15:51 20 Listopad 2019
Działo „Giacynt” i system rakietowy „Iskander” w Kaliningradzie

MON: Polska reaguje na agresywną politykę Rosji

© Sputnik . Igor Zarembo
Polska
Krótki link
18980
Subskrybuj nas na

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak powiedział na antenie Polskiego Radia, że wzmacnianie polskiej armii jest reakcją na agresywną politykę Rosji.

Według ministra Błaszczaka Rosja „prowadzi agresywną politykę”, czego dowodem jest  jest „atak w 2008 r. na Gruzję i w 2014 r. na Ukrainę" a także rozmieszczenie rakiet Iskander w obwodzie Kaliningradzkim.

To co robimy teraz jest reakcją na politykę rosyjską, reakcją odstraszającą – powiedział Błaszczak.

Mariusz Błaszczak mówił przede wszystkim o wzmocnieniu polskiej armii poprzez zakup amerykańskiego sprzętu – systemów rakietowych Patriot i HIMARS – a także o planach zakupu 32 myśliwców F-35. Zwracał także uwagę na zwiększenie liczebności polskiej armii oraz powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej.

„Myśliwce F-35 są najnowocześniejszymi samolotami, które dają przewagę wojsku, które takie samoloty posiada, ze względu na technologie gwarantującą to, że te samoloty nie są widziane przez radary, a wiec przełamują bariery dostępu przeciwnika" – mówił Błaszczak.

Minister skomentował także podpisane w USA polsko-amerykańskie porozumienie, zakładającym m.in. zwiększenie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Według ministra Błaszczaka to porozumienie jest „przełomowe”, ponieważ „została ustalona formuła obecności wojsk amerykańskich w Polsce, jako formuła trwała, wcześniej była to formuła niedookreślona".

„Mamy zapisane w porozumieniu 1000 żołnierzy, ale mamy też klauzulę, która umożliwia nam dalsze negocjacje dotyczące wzmocnienia liczebnego wojsk amerykańskich w Polsce. To jest przełom, gdyż odstrasza ewentualnego agresora. Ma on świadomość tego, że atakując Polskę zaatakuje również USA" – powiedział szef MON.

Zobacz też: Amerykańskie wojska w Polsce wywołają rosyjską „reakcję o charakterze wojskowym”?

Podczas wizyty polskiej delegacji z prezydentem Andrzejem Dudą na czele w USA podpisano polsko-amerykańską deklarację o zacieśnieniu współpracy obronnej. W deklaracji jest zapowiedź utworzenia w Polsce: Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA, Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim, eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej, infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

Doniesienia o polsko-amerykańskich negocjacjach o stacjonowaniu amerykańskich żołnierzy w Polsce od dłuższego czasu budzą zdecydowaną reakcję ze strony Rosji. Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wielokrotnie podkreślał z kolei, że z punktu widzenia Moskwy wzrost liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce będzie pogwałceniem fundamentalnego aktu „Rosja-NATO”. 

Po podpisaniu polsko-amerykańskiej deklaracji MISZ Rosji wydało oświadczenie w tej sprawie.

Moskwa widzi w decyzji Warszawy i Waszyngtonu o rozmieszczeniu dodatkowego kontyngentu wojskowego USA sygnał do przygotowania kolejnych zakrojonych na szeroką skalę działań i nie może nie brać tego pod uwagę w swoim planowaniu obronnym – napisano w komunikacie prasowym MSZ Rosji.

Zobacz również:

Andrzej Duda o F-35: Musimy jakoś wejść do tej kolejki
Turcja pokazała konkurenta F-35 (foto)
Tagi:
MON, Mariusz Błaszczak, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz