Widgets Magazine
03:36 20 Październik 2019
Tetris

Klejenie koalicji jest jak Tetris

© Zdjęcie: Chia Ying Yang
Polska
Krótki link
Autor
130
Subskrybuj nas na

Dziś medialne doniesienia zdają się zdecydowanie korzystniejsze dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził w czwartek swoje zdecydowane stanowisko, które da się określić jako „my albo lewica”.

Czas ucieka, a Grzegorz Schetyna zdaje się mieć dość „zaporowych” żądań PSL.

My powiedzieliśmy jasno i wyraźnie, że widzimy na opozycji blok umiarkowanego centrum i blok lewicowy. To jest najlepsze rozwiązanie dla Polski, bo gwarantuje zatrzymanie władzy jednej partii i gwarantuje, że nie będzie ani radykalnego skrętu w prawo, ani w lewo. Od tego nie odstąpimy – powiedział w czwartek lider PSL.

Negocjacje muszą być twarde, a w polityce nie ma miejsca na sentymenty – ale tym razem, według analiz Polskiej Agencji Prasowej, mógł przestrzelić.

Zobacz również: Polska po raz kolejny stanęła w obronie Rosjanina

PSL nie chce wejść do koalicji, w której znajdzie się SLD lub Wiosna. Kosiniak-Kamysz uważa, że jego ugrupowanie powinno razem z Platformą stworzyć blok będący umiarkowanym centrum. Zastrzegł jednocześnie, że nie zamierza „przemeblowywać wnętrza Platformy”, więc „zostawi w spokoju” Nowoczesną oraz Inicjatywę Polską Barbary Nowackiej, mimo że w sprawach światopoglądowych tym dwóm formacjom bliżej akurat do postępowej lewicy.

Według dzisiejszych medialnych doniesień nieprzejednane stanowisko PSL sprawia, że porozumienie się oddala. Rozmowy Schetyny z kierownictwem Zielonych i SLD idą jednak ponoć o wiele łatwiej niż z ludowcami. W grze jest nowy pomysł: potencjalni koalicjanci w zamian za „okejkę” Schetyny mieliby zrezygnować z afiszowania się z szyldami partyjnymi.

„Na zachodzie bez zmian”

„Na zachodzie bez zmian” – mówi rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska. Enigmatycznie stwierdziła, że szanse nadal wynoszą 50 procent. Potępiła jednak stanowisko PSL w negocjacjach: „Tu nie chodzi o kwestie lewicowości, tylko po prostu o podział miejsc na listach”.

Wczoraj portal wPolityce.pl donosił o oburzeniu, jakie u partyjnych „dołów” Platformy spowodować miało ujawnienie nazwisk polityków SLD, zaproponowanych jako kandydaci na listy koalicji. To między innymi Jerzy Jaskiernia, Lech Nikolski, Marek Dyduch, Tadeusz Iwiński i Longin Pastusiak. Portal podał, że politycy PO wyrazili oburzenie i w anonimowych wypowiedziach nie kryli się ze swoim sprzeciwem wobec „dinozaurów z PZPR” na wspólnych listach.

Zobacz również: Senator Grubski – „PSL powinien startować samodzielnie”

Temat natychmiast podchwyciło „Do Rzeczy”, które poprosiło o komentarz Zbigniewa Girzyńskiego.

„Sojusz Lewicy Demokratycznej ktoś słusznie określił jako taką hubę, która pasożytuje na dorodnym drzewie. SLD startując samodzielnie nie ma szans nie tylko na wygraną, ale nawet na wejście do Sejmu. Startując wspólnie z PO zabierze miejsca w Sejmie politykom Platformy” – powiedział polityk PiS.

Sputnik Polska również ma swojego anonimowego informatora, związanego z Sojuszem. Według jego przewidywań może skończyć się tak, że PO pójdzie do wyborów samodzielnie:

Sejm Rzeczpospolitej Polski
© REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
„Utrata PSL bardziej zaboli Platformę niż utrata lewicy. Rezygnacja z partyjnego logo tylko wydaje się warunkiem łatwym do spełnienia. Ale to gest, który jest zawsze bardzo trudny do przyjęcia dla szeregowych członków.

Taki pomysł przepadł nawet w Partii Razem, która w tej chwili oscyluje wokół 1 procenta.

Kierownictwo, w tym Marcelina Zawisza, która paradoksalnie dwa lata temu na obchodach 1 maja odmówiła podania ręki Włodzimierzowi Czarzastemu – niedawno forsowało pomysł, by Razem poszło na jednej liście pod szyldem SLD. Nie byłoby to wcale głupie rozwiązanie, ale pomysł ostatecznie nie został zaakceptowany przez szersze partyjne grono.

Pod pewnymi względami Kosiniak-Kamysz ma rację: dwa bloki, konserwatywny i lewicowy, mają większy sens. Jeśli PSL nie ustąpi, a SLD nie zechce oddać szyldu (a moim zdaniem nie zechce), PO pójdzie do wyborów samodzielnie. Tak naprawdę chyba każdy już pogodził się z tym, tych wyborów nie da się wygrać, w sensie pokonania PiS”.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Niemcy częścią antyhitlerowskiej koalicji?
„USA budują koalicję, bo boją się Iranu”
Kosiniak-Kamysz odmówił koalicji Wiosny i PSL. To się wyborczo nie sumuje
Przedwyborcze przymiarki: czy PO naprawdę buntuje się przeciwko koalicji z SLD?
Tagi:
koalicja, Władysław Kosiniak-Kamysz, SLD, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz