01:46 25 Czerwiec 2019
Polskie piwa kraftowe podczas rosyjskiego festiwalu BigCraftDay 2019Piwa kraftowe podczas rosyjskiego festiwalu BigCraftDay 2019

AleBrowar w Moskwie: „Dużo sukcesów i zmian, ale frajda hopheadów jest najważniejsza”

© Sputnik . W. Daniłowa © Sputnik . W. Daniłowa
1 / 2
Polska
Krótki link
Wiktoria Daniłowa
2231

Z każdym rokiem moskiewski przemysł gastronomiczny organizuje coraz więcej ciekawych imprez, które zaspokajają apetyt najbardziej wyrafinowanych smakoszy. Nie zdążył dobiec końca Rybny Tydzień, jak ze wszystkich krańców Rosji zaczęli ściągać do Moskwy wielbiciele browaru - na piąty z rzędu i największy rosyjski festiwal piwa BigCraftDay-2019.

Oficjalne otwarcie festiwalu poprzedzało kilka imprez towarzyszących. Jedną z nich stała się prezentacja trzech gatunków rozlewanego piwa kraftowego od polskiego browaru "AleBrowar", w języku beer geeków - "kranoprzejęcie" - w pubie Share House w centrum Moskwy. Piwowarowi Michałowi Saksowi udało się dogadać z właścicielami lokalu, aby na jeden wieczór podpięto tam beczki wyłącznie z polskim piwem. Jeszcze kilka gatunków z kolorowymi etykietami czekało na piwoszy w lodówkach. Prawie za każdym z nich stoi cała historia, co nadaje im barw i znaczenia.

Klientów pubu czekał pasjonujący wieczór w towarzystwie założyciela i głównego piwowara AleBrowaru Michała Saksa, a także bigos specjalnie przygotowany na tę okazję przez szefa kuchni lokalu Aleksieja Woronowa. 

Niecałe 10 lat temu AleBrowar niemal spowodował piwną rewolucję na rynku kraftowym w Polsce. Browar przykłada ogromną wagę do dużej ilości użytego chmielu w swoich produktach, w ten sposób stawia się w opozycji do dużych browarów, które stronią od używania większych dawek tej rośliny.

Piwowar Michał Saks, jeden z liderów rewolucji piwnej i browarnictwa rzemieślniczego w Polsce
© Sputnik . W Daniłowa
Piwowar Michał Saks, jeden z liderów rewolucji piwnej i browarnictwa rzemieślniczego w Polsce

Od czasu naszej ostatniej rozmowy z Michałem kolekcja AleBrowaru powiększyła się o ponad 20 nowych gatunków piwa, warzonych między innymi we współpracy z francuskimi, brytyjskimi i estońskimi browarami. Rosyjski słód Polacy mogli ocenić, kolaborując z piwowarnią z Petersburga AFBrew. Michał chętnie opowiedział o tych nowinkach.

– Witamy z powrotem w Moskwie! Mija 7 lat od powstania AleBrowaru. Naukowcy sugerują, że w ciągu tego czasu ludzkie ciało regeneruje się i całkowicie odnawia. Czy można powiedzieć to samo w stosunku do browaru?

– Pewnym wartościom pozostajemy wierni, ale 7 lat to kupa czasu. I przez ten czas wiele się zmieniło. Zaczynaliśmy jako browar kontraktowy, inaczej mówiąc gypsy-browar, a teraz mamy własną linię produkcyjną, którą od momentu mojej wizyty w 2017 roku powiększono dwukrotnie. Dużo sukcesów i zmian, ale cały czas staramy się warzyć takie piwa, które dają dużo frajdy nam i naszym fanom.

 Kiedy rozmawialiśmy 2 lata temu powiedziałeś, że nawiązałeś znajomości z ludźmi, którzy prowadzą lokale w Moskwie. Wspólnie z podmoskiewskim browarem „Victory Art Brew” zaprezentowaliście nawet nowy smak podczas poprzedniej edycji BigCraftDay. Jak aktualnie rozwija się współpraca z Rosją?

– W tej chwili spotykamy się w browarze kolegów Share House, w przededniu BigCraftDay, czyli największego festiwalu kraftowego w Moskwie. I mamy właśnie w planach warzenie z nimi piwa po tym festiwalu. Osobiścię bardzo lubię ten wschodni kierunek podróży: staram się tu bywać i często wracać.

– Przystankiem w drodze do Moskwy był Mińsk. Proszę podzielić się jakimiś ciekawymi spostrzeżeniami.

- To piwo, które będziemy warzyć po BCD, będzie warzone wspólnie z naszymi kolegami z Mińska - z Midnight Project. Сzyli będzie to polsko-białorusko-rosyjskie piwo, które stworzymy pod Moskwą, a dopiero potem koledzy przyjadą do Polski.  Ale w pierwerszej kolejności pojawi się tutaj.

 Wasi koledzy z Browaru Kingpin w ubiegłym roku odwiedzili Moskwę i wspólnie z rosyjskim browarem Bottle Share stworzyli tematyczny gatunek piwa rzemieślniczego. Dojrzało dokładnie na Mundial 2018 w Rosji. Сzy zastanawialiście się może nad takim pomysłem?

– Dla nas każde piwo to nowa historia, która ma coś w sobie, ponieważ piwa kraftowe nie tylko mają wprowadzić w odpowiedni nastrój, ale to też jest świetny pretekst do tego, aby opowiedzieć historię naszej przyjaźni i przeżyć.

W ramach naszego kranoprzejęcia przywieźliśmy piwo, które nazywa się „Herr Axolotl”, warzone z naszym przyjacielem z Berlina, Aleksandrem Himburgiem. Na etykiecie znajduje się ambystoma meksykańska – stworzenie, które posiada najwyższe zdolności regeneracji w przyrodzie. Po odcięciu nogi ona zostaje całkowice odtworzona.Tak się złożyło, że warzyliśmy to piwo z Aleksem, który w tym czasie udał się do Brazylii. Pojechał tam jako sędzia na konkurs piw. Ale będąc w hotelu skoczył do basenu i złamał kark. Jest wśród 2% ludzi, którzy wychodzą z takich sytuacji bez szwanku, więc dla nas ta etykieta ma drugie dno i opowiada historię znajomości z Aleksem, który doszedł do siebie po takim drastycznym wypadku i jest mistrzem regeneracji.

Teraz warzymy różne gatunki tego piwa i bardzo się cieszymy, że mogliśmy przywieźć go do Moskwy.

 Tym razem zostajesz  w Moskwie dłużej niż poprzednio. Może zdradzisz nam swoje plany na najbliższy tydzień?

– Dzisiaj mamy kranoprzyjęcie u przyjaciół z Share House, dwa kolejne dni będą zarezerwowane na BCD. Jeden dzień wypoczynku chciałbym poświęcić zwiedzaniu moskiewskich pubów, 12 czerwca będziemy warzyć wspólne piwo, a 13 już wracam do Polski.

Tegoroczny BigCraftDay będzie się odbywać w nowym formacie, przewidującym nieograniczoną degustację ponad 500 gatunków piwa od 90 współczesnych rosyjskich i zagranicznych piwowarni. Co ciekawe, większość zaprezentowanych gatunków piwa zostanie uwarzonych specjalnie z okazji festiwalu.

Dzięki swoim wyrafinowanym właściwościom smakowym i dobrze zrobionej reklamie polskie piwo z łatwością może znaleźć swoich wielbicieli w Polsce - uważa Maksim Bieliajew, dystrybutor piwa AleBrowaru z Mińska, który towarzyszył Michałowi na imprezie.

"Kiedy zaczynałem zajmować się piwem, Polska zawsze mnie pociągała: jeździłem na różne festiwale piwne, do Warszawy.

Około dwóch lat zajęło mi to, żeby wybrać dla siebie określony kontyngent piwowarni, które stabilnie warzą dobre piwo i trzymają wysoko poprzeczkę. AleBrowar jest jedną z nich. Po zawarciu z nim znajomości zacząłem importować ich produkcję na Białoruś i na Litwę. Potem zawiozłem je do Rosji, ale tu nie brakuje  doświadczonych amatorów piwa, których ciężko czymś zadziwić. Jeśli jednak wziąć najlepsze piwowarnie, to polskie piwo prawie niczym im nie ustępuje.

Mimo to w Rosji jest określony popyt, choć na takich ogromnych rynkach nie tak łatwo pracować - musisz ciągle udowadniać, że jesteś najlepszy" - powiedział Maksim Bieljajew.

© Sputnik .
Polskie piwo w Moskwie

Zobacz również:

W głowie chmiel, w sercu piwo. Polski kraft podbił Moskwę
Białoruś uczciła pamięć Czesława Niemena (foto)
Rosjanie poznali historię Polaków ratujących Żydów
Tagi:
festiwal, rynek, Mińsk, Białoruś, browar, Browar Kingpin, AleBrowar, piwo, Moskwa, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz