18:47 18 Czerwiec 2019
Kreml

Polsko-amerykańska deklaracja o współpracy militarnej: Rosja ma powody do niepokoju?

© Sputnik . Alexei Druzhinin
Polska
Krótki link
3018

Deklaracja prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa ws. współpracy militarnej zwiększa bezpieczeństwo Polski – powiedział w rozmowie z PAP szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Wczoraj podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie Polska i USA podpisały deklarację o zacieśnieniu współpracy obronnej. W deklaracji jest zapowiedź utworzenia w Polsce: Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA, Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim, eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej, infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

Zobacz też: Polska i USA podpisały deklarację o zacieśnieniu współpracy obronnej

Szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski, komentując w rozmowie z PAP polsko-amerykańską deklarację, podkreślił, że zwiększa on o bezpieczeństwo Polski. Pytany o możliwą reakcję Rosji, zaznaczył, że żaden kraj nie powinien  mieć w związku z deklaracją powodów do obaw.

Deklaracja prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa ws. współpracy militarnej zwiększa bezpieczeństwo Polski - oświadczył szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski. Nikt nie powinien być zaniepokojonym tym, że jakiś kraj jest bezpieczniejszy - dodał, pytany o możliwą reakcję Rosji.

„Wizyta prezydenta w Białym Domu i jej rezultaty pokazały skuteczność i konsekwencję polityki prowadzonej przez prezydenta Dudę, jeżeli chodzi o relacje polsko-amerykańskie" – ocenił Szczerski.

„10 miesięcy temu prezydenci zakreślili plan tych relacji podpisując deklarację o strategicznym partnerstwie i po 10 miesiącach mamy w dziedzinie energetyki duże kontrakty dywersyfikujące polski rynek gazu, ale także mamy dzisiaj zarysowane plany współpracy w sektorze energetyki jądrowej" - mówił Szczerski.

Szczerski zaznaczył też, że w deklaracji podkreślono wyraźnie, iż zwiększenie amerykańskiej obecności militarnej w Polsce odbywa się w ramach NATO i ma służyć bezpieczeństwu całego Sojuszu.

Pytany o możliwą reakcję Rosji na nową polsko-amerykańską deklarację, Szczerski podkreślił, że nie oznacza ona rozwoju nowych możliwości ofensywnych.

„Nikt nie powinien być zaniepokojonym tym, że jakiś kraj jest bezpieczniejszy. To jest współpraca, która ma podnieść bezpieczeństwo Polski. Nie spodziewam się reakcji negatywnych na fakt, że Polska jest bezpieczniejsza. Nie widzę nikogo, kto chcąc, by Polska była bezpieczniejsza, może zareagować negatywnie na rozwój amerykańskiej obecności w Polsce".

Nie rozwijamy żadnych możliwości ofensywnych, nie planujemy żadnych działań poza tymi, które zwiększają bezpieczeństwo naszego kraju i całego regionu. Wszyscy powinni zareagować na tę deklarację pozytywnie – zaznaczył Szczerski.

Pytany o koszty zwiększonej obecności wojsk USA w naszym kraju  zaznaczył, że infrastrukturę na rzecz obronność w Polsce buduje Polska i infrastruktura ta pozostanie w Polsce niezależnie od tego, jakie wojska będą jej używać.

Doniesienia o polsko-amerykańskich negocjacjach o stacjonowaniu amerykańskich żołnierzy w Polsce od dłuższego czasu budzą zdecydowaną reakcję ze strony naszych wschodnich sąsiadów.

Szef MSZ Białorusi Władimir Makej powiedział niedawno, że Mińsk uważa za „błędne” plany odnośnie zwiększenia obecności wojskowej USA na terytorium sąsiadujących z republiką państw, między innymi w Polsce.

„Uważamy za duży błąd plany zwiększenia obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych na terytorium sąsiednich państw, między innymi na terenie Polski” – powiedział Makej na seminarium „Dziesięć Lat Partnerstwa Wschodniego: rezultaty i perspektywy”. Jak zaznaczył minister, taka obecność wojskowa naruszy równowagę sił w regionie.

„Prawdę powiedziawszy nie rozumiemy, jaki mają w tym cel, na czym on polega. Na przeciwstawieniu się zagrożeniu? Ale przecież to nie do pomyślenia, żeby w XXI wieku, przy obecnym poziomie zbudowanego w regionie potencjału militarnego, ktoś odważył się wywołać bezpośredni konflikt zbrojny” – podkreślił Makej.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wielokrotnie podkreślał z kolei, że z punktu widzenia Moskwy wzrost liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce będzie pogwałceniem fundamentalnego aktu „Rosja-NATO”.

Odzwierciedla to kurs polityki Stanów Zjednoczonych wycelowany na zerwanie wszelkich uzgodnień dotyczących bezpieczeństwa w regionie euroatlantyckim. W tym przypadku chodzi o podważenie jednego z kluczowych postanowień fundamentalnego aktu między Rosją a NATO, zgodnie z którym znaczne siły bojowe na terytorium nowych członków NATO nie są rozmieszczane na stałe – powiedział Ławrow pod koniec kwietnia na konferencji prasowej po spotkaniu ze swoim odpowiednikiem z Republiki Zielonego Przylądka Luisem Felipe Tavaresem.

Ławrow zaznaczył, że Moskwa monitoruje sytuację wokół negocjacji między Warszawą a Waszyngtonem, a decyzja o rozmieszczeniu kontyngentu nie zwiększy bezpieczeństwa Europy.

Zobacz również:

Pajęczyna między Trumpem i Dudą. To znak? (wideo)
Nowa rakieta Rosji „bronią końca świata”
Tagi:
Donald Trump, Andrzej Duda, Białoruś, Rosja, Polska, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz