Widgets Magazine
19:09 19 Październik 2019
Kiermasz antykwariuszy i płyt winylowych przy ulicy Ząbkowskiej w Warszawie

„Weź bracie pieniążki i idź po książki”: Ząbkowska, jakiej nie znacie (wideo)

© Sputnik . Jarosław Augustyniak
Polska
Krótki link
Autor
0 70
Subskrybuj nas na

Ulica Ząbkowska, serce Starej Pragi, od zawsze jeden z boków Trójkąta Bermudzkiego, w którym pojawianie się po zmroku nie było zachowaniem rozsądnym, zmienia się.

W Warszawie były dwa takie miejsca. Drugim bardzo podobnym był warszawski Czerniaków. Po II wojnie światowej, po Powstaniu Warszawskim, dzielnica ta nie odzyskała już swojej dawnej „świetności” slumsów. Nowa władza zbudowała tam nowoczesne, skanalizowane i zelektryfikowane domy, na ulicach pojawiły się latarnie. Jakby ponownie Warszawę odwiedził Starynkiewicz!

Zobacz również: Czołgi T-72 w Polsce. Z muzeum na plac boju?

Inaczej było na Pradze. Ta, po kilku dniach Powstania Warszawskiego zrezygnowała z walki i dzięki temu nie została tak zniszczona jak na drugim brzegu Wisły. Po wojnie mieszkali tam ci sami ludzie, co przed jej wybuchem.

Trójkąt Bermudzki, który tworzyły Ząbkowska, Białostocka i Brzeska opierał się cywilizacji przez długie dziesięciolecia. Tam nawet milicja nie czuła się pewnie. Nadal wieczorem można tam było dostać nożem pod żebro. Niejedna matka swojemu zbyt żywemu dziecku, którego wiecznie trzeba było szukać, mówiła – można cię gdzieś zostawić jak Lexusa na Ząbkowskiej! I to dobrze oddaje klimat tej ulicy. Dopiero w ostatnich latach coś się zaczęło zmieniać.

Teraz latem ulica Ząbkowska na odcinku od Targowej do Brzeskiej jest zamykana dla ruchu kołowego. Na ulicy stoją ogródki piwne, odnowiono elewacje wielu domów, a nawet powstały tam grodzone osiedla z podziemnymi parkingami, a przy wejściu nie stoją worki z piaskiem i karabin maszynowy.

Zobacz również: Białorusini będą dostawać polskie zasiłki?

Stanął tam w końcu też jeden z dwóch butelkomatów, które zakupiło miasto i ten, w przeciwieństwie do ustawionego na placu Bankowym, działa.

Latem na Ząbkowskiej organizowany jest kiermasz antykwariuszy i sprzedawców płyt winylowych. Przy okazji również różnych innych staroci. Informację o tej cyklicznej imprezie znalazłem w Internecie, reklamowano ją tak: „Kupisz tu Dostojewskiego za złotówkę i Jimmiego Hendrixa na winylu”. Znalazłem i jedno i drugie.

W ulicznej piosence kapela praska śpiewała: „Weź bracie lagę i idź na Pragę…”. Nic podobnego. Tam się teraz czyta książki. I nawet częściej się je kupuje niż kradnie. Warto wyybrać się tam w weekend. Więc „weź bracie pieniążki i idź po książki”… na Ząbkowską.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Emeryt zbudował bajkowy terem z ulubionej książki
Warszawa przeciw przemocy: „Solidarni z Białymstokiem”
„O Rosji inaczej”: To jest książka nawet dla rusofobów
Ukraina: Pomnik ukraińskich nacjonalistów w barwach polskiej flagi
Tagi:
Praga, książka, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz