Widgets Magazine
06:13 19 Wrzesień 2019
Przejście graniczne między Białorusią a Polską Pererov

„Rosyjskie prowokacje wymagały od NATO ochrony granic Polski”

© Sputnik . Egor Eremov
Polska
Krótki link
15676
Subskrybuj nas na

Wspólna polsko-amerykańska deklaracja dotycząca zwiększenia obecności amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski wywołała dość zdecydowaną reakcję Rosji. Ze strony USA padają z kolei mocne słowa o „konieczności obrony przed rosyjskimi prowokacjami”.

Podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA między dwoma państwami została podpisana deklaracja dotycząca zwiększenia obecności amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski o 1000 osób.

W deklaracji jest także zapowiedź utworzenia w kraju nad Wisłą: Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA, Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim, eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej, infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego. 

Nowe polsko-amerykańskie porozumienie wywołało zdecydowaną reakcję ze strony Rosji.

„Moskwa widzi w decyzji Warszawy i Waszyngtonu o rozmieszczeniu dodatkowego kontyngentu wojskowego USA sygnał do przygotowania kolejnych zakrojonych na szeroką skalę działań i nie może nie brać tego pod uwagę w swoim planowaniu obronnym” – czytamy w komunikacie prasowym MSZ Rosji.

Ambasada Rosji w Polsce zamieściła na Twitterze fragment komunikatu rosyjskiego MSZ w tej sprawie:

​To z kolei wywołało do tablicy ambasadę USA w Polsce, która także za pośrednictwem Twittera skomentowała oświadczenie rosyjskich kolegów.

Wbrew wprowadzającemu w błąd tweetowi ambasady Rosji w Polsce, rozmieszczenie amerykańskich sił wojskowych w Polsce jest całkowicie zgodne z naszymi zobowiązaniami wobec NATO i ma charakter obronny. Należy przypomnieć, że rosyjskie prowokacje wymagały od NATO działań w celu ochrony granic Polski – głosi komunikat ambasady USA, opublikowany na Twitterze.

Do sprawy odniosła się również w piątek ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

"Ambasada Rosji w Polsce powinna się wstydzić! Właśnie z powodu gróźb takich jak te, które wypowiadacie dzisiaj, wspólna deklaracja USA-PL w sprawie współpracy obronnej podpisana w Waszyngtonie w tym tygodniu była konieczna" - napisała ambasador na Twitterze.

Doniesienia o polsko-amerykańskich negocjacjach o stacjonowaniu amerykańskich żołnierzy w Polsce od dłuższego czasu budzą zdecydowaną reakcję ze strony wschodnich sąsiadów Polski.

Szef MSZ Białorusi Władimir Makej powiedział niedawno, że Mińsk uważa za „błędne” plany odnośnie zwiększenia obecności wojskowej USA na terytorium sąsiadujących z republiką państw, między innymi w Polsce.

„Uważamy za duży błąd plany zwiększenia obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych na terytorium sąsiednich państw, między innymi na terenie Polski” – powiedział Makej na seminarium „Dziesięć Lat Partnerstwa Wschodniego: rezultaty i perspektywy”. Jak zaznaczył minister, taka obecność wojskowa naruszy równowagę sił w regionie.

„Prawdę powiedziawszy nie rozumiemy, jaki mają w tym cel, na czym on polega. Na przeciwstawieniu się zagrożeniu? Ale przecież to nie do pomyślenia, żeby w XXI wieku, przy obecnym poziomie zbudowanego w regionie potencjału militarnego, ktoś odważył się wywołać bezpośredni konflikt zbrojny” – podkreślił Makej.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wielokrotnie podkreślał z kolei, że z punktu widzenia Moskwy wzrost liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce będzie pogwałceniem fundamentalnego aktu „Rosja-NATO”.

Odzwierciedla to kurs polityki Stanów Zjednoczonych wycelowany na zerwanie wszelkich uzgodnień dotyczących bezpieczeństwa w regionie euroatlantyckim. W tym przypadku chodzi o podważenie jednego z kluczowych postanowień fundamentalnego aktu między Rosją a NATO, zgodnie z którym znaczne siły bojowe na terytorium nowych członków NATO nie są rozmieszczane na stałe – powiedział Ławrow pod koniec kwietnia na konferencji prasowej po spotkaniu ze swoim odpowiednikiem z Republiki Zielonego Przylądka Luisem Felipe Tavaresem.

Ławrow zaznaczył, że Moskwa monitoruje sytuację wokół negocjacji między Warszawą a Waszyngtonem, a decyzja o rozmieszczeniu kontyngentu nie zwiększy bezpieczeństwa Europy.

Zobacz również:

Andrzej Duda: Rosjo, zostań naszym przyjacielem
Samoloty F-35 dla Polski to intratny interes... dla Amerykanów
Tagi:
NATO, Rosja, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz