Widgets Magazine
22:52 11 Listopad 2019
Władimir Putin podczas gorącej linii

Polski poseł „przez pomyłkę” pomógł Rosji

© Sputnik . Siergiej Guniejew
Polska
Krótki link
17774
Subskrybuj nas na

Członkowie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE) zagłosowali za zaproszeniem rosyjskiej delegacji do uczestnictwa w czerwcowej sesji, przekładając rozpatrzenie kwestii jej pełnomocnictw.

We wczorajszym głosowaniu za rezolucją opowiedziało się 118 ze 190 obecnych na sali parlamentarzystów, 62 było przeciw, a 10 wstrzymało się od głosu. Zapraszając Rosję do wzięcia udziału w pracy PACE, w organizacji międzynarodowej powołano się na decyzję, podjętą przez Komitet Ministrów Rady Europy w Helsinkach, a także „wyjątkowe okoliczności”.

Rosyjska delegacja przybyła już do Strasburga i przygotowała wniosek o potwierdzenie swoich pełnomocnictw w PACE – powiedział dziennikarzom stojący na jej czele Piotr Tołstoj, wiceprzewodniczący Dumy Państwowej. To ostatnia kwestia, którą należy uregulować w celu pełnoprawnego przywrócenia uczestnictwa Rosji.

„To techniczna pomyłka”

Okazuje się, że na „tak” w sprawie przyjęcia rezolucji zagłosował także polski poseł Krzysztof Mieszkowski z Nowoczesnej. Były dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu umieścił na swoim Twitterze krótkie sprostowanie, tłumacząc, że zaszła „techniczna pomyłka”.

To był wypadek przy pracy – powiedział w rozmowie z Onetem Mieszkowski.

„Nie zagłosowałem za Putinem. To przecież absurdalne. To był wypadek przy pracy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żebym mógł opuścić artystów Ołeha Sencova i Kiriłła Sieriebrennikowa - ofiar putinowskiego reżimu” - dodał.

Mieszkowski zapowiedział również oficjalne ogłoszenie sprostowania zaistniałej sytuacji. Wedug niego powinno to uciąć wszelkie spekulacje na ten temat. Pomyłkę tłumaczy chaosem oraz dużą liczbą głosowań.

„Było ponad 200 różnych głosowań. Zagłosowałem tak, jak należało zagłosować. Później nastąpił moment pełen zamieszania i chaosu. Ukraińcy i Niemcy wzajemnie sobie zarzucali różne rzeczy. Byłem przekonany, że to już jest koniec głosowania i wyjąłem kartę z czytnika. Chwilę później zorientowałem się, że jest jeszcze jedno. Myślałem, że ma dotyczyć kolejnej poprawki. Niestety okazało się, że było to głosowanie kończące kilkugodzinną sesję" – wyjaśnia parlamentarzysta.

Tarcia na linii Rosja-PACE

Jak zaznaczył Piotr Tołstoj, członkowie PACE stali się zakładnikami delegatów z Ukrainy i Wielkiej Brytanii, którzy wnieśli do rozpatrzenia ponad 200 poprawek, aby przeciągać uchwalenie rezolucji.

„Oprócz straconego czasu i nerwów swoich europejskich kolegów niczego nie osiągnęli, poprawki zostały odrzucone: składamy wniosek o potwierdzenie swoich uprawnień” – dodał wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Rosji.

Przypomnijmy, że rosyjska delegacja w PACE została pozbawiona prawa głosu w kwietniu 2014 roku ze względu na jej stanowisko wobec Krymu i kryzysu na Ukrainie. W 2015 roku dwukrotnie omawiano kwestię wznowienia jej pełnomocnictw, ale sankcje, przeciwnie, zostały zaostrzone.

W rezultacie Rosja odmówiła pracy na takich warunkach, a od 2016 roku nie wysyła dokumentów do akredytacji delegacji na sesję i nie uiszcza składki członkowskiej.

Zobacz też:Bez Rosji znaczenie Rady Europy znacznie się zmniejszy?

Wczoraj przedstawiciel delegacji Ukrainy w PACE, deputowany Rady Najwyższej Aleksiej Honczarenko urządził awanturę na znak protestu wobec prorosyjskiego wystąpienia reprezentanta Serbii Alexandra Seselja, który w swoim przemówieniu poparł przyłączenie Krymu do Rosji i zaproponował przywrócenie praw rosyjskiej delegacji w PACE.

Zobacz również:

Ważą się losy powrotu Rosji do PACE
Ukraina wzywa do rozpoczęcia nadzwyczajnych debat ws. Morza Azowskiego w PACE
„Rosja nie ma po co wracać do PACE”
Rosja nie będzie uczestniczyć w sesji zimowej PACE
Tagi:
polityka, głosowanie, PACE, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz