08:04 07 Grudzień 2019
Bartłomiej MisiewiczMinister obrony Polski Antoni Macierewicz

Romans „Macierewicza” i „Misiewicza” zaprowadzi Patryka Vegę przed sąd?

© AP Photo / Alik Keplicz © AP Photo / Markus Schreiber
1 / 2
Polska
Krótki link
3393
Subskrybuj nas na

W swoim najnowszym filmie „Polityka” Patryk Vega pokazał m in. wątek gejowskiego romansu między postaciami wzorowanymi na Antonim Macierewiczu i Bartłomieju Misiewiczu. Czy reżyser może mieć przez to kłopoty?

„Polityka” namiesza w polskiej polityce?

Patryk Vega nakręcił film o polskich politykach. Premierę najnowszego dzieła kontrowersyjnego reżysera zaplanowano na 6 września, czyli na krótko przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

Jak opowiadał sam reżyser, scenariusz filmu jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami i Patryk Vega zdawał sobie sprawę z tego, że realizacja filmu może napotkać pewne trudności, dlatego projekt był realizowany w ścisłej tajemnicy, a montaż gotowego materiału odbywa się obecnie w Tokio.

Patryk Vega podkreśla w wywiadach, że film jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami i w niezależny sposób pokaże świat polskiej polityki.

Jak informował Onet.pl, z nieoficjalnych informacji portalu wynika, że scenariusz „Polityki” trafił w ręce polityków PiS i wywołał u nich „prawdziwe przerażenie”, a sam reżyser miał otrzymać propozycje pomocy przy sfinansowaniu jego kolejnych projektów pod warunkiem przesunięcia daty premiery najnowszego filmu.

Polscy politycy mają się czego obawiać?

Patryk Vega skutecznie podgrzewa temperaturę wokół swojego najnowszego dzieła, ujawniając co jakiś czas pikantne szczegóły obrazu i prezentując fragmenty z aktorami, którzy wcielają się w najpopularniejsze postacie polskiej polityki.

Najwięcej szumu jak do tej pory wywołała zapowiedź pokazania „gejowskiego seksu polskich polityków”. Patryk Vega w krótkim wideo opublikowanym na Facebooku pokazał fragment materiału, w którym postaci najwyraźniej wzorowane na Antonim Macierewiczu i Bartłomieju Misiewiczu nie szczędzą sobie czułości.

Prawnik Antoniego Macierewicza nie wyklucza podjęcia kroków prawnych przeciwko reżyserowi.

– Nie widzieliśmy jeszcze nagrania, ale jeśli się okaże, że to narusza dobra osobiste mojego klienta, to rozważymy kroki prawne – mówił w rozmowie z WP.pl mec. Andrzej Lew-Mirski. – Twórca ma prawo mieć własne wizje, ludzie mają dziwaczne pomysły. Może też być tak, że ktoś tego reżysera próbuje zmanipulować, podając mu nieprawdziwe informacje. Poczekajmy na decyzję mojego klienta – dodał.

Adwokat Bartłomieja Misiewicza oświadczył z kolei, że jego zdaniem „producent i reżyser filmu nie ucieknie od odpowiedzialności”, chociaż póki co Misiewicz nie wydawał w tej sprawie żadnych dyspozycji.

Zobacz również:

Michał Woś: „W interesie Polski jest pomagać w Donbasie”
Polska pod ostrzałem krytyki ze strony Rady Europy
Tagi:
polityka, Bartłomiej Misiewicz, Antoni Macierewicz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz