19:03 08 Grudzień 2019
Port lotniczy Kijów-Boryspol

Byłem Ukraińcem, jestem… Polakiem?

© Sputnik . Stringer
Polska
Krótki link
Ukraińcy w Polsce (40)
5247
Subskrybuj nas na

Podczas gdy wszyscy byli zajęci burzliwą dyskusją na temat perfidii PACE, która przyjęła Rosję z powrotem do Europy, Polska zadała potężny cios naszym długoterminowym perspektywom gospodarczym – pisze ukraiński analityk Iwan Kompan.

Młodzi Ukraińcy szturmem na Polskę?

Rosnąca gospodarka sąsiadów wymaga coraz więcej zasobów, a nowa ustawa o zwolnieniu z podatku dochodowego polskich obywateli w wieku poniżej 26 lat stanowi wielką zachętę dla młodych Ukraińców do ucieczki do sąsiadów, do lepszego życia i z dala od naszych pięknych haseł wyborczych i niekończącej się skorumpowanej niepewności – kontynuuje.

Przypomnijmy, od sierpnia osoby do 26. roku życia pracujące w Polsce nie będą musiały płacić podatku od zarobków, przez co będą otrzymywały wyższe wynagrodzenie. Jest to jeden z punktów planu tzw. nowej piątki PiS.

„Nie jest tajemnicą, że bój o swoich robotników w średnim wieku już beznadziejnie przegraliśmy z europejskimi pracodawcami – pisze Kompan. – Miliony zdolnych do pracy obywateli Ukrainy od dawna pomagają budować gospodarki innych krajów, w tym naszego głównego konkurenta – Polski. Z drugiej strony, jeśli spojrzymy na sytuację oczami optymistycznego aktywisty, trzeba przyznać, że dzięki ogromnemu odpływowi siły roboczej Ukrainie udało się osiągnąć stabilność makroekonomiczną. To, czego nie mogła zrobić władza, zrobili pracownicy, którzy regularnie wysyłają zarobione pieniądze do swoich domów. Przecież dla nikogo nie jest tajemnicą, że jeśli nagle zarobki robotników ustaną, to bez względu na to, jakich mądrych słów użyją ukraińscy urzędnicy i jakie wielkie reformy zaplanują, będzie to szybki koniec dla krajowego systemu finansowego.

Oczywiście wyjazd na zarobek jest znacznie lepszy, niż gdyby zdolna do pracy część społeczeństwa po prostu rozpijała się w domu bez pracy, ale, szczerze mówiąc, taki „optymizm” staje się mdlący, a długoterminowe perspektywy Ukrainy, jeśli sytuacja się nie zmieni, nie są szczególnie zachęcające. A ona niestety nie zmienia się na lepsze.

Jeśli nawet wcześniej odpływ Ukraińców był niemały, to po strategicznych decyzjach Polaków, by przyciągnąć „świeżą krew”, jest całkiem prawdopodobne, że młodzież, jak jej przystało, rzuci się gwałtownie i z naporem. Przecież 26. urodziny przychodzą bardzo szybko i wiele trzeba zrobić, gdy jesteś młody. Istnieje duża szansa, że ​​do budowniczych, pokojówek i rolników dołączy wielu przedstawicieli naszej branży IT, których średni wiek w pełni spełnia polskie kryteria. Łatwiej jest przenieść firmę kilkaset kilometrów na zachód, niż siedzieć i obawiać się różnych inicjatyw naszego państwa we „wspieraniu innowacyjnych gałęzi”. Mało tego, że życie po drugiej stronie zachodniej granicy jest nie tylko wygodniejsze, zarówno pod względem psychologicznym, jak i socjalnym, a do tego płaci się za to mniej podatków.

Jak ich powstrzymać? Ciężka sprawa

Jakie mechanizmy zatrzymywania młodzieży możemy zaoferować? Żadnych, za wyjątkiem patriotyzmu i kotwic społecznych, w postaci starszych rodziców, związków miłosnych i innych sentymentów. Współczesna Ukraina nie jest w stanie zapewnić młodym ludziom dobrego wykształcenia, nawet za pieniądze, a tym samym zapewnić interesujących możliwości kariery.

Jest to bardzo złe, ponieważ edukacja jest jedną z najpotężniejszych instytucji, na których opiera się dobrobyt jakiegokolwiek państwa. Wiedzą o tym w Ameryce, gdzie znajdują się najlepsze na świecie uniwersytety, a jednym z haseł kampanii prezydenckiej w 2020 roku było wezwanie do zreformowania systemu pożyczek studenckich, czyniąc go bardziej wydajnym i odpowiedzialnym. Wiedzą o tym w Chinach, gdzie wiele uniwersytetów przyciąga międzynarodowych profesorów, aby szkolić przyszłych przywódców Państwa Środka. Wiedzą o tym w Europie, gdzie edukacja uniwersytecka, tak jak powinna być, pozostaje prerogatywą elit intelektualnych. Właśnie intelektualnych, ponieważ wiele uniwersytetów uczy za darmo, ale tylko tych, którzy na to zasługują, z punktu widzenia zdolności i przygotowania. Nie rozumieją tego tylko tutaj, gdzie edukacja sprowadza się do masowego wydawania bezwartościowych dyplomów.

A dopóki tego nie zrozumiemy, tłumy będą chodzić i rozdzierać gardła najpierw za jednego klauna, a potem za drugiego, aż dojdzie do tego, że tylko staruszkowie i idioci pozostaną w kraju, machając flagami i wykrzykując slogany – konkluduje ukraiński analityk.

Dokładna liczba Ukraińców przebywających w Polsce wymyka się obliczeniom: wciąż wiele osób jest tutaj nielegalnie. Podaje się liczbę 1,2 mln. Ukraińskich pracowników w Polsce ciągle przybywa, często zarabiają, by móc utrzymywać swoje rodziny pozostawione w ojczyźnie. W 2018 roku na Ukrainę przelano z Polski 2,7 mld dolarów.

Tematy:
Ukraińcy w Polsce (40)

Zobacz również:

„Dla Rosjan Ukraińcy będą bratnim narodem, niezależnie od polityki Kijowa"
Tagi:
Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz