Widgets Magazine
15:26 21 Wrzesień 2019
Wybory do PE

Eurowybory: znaczące zwycięstwo PiS (komentarze)

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polska
Krótki link
Autor
5415
Subskrybuj nas na

Jeszcze zanim PKW podała pierwsze wyniki wyborów Parlamentu Europejskiego, politycy oraz dziennikarze, opoierając się na danych exit poll już prognozowali, co zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości oznacza dla Polski i Europy. „Twarze dużo weselsze w TVP niż w TVN” – stwierdził wczoraj Rafał Ziemkiewicz. I tendencje te utrzymały się po wyborczej nocy.

Niektórzy komentatorzy zabrali już głos przed zakończeniem ciszy wyborczej. Wprawdzie wówczas mogli posłużyć się wyłącznie aluzjami, mimo to komentarz Marcina Paladego był jednym z najciekawszych na polskim Twitterze („kremlowska małpka” ani „kakao” wprawdzie nie są szczytem finezji, ale wpis ten cieszył się niekłamaną popularnością).

Merytorycznie wypowiedział się Patryk Słowik z „Gazety Prawnej” cytowany przez Wirtualne Media: „Najkrócej o wynikach: jeśli ktoś się lepiej czuje z mówieniem, że umiera demokracja, że mniejszość rządzi większością, że nie ma to zgody, to robi to dla lepszego samopoczucia. Fakty są takie, że ogrom Polaków popiera działania PiS, a partia wygrywa w wyborach z całym antyPiSem. Można oczywiście krytykować politykę rozdawnictwa, źle przeprowadzane reformy itd., ale kurczę – jaka to dyktatura czy demokratura, skoro taki kierunek podoba się ponad 40 proc. zainteresowanych Polaków? Można się z ich wizją Polski nie zgadzać, ale nie należy się i ich obrażać”.

Podobnie Michał Protaziuk z Gazeta.pl: „To najlepszy wynik wyborczy PiS w historii – 2. najlepszy wynik do europarlamentu w historii”.

Michał Szułdrzyński z RP napisał na Twitterze: „Jeśli ktoś uznał, że popularność filmu o pedofilii oznacza, że Polacy chcą wojny z Kościołem, to chyba się pomylił”.

Marcin Makowski z „Do Rzeczy” stwierdził: „Ciekawe co teraz z KE. Tusk nie przyniósł szczęścia (czy w takim razie zaryzykuje w prezydenckich?). Pączki Schetyny dla powodzian nie posmakowały. Trudna sytuacja i wybory przed PSL, które teraz jeszcze mniej wygodnie będzie się czuło w lewicowo-liberalnym garniturze KE”.

Zobacz również: „Polexit” w wyścigu do Parlamentu Europejskiego. Paradoks?

Natomiast Tomasz Lis był nastawiony wojowniczo: „4 miesiące temu mówiono, że Koalicja Europejska nie powstanie, a opozycja zostanie zmiażdżona. Dziś zawodzenie, bo zdobyła prawie 40% głosów i jest tuż za PiS-em, który rozdał dziesiątki miliardów. Nic nie jest przesadzone. To jest czas wojowników, a nie płaczek. Walka”.

​A jakie komentarze płyną ze strony polityków?

„Prezes już powiedział: Wygraliśmy” – odnotowała Krystyna Pawłowicz.

​Krzysztof Bosak, choć nie uzyskał mandatu, podziękował wyborcom. „Właśnie ukształtował się w Polsce system czteropartyjny, w którym Konfederacja jest głównym punktem odniesienia na ideowej prawicy”.

Według danych przedstawionych przez PKW Konfederacji nie udało się jednak przekroczyć progu 5%. 

​W podobnym duchu wypowiedział się premier Mateusz Morawiecki: „Historyczny wynik PiS-u w wyborach do Europarlamentu i piąte zwycięstwo z rzędu są najlepszym dowodem, że Polacy chcą dobrej zmiany nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Dziękuję kandydatom i wolontariuszom, bez których nie byłoby tej wygranej. Zrobiliśmy to!”.

Według najnowswzych danych w wyborach do PE PiS otrzymało 45,56 proc. głosów, Koalicja Europejska - 38,30 proc., Wiosna - 6,04 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,70 proc., Lewica Razem - 1,24 proc. - wynika z danych PKW przeliczonych z 99,31 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce.

Wkrótce przekonamy się więc, czy przy tak dużym udziale polityków PiS w nowym PE postawią oni bardziej na „Polskę w Europie” czy „Europę w Polsce”.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
komentarz, Koalicja Europejska, PiS, Parlament Europejski, wybory, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz