12:34 06 Grudzień 2019
Polskie banknoty i monety

„Na komornika” - nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy

CC0 / Pixabay
Polska
Krótki link
Autor
3300
Subskrybuj nas na

Jeżeli dostaniemy SMS albo maila z informacją, że zalegamy ze spłatą rzekomej składki do ZUS albo o tym, że wszczęto wobec nas egzekucję komorniczą, to prawdopodobnie ktoś próbuje nas „wrobić”. To nowa metoda wirtualnych oszustów.

„W związku z licznymi zgłoszeniami dotyczącymi otrzymania sms o treści: “Krajowa Rada Komornicza informuje o wszczęciu postępowania z tytułu nie uregulowania spłaty zadłużenia 2,58 PLN. Prosimy o wpłatę /tu link odsyłający komornik-gov(…)/” - e-maile lub SMS-y o takiej treści należy zignorować, ostrzega Krajowa Rada Komornicza.

Ciekawy jest fakt, że oszuści najczęściej wykorzystują nazwisko komornika Jacka Bogiela – warszawskiego komornika, którego kancelaria była swego czasu prawdopodobnie największą w kraju (być może więc istnieje prawdopodobieństwo, że część adresatów miała już z nim do czynienia). Natomiast ostatni „trend” to podpisywanie wiadomości „Kancelaria AW”, zaś sygnatura akt to najczęściej KM 2771/19. 

Należy pamiętać, że prawdziwy komornik nigdy w ten sposób nie informuje o zadłużeniu, ale zawiadomienie o egzekucji odbywa się zawsze za pośrednictwem listu poleconego, zawierającego załączniki z niezbędnymi dokumentami.

Zobacz również: 137 000 euro zasiłku za udawaną niepełnosprawność

To pierwszy z nowych sposobów na wyłudzenie pieniędzy. Drugi to wiadomości e-mail o tytule „składka” sugerujące, że zalegamy z opłatami do ZUS. Jest jeszcze jeden, najbardziej ryzykowny: podszywanie się pod firmę. Na przykład do PGE docierają sygnały od klientów, że otrzymują oni fałszywe wiadomości e-mail wzywające do uregulowania rzekomych zaległych należności. Często, tak jak w przypadku „egzekucji komorniczych” są to małe kwoty: 2, 3 złote z groszami. Ale to prosta droga do tego, aby stracić wszystkie oszczędności zgromadzone na koncie.

Kilka lat temu Krajowa Rada Komornicza miała podobną zagwozdkę jak teraz, ale z pracownikami banków, którzy dostawali od fałszywych komorników o zajęciu wierzytelności na poszczególnych rachunkach bankowych. Zdarzało się, że niczego nieświadomi urzędnicy uruchamiali procedurę, a właściciele kont ponosili straty.

Pamiętajmy: na stronie internetowej każdej kancelarii komorniczej są widoczne numery kont, które można porównać z numerem wskazanym na dokumencie, jaki trafia do banku.

Zobacz również: Nadmierna łatwowierność może być wczesnym objawem demencji

Poprzednia „wersja” tego oszustwa to popularna „dopłata do przesyłki”, która rzekomo zalegamy firmie kurierskiej. Już od kilkunastu miesięcy Polacy zmagają się z plagą wiadomości, które po kliknięciu w link (udający serwis PayU) przekierowują bezpośrednio do płatności. Najczęściej chodzi o dopłatę do jakiejś przesyłki, która „okazała się nieco za ciężka”. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nikt nie powinien się na to nabrać – a jednak. Dlatego jeśli dostaniemy wiadomość o podobnej treści, to prawdopodobnie możemy paść ofiarą przestępcy. Jeśli nie uda mu się wyłudzić naszych pieniędzy, to prawdopodobnie wyłudzi nasze dane, aby wykorzystać je przy innej okazji.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ewa Kopacz wiceprzewodniczącą PE. Dyplomata: „Promowanie nijakości”
Żarty się skończyły: TVP będzie walczyć z fake newsami
Beata Szydło przegrała przez Biedronia?
Na jesieni wystartuje Blok Lewicy
Tagi:
komornik, pieniądze, oszustwo, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz