Widgets Magazine
05:22 18 Lipiec 2019
Apteka

Polacy wybierają apteki internetowe. Czy warto ryzykować?

© AFP 2019 / FRED DUFOUR
Polska
Krótki link
Anna Sanina
260

Leki to druga pod względem popularności kategoria produktów, które Polacy kupują w Internecie. Ustępują tylko miejsca sprzętowi elektronicznemu. Czy apteki stacjonarne odejdą do lamusa i jak nie nabrać się na podróbkę?

Choć w polskich aptekach internetowych dostępne są jak na razie tylko preparaty wydawane bez recepty, tego typu platformy w Internecie cieszą się wśród użytkowników dużą popularnością. Zgodnie z raportem Mobile Institute dla Izby Gospodarki Elektronicznej, na który powołuje się Rzeczpospolita, 30% respondentów kupuje lekarstwa w stacjonarnych aptekach, prawie tyle samo (28%) wybiera apteki internetowe, a co piąty ankietowany wymienił platformy internetowe, typu Allegro, na których można znaleźć stosowny rozdział.

Jak wyjaśnia w komentarzu dla Sputnika prezes zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET Marcin Piskorski, rynek sprzedaży internetowej bardzo szybko rozwija się nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.

Z tego względu coraz popularniejsze stają się apteki internetowe, gdyż pozwalają korzystać ze wszystkich przywilejów e-handlu. Zakupy można robić w dowolnym dniu o najlepszej dla pacjenta porze, bez potrzeby wychodzenia z domu, oszczędzając czas – mówi Piskorski.

„Poza tym w sieci w wygodny sposób pacjent może porównać ceny oraz inne parametry produktów i wybrać najkorzystniejszą dla siebie opcję. Idąc z duchem czasu zapewne coraz częściej będziemy sięgać po zakupy w Internecie, również leków, kosmetyków, wyrobów medycznych czy suplementów diety” – wyjaśnia Marcin Piskorski.

Co dziesiąty preparat to fałszywka?

Wzrost popularności aptek internetowych niepokoi Samorząd aptekarski, który uważa, że tego typu kanał sprzedaży potencjalnie zwiększa ryzyko nabycia podróbki. Jak podaje portal medonet.pl, na podrobione leki łatwiej natknąć się w Internecie, ale część takich wyrobów trafia do aptek stacjonarnych.

Podróbki trafiają do Polski głównie z Azji, zwłaszcza Chin. Nieznana jest dokładna liczba fałszywek, ale według danych portalu można wątpić w autentyczność co dziesiątego preparatu. Jeśli pewna ilość leków może w ogóle nie zawierać substancji czynnych, to inne w ogóle wyrabiane są ze składników, które mogą zdrowiu zaszkodzić.

Zdaniem Marcina Piskorskiego należy bezwzględnie rozróżnić kupowanie produktów leczniczych i innego asortymentu aptecznego online w legalnej, prowadzącej sprzedaż internetową aptece, od kupowania tego asortymentu na innych platformach i w sklepach online nie będących aptekami.

Bardzo niebezpieczne dla pacjentów jest kupowanie leków poza legalnymi aptekami, zwłaszcza leków przepisywanych na receptę, których obecnie zgodnie z polskim prawem nie można sprzedawać wysyłkowo – mówi rozmówca Sputnika.

I dodaje: „Zakupy w aptece online są w 100% bezpieczne. Są one objęte pełnym nadzorem ze strony takich instytucji jak WIF czy Sanepid. Legalne apteki internetowe zaopatrują się w leki w tych samych hurtowniach farmaceutycznych co apteki stacjonarne. Są one również objęte obowiązującym w całej Unii Europejskiej systemem weryfikacji autentyczności leków, który ma na celu zapobieganie wprowadzaniu sfałszowanych produktów leczniczych do legalnego łańcucha dystrybucji. Nie ma więc możliwości, aby zakupić w nich sfałszowane czy przechowywane w nieodpowiednich warunkach produkty”.

Jak rozpoznać wiarygodną aptekę

Marcin Piskorski uważa, że poruszając się w Internecie warto być świadomym konsumentem, a w przypadku zdrowia i zakupu produktów leczniczych, nasza czujność powinna być zwielokrotniona. Rozmówca Sputnika nie widzi problemu w tym, jak rozpoznać wiarygodną aptekę internetową.

„Każda apteka internetowa powinna mieć na swojej stronie m.in. dane kontaktowe właściwego wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego, widoczne wspólne logo oraz odesłanie do Krajowego Rejestru Zezwoleń Na Prowadzenie Aptek Ogólnodostępnych, Punktów Aptecznych oraz Rejestru Udzielonych Zgód na Prowadzenie Aptek Szpitalnych i Zakładowych. Dodatkowo na stronie internetowej powinien znajdować się odnośnik do zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej w formacie PDF” – wyjaśnił Marcin Piskorski.

Recepty papierowe nie tak prędko odejdą do lamusa

Być może apteki internetowe zyskają jeszcze większą popularność, gdy można w nich będzie sprzedawać leki na receptę. Wcześniej resort zdrowia chciał taką możliwość udostępnić od 1 lipca dla osób posiadających orzeczenie o niepełnosprawności lub o stopniu niepełnosprawności. Ale inicjatywa nie została ostatecznie zrealizowana.

To był bardzo dobry propacjencki projekt, mający ułatwić dostęp do leków na receptę osobom niepełnosprawnym. Niestety Ministerstwo Zdrowia na tę chwilę całkowicie wycofało się z tego pomysł. Niezmiernie liczymy na to, że uda się niebawem powrócić do rozmów z resortem na ten temat. To byłby krok milowy w cyfrowej ewolucji w służbie zdrowia, która obecnie tak prężnie się rozwija – uważa Marcin Piskorski.

Nie jest przy tym tajemnicą, że w wielu państwach za sprawą recept elektronicznych leki można swobodnie kupować w Internecie. Czy można oczekiwać takich zmian w Polsce?

Leki, które zabijają

„Z naszej strony jesteśmy jak najbardziej za, ale to pytanie bardziej do Ministerstwa Zdrowia. W czerwcu minęło właśnie pół roku od wprowadzenia e-recepty w Polsce, a od 1 stycznia 2020 zastąpią one całkowicie papierowe recepty, co powinno ułatwić pacjentom zakup leków. Wszystkie zmiany, aby przynosiły realny efekt, muszą być wprowadzane systematycznie. Mamy nadzieję, że wszystko, co obecnie się dzieje w służbie zdrowia, docelowo prowadzi nas do szerszej informatyzacji, ale z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa” – mówi Marcin Piskorski.

Codziennie zamykają się dwie apteki

170 działających w Polsce platform internetowych stanowi od 3% do 4% rynku preparatów wydawanych bez recepty. Dochody z ich sprzedaży wynoszą od 550 do 650 mln złotych. Pomimo sukcesów, o jakich raportują właściciele aptek internetowych, obecnie nie są one w stanie zastąpić aptek stacjonarnych. To tylko pogorszyłoby ich sytuację.

Według informacji Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, który powołuje się na dane CSIOZ, od początku roku codziennie znikają po 2 apteki (tylko w czerwcu działalność zakończyło 39 aptek. Zmalała też liczba punktów aptecznych – o 11).

Jak wyjaśnia rozmówca Sputnika, dynamiczne zmiany w liczbie aptek stacjonarnych w Polsce mają ścisły związek z obowiązywaniem ustawy „Apteka dla aptekarza”.

To wytyczne tej ustawy ze względu na ograniczenia geograficzne i demograficzne praktycznie zablokowały możliwość otwierania nowych placówek w kraju. Apteki internetowe oczywiście są bardzo ważnym kanałem dystrybucji, ale póki co nie ma możliwości kupowania w nich leków na receptę, dlatego tak istotna jest dostępność placówek stacjonarnych – podkreśla Marcin Piskorski.

Zobacz również:

Nowotwory dziecięce: winne in vitro?
Eat Fast, Die Young. Polacy jedzą fast foody, a mimo to chodzą niedożywieni
Dlaczego polscy lekarze boją się uśmierzać ból u chorych na raka?
Tagi:
sklep internetowy, apteka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz