15:14 20 Czerwiec 2019

„Weźmiemy się za Sok z Buraka”. Jaki wypowiada wojnę antyrządowym profilom na Facebooku

© Sputnik . Natalia Seliverstova
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
13534

Wiceminister sprawiedliwości, który po niedzielnych wyborach już jedną nogą jest w Parlamencie Europejskim, zapowiedział, że prokuratura musi „zabrać się” za facebookowe profile prowadzące antyrządowe strony, takie jak np. Sok z Buraka. „To farmy trolli i nielegalnie finansowana kampania wyborcza” - stwierdził Jaki.

Patryk Jaki zapowiedział represje w stosunku do internautów w TVP Info.

III RP dalej ma potężną przewagę w mediach plus nowe przewagi w mediach społecznościowych - instytucjonalne, uważam, że nieuczciwe – powiedział w rozmowie z Magdaleną Ogórek. - To jest nielegalne finansowanie kampanii wyborczej. Prokuratura się za to naprawdę weźmie. Jak też sobie obiecałem, że teraz po kampanii naprawdę weźmiemy się za takie rzeczy, jak Sok z Buraka. To jest instytucjonalnie akceptowane, mimo że ludzie, którzy za to odpowiadają, wiedzą, że to haniebne łamanie prawa. Dlatego teraz to się skończy. Ja chwilę odpocznę i się naprawdę tym zajmę.

Sok z Buraka jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych antyrządowych fanpejdży, choć nie jedynym. „Nie lubię PiSu” czy „PiS na Księżyc” również umieszczają sporo treści uderzających głównie w partię Kaczyńskiego. Z drugiej strony również na Facebooku działają strony zrzeszające antyfanów PO, Nowoczesnej czy Adriana Zandberga, ba, działają nieniepokojone przez nikogo strony i grupy zwolenników teorii o płaskiej ziemi, szkodliwości szczepień, masońskich spiskach.

Dlatego zapowiedź Patryka Jakiego brzmi absurdalnie. Musiałby zamknąć całego Facebooka, pragnąc być obiektywnym w represjonowaniu za wyrażanie poglądów w internecie – albo udowodnić twórcom Soku, że faktycznie brali nielegalnie pieniądze od politycznych podmiotów (pamiętajmy też, że wykorzystywanie komentarzy na internetowych forach oraz w mediach społecznościowych jest powszechną metodą walki o poparcie we wszystkich ugrupowaniach w XXI wieku).

Lekarz oferuje tabletki
© Depositphotos / Snowing
Ale wygląda na to, że rząd PiS rzeczywiście zaczął już jakiś czas temu prześwietlać Facebooka. Jak donoszą Wirtualne Media, w okresie od lipca do końca grudnia 2018 roku polskie instytucje państwowe skierowały do Facebooka ponad 1,9 tys. próśb o ujawnienie danych na temat konkretnych kont i użytkowników.

To więcej w porównaniu z wcześniejszym półroczem. Serwis przychylił się do 52 proc. otrzymanych wniosków. 1,7 tys. to sprawy związane z toczącymi się w Polsce postępowaniami prawnymi prowadzonymi przez rozmaite instytucje.

Wygląda na to, że najbezpieczniej jednak zakładać na Facebooku strony ze słodkimi kotkami.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Tym razem przegięła. Magda Gessler w ogniu krytyki
Dwie idee: Karczewski i Wałęsa
Mroczna przeszłość Roberta Biedronia
Tagi:
Facebook, PO, PiS, Patryk Jaki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz