03:06 26 Styczeń 2020
Polska
Krótki link
3131
Subskrybuj nas na

Rekordzista Polski w pływaniu na dystans 50 metrów stylem dowolnym Paweł Juraszek został przyłapany na dopingu. Jak informuje Eurosport, badania wykonano podczas Grand Prix Polski w Lublinie, które odbyło się w marcu.

 

24-latek miał w organizmie pseudoefedrynę – informują media. Jest to substancja występująca w lekach na zapalenie górnych dróg oddechowych, o działaniu rozszerzającym oskrzela i ułatwiającym oddychanie. Pływak złożył odwołanie, gdyż jego zdaniem oskarżenia są niesprawiedliwe, jednak prawdopodobnie zostanie wykluczony z mistrzostw świata, które rozpoczną się 12 lipca w Gwangju (Korea).

Szkoda w ogóle gadać. Każdy ma jakieś problemy zdrowotne. Miałem zwykły katar. Jestem na takim poziomie, że nie ma szans, żebym gdziekolwiek cokolwiek przekraczał. A tu się okazało, że o 13 procent przekroczyłem dozwoloną dawkę. Wziąłem 240 mg pseudoefedryny. To dozwolona ilość, ale później okazało się, że jej stężenie było zbyt duże.

Juraszek jest rozgoryczony, bo przez „głupi lek” przepadnie mu coś, na co od dawna czekał. Jak mówi, z dopingiem albo się idzie na całość, albo w ogóle się tego nie robi.

- Przepadną mi MŚ i grozi mi dyskwalifikacja za głupią pseudoefedrynę. Albo idzie się na całość w doping, albo nie bawisz się w takie rzeczy – powiedział w rozmowie z mediami.

Juraszek zajął piąte miejsce na mistrzostwach świata 2018 w Hangzhou. 

Tagi:
doping, Polska, sport
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz