Widgets Magazine
15:44 17 Październik 2019
Zwłoki

Polacy „umarli” pod siedzibą mBanku (wideo)

© Fotolia / Jan H. Andersen
Polska
Krótki link
Autor
488
Subskrybuj nas na

„mBank truje, Enea emituje”, pod takim hasłem środowiska ekologiczne zorganizowały pod siedzibą mBanku demonstrację. Demonstrujący zarzucają mBankowi, że ten pomaga Enei wypuścić obligacje na miliard złotych, za które to Enea chce wybudować nową elektrownię węglową, Ostrołęka C.

Przeciwnicy kopalnych źródeł energii chcą, by ten bank wykazał się społeczną odpowiedzialnością i w żaden sposób nie finansował czy w inny sposób nie pomagał takim inwestycjom. Trochę to dziwne. Przecież bank, każdy bank, to instytucja finansowa, której jedynym motywem działania są zyski. A zwłaszcza bank prywatny, jakim jest przecież mBank.

Wydawałoby się, że adresatem takich żądań powinien być przede wszystkim polski rząd. Rząd, na którego istnienie i politykę w jakimś stopniu mamy wpływ, bo przecież tych ludzi wybieramy w wyborach. Zarządu mBanku nikt z nas nie wybrał. Jedynym, czym się ten zarząd może przejmować, to tym, by bez względu na jakiekolwiek społeczne koszty zapewnić swoim akcjonariuszom zyski. Przecież tak działa kapitalizm. Ale jeśli państwo nie za bardzo działa, to o łaskę trzeba prosić kapitalistę?

Podczas demonstracji pod siedzibą mBanku ludzie położyli się na ulicy i udawali martwych. Miało to symbolizować wymieranie gatunków, jakie związane jest z globalnym ociepleniem, a za które uznaje się, że w głównej mierze odpowiada spalanie węgla. Po paru minutach zmartwychwstali, co miało symbolizować… nie wiadomo co. Że będzie dobrze? I tym optymistycznym akcentem demonstracja się zakończyła.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
węgiel, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz