06:22 06 Grudzień 2019
Kościół katolicki

Jezuita z Nowego Sącza zastrzelił się na dziedzińcu klasztoru

© Sputnik . Wadim Zhernow
Polska
Krótki link
5165
Subskrybuj nas na

Ojciec Piotr Matejski miał odebrać sobie życie na dziedzińcu klasztoru jezuitów w Nowym Sączu. O tragicznych okolicznościach śmierci zakonnika poinformował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Wczoraj o godzinie 14:00 w klasztorze ojców jezuitów przy parafii pod wezwaniem Ducha Świętego w Nowym Sączu ojciec Piotr Majewski odebrał sobie życie przy użyciu broni palnej, poinformował na swoim blogu ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski.

Duchowny miał popełnić samobójstwo na dziedzińcu klasztoru.

„Został znaleziony z raną postrzałową” – powiedział Wirtualnej Polsce Jarosław Łukacz, Prokurator Rejonowy w Nowym Sączu. Wiadomo, że 51-letni duchowny posiadał broń.

Jezuici wydali wczoraj w sprawie śmierci duchownego oświadczenie, w którym nie ujawnili tragicznych okoliczności zdarzenia.

„Obecnie badane są okoliczności śmierci o. Piotra. O szczegółach poinformujemy najszybciej jak to będzie możliwe” – głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej Towarzystwa Jezusowego. – „Polecamy modlitwie zmarłego o. Piotra, jego rodzinę, bliskich oraz współbraci”.

Według ks. Isakowicz-Zalewskiego, współbracia zmarłego jezuity mówią, że zostawił on dwa listy pożegnalne – jeden do władz zakonnych, drugi do rodziny.

Zobacz też: Putin w Watykanie: Ciepłe relacje

Specjalne oświadczenie w tej sprawie wydał także prowincjał jezuitów Jakub Kołacz SJ.

„Drodzy Współbracia, Współpracownicy w Misji i Przyjaciele Towarzystwa Jezusowego.

Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem.

Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny. Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na temat powodów i motywów Jego czynu. Trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez policję, a my musimy poczekać na jego rezultaty.

Ten dramat jest udziałem nas wszystkich, dlatego proszę, wspierajmy się nawzajem życzliwością i modlitwą, oddając Bogu wszystko to, co dla nas jest niezrozumiałe i co nas zasmuca. Prośmy też, aby miłosierny Pan, który zna ludzkie serca, przyjął do siebie o. Piotra".

Zobacz również:

Nie masz dzieci – zapłacisz wyższe podatki. Nowy pomysł rządu
Kto chce zostać polskim szpiegiem?
Tagi:
samobójstwo, klasztor, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz