Widgets Magazine
20:32 21 Sierpień 2019
Oświęcim

Pasiak więźnia z Oświęcimia na procesie polskich neonazistów

© Sputnik . Valeriy Melnikov
Polska
Krótki link
2137

W Sądzie Rejonowym w Wodzisławiu Śląskim ruszył proces oskarżonych o organizację „urodzin Hitlera”. W budynku sądu pojawił się syn więźnia z Oświęcimia, który przyniósł ze sobą pasiak ojca.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach postawiła sześciu oskarżonym zarzut propagowania nazistowskiego ustroju państwa.

Sześciu oskarżonych to członkowie organizacji „Duma i Nowoczesność", którzy w maju 2017 roku zorganizowali w lecie w okolicy Wodzisławia Śląskiego „obchody" 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera. Nagranie z imprezy wyemitowała stacja TVN w programie „Superwizjer". Widać tam m in. porozwieszane na drzewach flagi ze swastykami i „ołtarzyk" ku czci Adolfa Hitlera. To właśnie po emisji programu w styczniu 2018 roku Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wszczął śledztwo w tej sprawie.

Dziennikarze TVN pokazali w swoim materiale uroczyste obchody urodzin Hitlera: młodzi ludzie hailowali, poprzebierani w mundury Wehrmachtu i SS. Wystawili również ołtarzyk ku czci Rzeszy Niemieckiej, rozprawiali o tym, że Hitler był patriotą i wielkim gentelmanem – po prostu wzorem cnót.

Dziennikarze "Superwizjera", nie ujawniając swojej tożsamości, kontaktowali się między innymi z członkami Dumy i Nowoczesności. W maju 2017 roku Mateusz S., zaprosił ich na imprezę - obchody 128. urodzin Adolfa Hitlera. Zaproszenie podpisane było przez Polskich Narodowych Socjalistów z Wodzisławia Śląskiego – pisze na swojej stronie stacja TVN.

Wiceprzewodniczącym Dumy i Nowoczesności jest Jacek Lanuszny, asystent posła Roberta Winnickiego. Działa on również w śląskim oddziale Ruchu Narodowego. Winnicki usiłuje odciąć się od organizacji, w przeszłości nawet miał wpływać na zwiększenie kary grzywny nałożonej na jednego z członków stowarzyszenia. Twierdzi, że to nie jego wina, że poglądy członków organizacji tak bardzo ewoluują w stronę uwielbienia dla przywódcy III Rzeszy.

Zobacz też: Ujawnił neonazistów – teraz może mieć kłopoty

Na wtorkową rozprawę do Sądu Okręgowego przyszedł Andrzej Prokop, którego ojciec przeżył piekło obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.

- Jestem Andrzej Prokop, syn numeru P127846, który przez 5 lat i 8 miesięcy był w obozach, więzieniach, łącznie z Oświęcimiem, z którego ma ten oryginalny mundurek - mówił dziennikarzom Andrzej Prokop, którego cytuje Dziennik Zachodni.

Ja przyszedłem uświadomić tym panom, którzy robili tutaj wielkie uroczystości, o których nikt nic nie wiedział i byłby na pewno przeciwny takiej imprezie, że byli tutaj tacy, którzy walczyli o Polskę. A ja jestem z rodu, którego czterech szwagrów było m.in. w Oświęcimiu – powiedział Andrzej Prokop.

 - Automatycznie chciałem dać świadectwo przeciwko tym imprezom i nastawieniu Niemiec do Polski, do walki o wolność 39 roku - powiedział Andrzej Prokop.

Wszystkim podejrzanym, zatrzymanym przez ABW, postawiono zarzut ropagowania nazistowskiego ustroju poprzez zorganizowanie i przeprowadzenie 128. rocznicy urodzin przywódcy Rzeszy Niemieckiej, w trakcie której pochwalano, afirmowano te rządy, prezentowano i wykorzystywano emblematy, nagrania i teksty oraz inne gesty nawiązujące do symboliki nazistowskiej.

Sąd w Gliwicach zajmuje się także wnioskiem o delegalizację Dumy i Nowoczesności.

Zobacz również:

Prezydent Wschodu z Patriarchą Zachodu
Tagi:
neonazizm, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz