06:42 12 Lipiec 2020
Polska
Krótki link
0 63
Subskrybuj nas na

Sąd w Londynie skazał na 4 lata i 3 miesiące więzienia mieszkającego w Wielkiej Brytanii obywatela Polski Michała Szewczuka, który publikował w Internecie materiały wzywające do zabójstwa brytyjskiego księcia Harry’ego.

Jak poinformowała telewizja BBC, 19-letni Szewczuk przyznał się do winy w kwestii promowania terroryzmu i przechowywaniu materiałów ekstremistycznych, w tym m.in. instrukcji wykonania broni i przygotowywania zamachów.

Na tym samym posiedzeniu londyński sąd zadecydował o wymierzeniu kary wspólnikowi Szewczuka – Oskarowi Duninowi-Koczorowskiemu – który wcześniej przyznał się do promowania terroryzmu.

Przypomnijmy, pochodzący z Polski nastolatkowie zostali oskarżeni o nakłanianie do terroryzmu i nawoływanie do zabicia księcia Harry’ego. Udzielali się w skrajnie prawicowych grupach w mediach społecznościowych, gdzie wymieniali się rasistowskimi opiniami oraz wzywali do przemocy. Wyzwali m.in. do zamordowania księcia Harry'ego za „zdradę rasy" w wyniku zawarcia związku małżeńskiego z mającą afroamerykańskie korzenie aktorką Meghan Markle.

BBC prowadziło swoje dochodzenie, w rezultacie którego otrzymało dostęp do zamkniętego czatu internetowego, na którym członkowie grupy wymieniali się materiałem propagującym nazizm i wzywali do zabijania policjantów. To właśnie tam Szewczuk umieścił grafikę przedstawiającą księcia Harry’ego z pistoletem przystawionym do głowy i podpisem: „Niedługo się zobaczymy, zdrajco białej rasy”. Miało to miejsce kilka miesięcy przed ślubem brytyjskiego księcia z ciemnoskórą aktorką Meghan Markle.

17-letni Oskar D.-K. oraz 18-letni Michał Sz. działali w neonazistowskiej grupie Sonnenkrieg Division, powiązanej z większą amerykańską grupą Atomwaffen Division. 17-latek przyznał się do stawianych mu zarzutów. Wobec 18-latka wysunięto pięć zarzutów zachęcania do terroryzmu i trzy zarzuty dotyczące rozpowszechniania treści o charakterze terrorystycznym.

Dzięki śledztwu BBC zatrzymano też lidera grupy, 21-letniego Andrew Dymocka. Na razie nie wiadomo, jaki będzie wyrok w jego sprawie.

Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz