Widgets Magazine
10:59 23 Sierpień 2019
Wędzona kiełbasa

Polska kiełbasą stoi: „Czekamy na wódkę i ogórka”

© Depositphotos / Voyagerix
Polska
Krótki link
2217

„Święto Kiełbasy Lisieckiej – święto polskiej przedsiębiorczości, symbol polskiego sukcesu” – napisał z dumą w swoim Twitterze Jarosław Gowin, post wzbogacił fotografiami ze wspomnianego kiełbasianego święta.

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości to właśnie wyrób wędlin należy uznać za największy polski sukces. Niestety internauci nie podzielają tej opinii, o czym poinformowali odpowiadając ironicznie na post polityka (pisownia oryginalna).

Kiełbasa symbolem polskiej przedsiębiorczości. To czekamy jeszcze na wódkę i ogórka. Niezły cyrk – napisał użytkownik internetu.

Inny pyta, a co z technologiami? Z grafenem? Czy to właśnie nauka i technologie nie powinny nosić dumnego miana polskiego sukcesu?

Kiełbasa symbolem polskiego sukcesu? Ja bym wolał, np. grafen, czy inne wysokie technologie, ale co kto lubi...

Pojawiają się też zarzuty, że jako minister szkolnictwa Gowin powinien raczej promować literaturę i kulturę, a nie produkty mięsne.

A gdzie pana aktywność w promowaniu kultury? Teatr? Poezja? Literatura? – pyta użytkowniczka Twittera.

Kiełbasa lokomotywą dla szkolnictwa wyższego, siłą polskiej myśli technicznej!!!

Wcześniej na swoim kanale w Youtube polityk zamieścił wideo prosto z zakładu produkującego kiełbasę Lisiecką. Jest to część akcji Żyj po polsku, której celem jest promocja patriotyzmu gospodarczego.

To nie pierwszy raz, kiedy politycy udzielają się w kwestii diety Polaków. Pod koniec maja odbyła się w Sejmie konferencja „Rola izb rolniczych w kształtowaniu i realizacji polityki rolnej państwa”. Podczas spotkania minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział, że płetwa bobra jest świetnym afrodyzjakiem, a co za tym idzie – bóbr powinien być jadalny.

Jeden z komentatorów postu Jarosława Gowina zasugerował, że kiełbasy będą produkowane właśnie z bobra.

Ardanowski wręcz zasugerował, że Polacy zapomnieli już jakie właściwości ma mięso bobra. Wystarczy im więc o tym przypomnieć i sprawa rozwiąże się sama.

Teraz nie wiadomo co z tym bobrem zrobić, nawet jakby się go upolowało – mówił. – A jeszcze jak ludzie sobie przypomną, że płetwa bobra ma – ponoć – właściwości afrodyzjaków, to się może okazać, że i problem bobrów się niedługo skończy – wyjaśnił.

Po wypowiedziach ministra w polskich mediach zawrzało. Eksperci ostrzegają, że to błędna polityka, ponieważ bobry pełnią bardzo ważną funkcję w ekosystemie, a ich wytępienie mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji. Osoby publiczne powiedziały wprost: „To skrajna głupota”.

Więcej na ten temat: Polski minister radzi: Jedzcie bobry! To doskonały afrodyzjak

Zobacz również:

Polski minister radzi: Jedzcie bobry! To doskonały afrodyzjak
Czy polskie rolnictwo przeżyje „sezon klęskowy”?
Przy tych roślinach Barszcz Sosnowskiego to pikuś
Tagi:
technologie, gospodarka, kiełbasa, Jarosław Gowin, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz