01:10 20 Wrzesień 2020
Polska
Krótki link
494
Subskrybuj nas na

Helsińska Fundacja Praw Człowieka przygotowała obszerny (liczący 68 stron) raport „Czas próby. Sędziowie wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości” dotyczący stanu polskiego sądownictwa.

Autorzy raportu przeprowadzili 40 wywiadów z sędziami (z 26 sądów powszechnych w 15 miastach) na temat ich doświadczeń i prób wywierania na nich presji. Na ich podstawie została przeprowadzona pogłębiona analiza na temat pracy sądów i atmosfery panującej wśród sędziów.

Jak czytamy w dokumencie, podstawowym celem raportu było ustalenie, w jaki sposób systemowe zmiany w wymiarze sprawiedliwości oraz wszczynanie postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom aktywnym w debacie publicznej przekłada się na pracę sędziów.

Z obserwacji Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka wynika, że polski wymiar sprawiedliwości stale boryka się z systemowymi problemami, które nie zostały kompleksowo rozwiązane przez żaden rząd.

W ocenie autorów raportu konsekwencą trwających w wymiarze sprawiedliwości prawie cztery lata zmian jest poważne zachwianie gwarancji niezależności sędziowskiej i prawidłowego funkcjonowania sądów. Około 20 nowelizacji aktów prawnych o kluczowym znaczeniu dla wymiaru sprawiedliwości spowodowało rozszerzenie możliwości politycznego wpływania na pracę sądów.

W raporcie czytamy, że „wśród rozmówców dominowała obawa, że wprowadzone w ciągu ostatnich czterech lat zmiany w wymiarze sprawiedliwości będą miały głębokie i nieodwracalne skutki dla jego funkcjonowania”.

Szeroki zestaw zastrzeżeń wobec nowych prezesów

Pierwsza część wywiadów poświęcona została aktualnej sytuacji w sądzie. W części tej opisane zostały największe problemy w funkcjonowaniu polskich sądów oraz w jaki sposób wprowadzone ostatnio zmiany (w tym m.in. odwołanie prezesów sądów w latach 2017-2018) przełożyły się na funkcjonowanie sądów.

Pytania dotyczyły m.in. zmian na stanowiskach prezesów sądów, które w większości przypadków miały pociągać za sobą dalsze zmiany na stanowiskach kierowniczych w sądach. Autorzy dokumentu zwrocili uwagę, że „prawie wszyscy rozmówcy przyznawali, że osoby powołane na stanowiska prezesów sądów nigdy nie byłyby rozważane przez zgromadzenia sędziów do objęcia tych funkcji”. Sędziowie „formułowali szeroki zestaw zastrzeżeń wobec nowych prezesów".

Rozmówcy wskazywali na przypadki, w których nowo powołani prezesi sądów to osoby, które nie miały żadnego doświadczenia w zarządzaniu sądem, czy którymś z jego wydziałów, a także nie posiadali dostatecznych kompetencji interpersonalnych do zarządzania zespołami. W skrajnych przypadkach rozmówcy  informowali o powołaniu na stanowiska prezesów sądów sędziów skazanych dyscyplinarnie, których wyroki uległy już zatarciu.

W raporcie znajdziemy cytaty wypowiedzi sędziów, z którymi przeprowadzono wywiady.

„Obecnie mamy do czynienia z kadrą zarządzającą, która wcześniej zostałaby uznana za niespełniającą kryteriów na tak eksponowane stanowiska. Zapewne nie uzyskałaby poparcia ze strony środowiska sędziowskiego” – powiedział jeden z rozmówców.

To jest chyba najgorszy wybór, jaki mogliśmy sobie wyobrazić. Jeśli to od nas by zależało, to ta osoba nigdy by nie była rozważana na to stanowisko (…) to jest jakiś trend, że osobami zarządzającymi zostają osoby, które miały jakieś kłopoty – dodaje inny.

Jak czytamy w raporcie, z przeprowadzonych w ramach badania obserwacji wynika, że sędziowie, którzy wspierają działania władzy wykonawczej mogą liczyć na objęcie dodatkowych stanowisk, łatwiejszy awans, czy też większą tolerancję ze strony rzecznika dyscyplinarnego. Autorzy raporu sugerują, że „ten efekt będzie miał wpływ na orzeczenia poszczególnych sądów. Zwłaszcza, że efekt ten sprzyja kreowaniu postaw dostosowania do oczekiwań władzy wykonawczej, które wprost nie zostały nawet wyartykułowane”.

Wywieranie presji na sędziach

Druga część przeprowadzonych badań dotyczyła form presji wywieranej na sędziach. W raporcie wskazano na pięć form takiego zjawiska: „próby wpływania na proces orzeczniczy, postępowania dyscyplinarne, skutki trwających konfliktów w sądzie (m.in. zmiany w administrowaniu sądów mające utrudnić pracę konkretnych sędziów, promowanie poszczególnych grup sędziów), ataki ze strony mediów oraz zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa sędziów (w tym przede wszystkim brak poufności ich rozmów i korespondencji)”.

Sąd to takie miejsce, gdzie nie ma niczego bez następstw, za wszystko się płaci. Naciski są realne. Sędzia, który mówi, że nie spotkał się z nimi, albo jest tak twardy, że ich nie dostrzega, albo nie chce powiedzieć prawdy. Z naciskami spotkał się każdy – mówi jeden z sędziów.

Z raportu wynika, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzone w latach 2015-2019 są w dużej mierze wykorzystywane do zwiększenia presji na sędziów.

Część rozmówców przyznała także, że sędziowie „boją się podejmować decyzje, które opinia publiczna lub przedstawiciele rządzącej większości mogliby uznać za kontrowersyjne”.

„Zdarzyło mi się usłyszeć od kolegów: lepiej tego nie rób, bo będziesz mieć dyscyplinarkę” – mówi jeden z sędziów. „Wcześniej nie wiedziałem, czym jest postępowanie dyscyplinarne. Teraz co miesiąc muszę się tłumaczyć” – dodaje inny.

Sędziowie wskazywali również na liczne ataki „ze strony mediów publicznych i prawicowych, jako jednego z głównych źródeł presji”

W raporcie znalazła się również informacja o działalności jednego z anonimowych kont w Twitterze, które atakuje poszczególnych sędziów. Autor bądź autorzy tego konta mieli miedostęp do poufnych dokumentów pochodzących mi.n. z sądów, co prowokowało podejrzenia o współpracę z Ministerstwem Sprawiedliwości.

„Zmiany w wymiarze sprawiedliwości będą miały głębokie i nieodwracalne skutki” 

Ostatnia, trzecia, część wywiadów dotyczyła oceny skutkw wprowadzonych w wymiarze sprawiedliwości. Większość sędziów negatywnie oceniała m.in. zmiany w Trybunale Konstytucyjnym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

W raporcie czytamy: Wśród rozmówców dominowała obawa, że wprowadzone w ciągu ostatnich czterech lat zmiany w wymiarze sprawiedliwości będą miały głębokie i nieodwracalne skutki dla jego funkcjonowania.

Co więcej, w ocenie sędziów „po prawie czterech latach reform wymiaru sprawiedliwości systemowe gwarancje niezawisłości sędziowskiej są co najmniej zachwiane i poważnie naruszone” – czytamy w raporcie.

Rozmówcy podkreślali również, że system losowego przydziału spraw utrudnia pracę sędziów.

Zobacz również: „Sprawiedliwe sądy” przegrały w sądzie. Prezes PFN składa rezygnację

„Gdy nam zaczęto uzupełniać referat, to uzupełniono go do granicy rozpaczy. Inni mają po 50-60 spraw, a nam w przeciągu kilku tygodni wrzucono po sto spraw. To jest łatwy sposób, żeby zrobiła się przewlekłość. Czy tak to ma wyglądać?” – twierdzi jeden z rozmówców.

W ocenie autorów raportu problemy pojawiają się także w odniesieniu do transparentności funkcjonowania samego systemu. Praktyka przypisywania przez prezesa konkretnej sprawy konkretnie wskazanemu sędziemu, o której mówi jeden z sędziów, prowadzi do wątpliwości związanychz brakiem przejrzystości działania systemu. „Prowadzone reformy nie mają nic wspólnego z usprawnieniem pracy sądownictwa”.

Zobacz również:

TSUE: Polska reforma sądownictwa narusza prawo UE
„Sprawiedliwe sądy” przegrały w sądzie. Prezes PFN składa rezygnację
Polska stanie przed sądem za sądy?
Tagi:
sąd, reforma sądownictwa, raport, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz