04:24 06 Grudzień 2019
Prezydent Andrzej Duda składa hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej w 76. rocznicę ludobójstwa

Rocznica Rzezi Wołyńskiej: Potomkowie ofiar doczekają się grobów swoich bliskich? (wideo)

© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Polska
Krótki link
Autor
4373
Subskrybuj nas na

Pod pomnikiem Ofiar Rzezi Wołyńskiej, w 76 rocznicę apogeum ludobójstwa, kwiaty złożył prezydent Polski, Andrzej Duda. Sama uroczystość była raczej krótka i skromna.

Dużo dłużej trwały przygotowania i próby niż samo złożenie kwiatów. Po złożeniu kwiatów, prezydent wygłosił krótkie oświadczenie dla mediów.

Mówił w nim o pojednaniu polsko-ukraińskim, którego podstawą musi być zezwolenie ze strony ukraińskiej na szukanie i oznaczenie grobów ofiar rzezi, by potomkowie ofiar tego ludobójstwa mieli gdzie składać kwiaty i zapalać znicze swoim bliskim. Ponoć już o tym rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim w kuluarach Brukseli.

Zobacz też: Za Wołyń – oskarżyć czy rozgrzeszyć?

Polski IPN jakże często pisze na nowo naszą najnowszą historię, a zwłaszcza historię stosunków polsko-rosyjskich, którą zmienia na potrzeby polityczne władzy. Podobnie postępuje z historią polsko-ukraińskich stosunków IPN ukraiński, który też jest instytucją polityczną i z historią wiele wspólnego nie ma.

„Karą” za uznanie przez polski Sejm czystek etnicznych na Wołyniu w latach II wojny światowej, jako zbrodnię ludobójstwa, było cofnięcie przez Ukrainę zgody na poszukiwania grobów pomordowanych Polaków w tym kraju. Ukraiński IPN konsekwentnie zaprzecza, by wydarzenia jakie miały miejsce w 1943 roku na Wołyniu, były jakąś ukraińską zbrodnią. Ot, sąsiedzkie niesnaski, nieporozumienia, w których ktoś dostał widłami w plecy albo został nadziany na pal? „Niesnaski”, w których zrównuje się zaplanowaną i dobrze zorganizowaną przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, czystkę etniczną, w której wzięły udział tysiące zwykłych ludzi, sąsiadów Polaków, z akcjami odwetowymi, w których ginęli też niczemu niewinni Ukraińcy. Zapomina się jednak o skali samej zbrodni popełnionej na Polakach (wg różnych szacunków może to być nawet 120 000 pomordowanych Polaków) i skali polskiego odwetu.

Ukraiński IPN nie uznaje Zbrodni Wołyńskiej. A skoro nie było zbrodni to i nie ma grobów. Więc po co tam czegoś szukać?

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Odsłonięto pomnik ofiar rzezi wołyńskiej
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz