Widgets Magazine
19:47 17 Październik 2019
Haker przy komputerze

Polska nie chce unijnej dyrektywy o prawach autorskich

© Fotolia / Tomasz Zajda
Polska
Krótki link
Autor
2152
Subskrybuj nas na

Wicepremier Piotr Gliński zapowiedział w czwartek, że Polska złoży na dyrektywę skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Polska jest jednym z pięciu krajów członkowskich UE (obok Holandii, Luksemburga, Włoch oraz Finlandii), którym nie podobała się przyjęta w kwietniu przez Parlament Europejski dyrektywa, zwana potocznie ACTA2.

Europejscy urzędnicy twierdzą, że wprowadzone regulacje mają na celu docenienie wkładu twórców, a ukrócenie wszechwładzy gigantów takich jak Google.

Spór toczył się od ponad roku i ogniskował wokół dwóch kontrowersyjnych artykułów dyrektywy – 11 oraz 17 (w pierwotnej wersji 13). Pierwszy przewiduje, że wydawcom będą przysługiwały prawa pokrewne za wielokrotne powielanie oraz publiczne odtwarzanie ich prac. Komisja Europejska zadbała, aby zniknął z niego niepopularny „podatek od linków”.

Ale drugi artykuł wciąż jest groźny dla wolności słowa w Internecie: mówi o konieczności filtrowania dostarczanych przez użytkowników treści pod kątem łamania praw autorskich przez platformy internetowe: fanpejdże, portale, strony. To on budzi największy opór, gdyż de facto godzi w wolność komentowania i obarcza wydawcę odpowiedzialnością za to, co napisze na jego portalu przypadkowy użytkownik.

Zauważył to już dawno Michał Boni:

– Skończy się to ostrożnością platform, one mają wziąć na siebie ciężar sprawdzenia legalności. Będzie prewencja w obawie przed karami – mówił jeszcze przed kwietniowym głosowaniem. Tutaj PiS oraz opozycja mówią jednym głosem.

Uważamy, że niektóre artykuły – zwłaszcza obecny 17, dawny 13, czyli – popularnie mówiąc – związany z filtrowaniem treści, to jest artykuł, który zagraża wolności w Internecie i jest sprzeczny z podstawowymi wartościami UE dot. wolności słowa, idei, kreowania nowych treści – poinformował w ostatni czwartek minister kultury Piotr Gliński na konferencji prasowej.

– Zawsze będziemy bronili się w kraju regulacjami, które będą wolnościowo interpretowały tę dyrektywę, ale najlepiej byłoby, żeby została zaskarżona i będzie jutro zaskarżona. Ta dyrektywa dotyczy ważenia pewnych istotnych wartości – z jednej strony prawa autorskiego, z drugiej kwestii wolności i związanej z nią kreatywności, twórczości, innowacyjności. My opowiadamy się zdecydowanie za wolnością.

Natomiast Witold Waszczykowski dodał, że Polacy mogą równolegle podjąć próby nowelizacji dyrektywy w Parlamencie Europejskim. Tym nowym.

– Nowy parlament zacznie obrady w lipcu i potem na jesieni rozpocznie się normalna praca – również nad budżetem, który obecnie został zaprojektowany niekorzystnie dla Polski i Europy. Będziemy próbowali też zmienić tam dyrektywę o prawach autorskich – obiecał.

​Zresztą protesty przeciwko ACTA2 ogarnęły całą Europę, również wiele miast Polski. Głównym organizatorem była Partia Piratów – zainspirowana działaniami bliźniaczej organizacji z Niemiec.

Być może czas na kolejną mobilizację.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Internet nie nadaje się do podłączenia miliardów urządzeń”
Rosja „odłączy się” od Internetu? Kreml komentuje
Ministerstwo Kultury Polski komentuje demontaż pomnika UPA
Wybuch jądrowy w kosmosie - koniec Internetu
Tagi:
skarga, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, internet, PiS, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz