Widgets Magazine
01:21 13 Listopad 2019

Embargo nie pomogło: polski cydr ma pod górkę

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polska
Krótki link
Autor
2252
Subskrybuj nas na

Polska jako największy producent jabłek w Europie zajmuje pozycję jednego z liderów na współczesnym rynku cydru. Jednak w porównaniu do piwa kraftowego popyt na cydr wytwarzany przemysłowo niedawno spadł.

Prawie 50 różnych marek tego napoju produkowanych jest w Polsce, a każda wyróżnia się gatunkiem i specjalną technologią produkcji. Ponadto Polska słynie z szerokiej gamy cydrów rzemieślniczych, których miłośnicy są w wielu krajach. Jednak, jak pisze gazeta „Rzeczpospolita”, w ciągu ostatnich 12 miesięcy (do końca maja) sprzedano cydr o wartości 62 mln zł. To o niemal jedną czwartą mniej niż rok wcześniej.

Konsumenci nie znają cydru

„Po intensywnych wzrostach sprzedaży obserwowanych w latach 2013-2015, czyli zaraz po wprowadzeniu obniżonej stawki podatku akcyzowego na cydry zawierające do 5% alkoholu, nastąpiła stagnacja, a następnie gwałtowny spadek. Wynika to z konkurencji, jaką stanowi intensywnie rozrastająca się kategoria piw smakowych – rozpoznawalnych dzięki reklamie i tańszych.

Bariery, z którymi borykają się cydry są przyczyną patologicznych sytuacji mających miejsce na rynku. Wystarczy wspomnieć, że jedna z głównych światowych marek cydru wprowadzana jest na rynek polski, jako piwo o smaku jabłka. Z taką etykietą pojawia się tylko w naszym kraju, wszędzie indziej jest znana jako cydr” – mówi w komentarzu dla Sputnika prezes zarządu Polskiej Rady Winiarstwa Magdalena Zielińska.

Cydr jest w Polsce stosunkowo nowym produktem. Jak podkreśla Magdalena Zielińska, zbudowanie kategorii od podstaw i zakorzenienie jej w świadomości konsumentów wymaga odpowiednich warunków.

Początkowe zainteresowanie cydrem spowodowało, że zapanowało ogólne przeświadczenie, że nawet po wprowadzeniu przez Rosję embarga na polskie jabłka tak dobry produkt sam się obroni na rynku. Nadzieje były ogromne. W szacunkach podawano, że w ciągu 5 lat rynek cydru osiągnie 90 mln litrów. Nisetety cydr nie ma szans w sytuacji, gdy konkurencja tworzy produkty tańsze, cydropodobne i reklamując je zdobywa rynek - tłumaczy prezes.

„Konsumenci nie znają cydru, wobec tego nie mają odpowiedniej wiedzy dotyczącej różnic. Mało kto wie, że w składzie cydru przeważa sok jabłkowy, natomiast jego udział w cydropodobnych piwach o smaku jabłka jest śladowy” – wyjaśnia Magdalena Zielińska.

Pomogłaby reklama i zero akcyzy

Jej zdaniem główną przyczyną sytuacji zaistniałej na rynku cydru jest brak możliwości reklamy tych wyrobów, a co za tym idzie – mocne ograniczenie drogi dotarcia do konsumentów z informacją. Taki zakaz reklamy nie obowiązuje piwa – czyli napoju o podobnej zawartości alkoholu. Piwa, w tym piwa smakowe, stanowiące dla cydru konkurencję na rynku, mogą się reklamować. „W obliczu takiej nierówności wobec prawa cydry pozostają bez szans” – konstatuje Magdalena Zielińska.

Rozmówczyni Sputnika zwraca też uwagę na to, że według polskich przepisów cydr może mieć tylko smak jabłka. Tymczasem w Europie produkcja cydrów o smakach innych owoców jest dopuszczona, co więcej, to właśnie ten segment rozwija się bardzo intensywnie i zdobywa zainteresowanie konsumentów.

Według niej, to oczywiste, że konkurencję dodatkowo utrudnia kwestia ceny. Wysokie wymagania, co do udziału surowca powodują, że produkty te muszą odpowiednio kosztować. Poza tym, produkcja cydru nie jest regulowana odgórnie przez prawo Unii Europejskiej. Przepisy kształtowane są niezależnie w poszczególnych krajach.

Magdalena Zielińska uważa, że wielkim wsparciem dla krajowych producentów byłoby wprowadzenie zerowej stawki akcyzy na cydr, zgodnie z zapowiedzią premiera Morawieckiego z 2017 roku. Producenci przyjęli tę informację z wielkim entuzjazmem. Ostatecznie jednak przepisy akcyzowe nie uległy zmianie. Ale Magdalena Zielińska jest przekonana, że w ostatecznym rozrachunku Skarb Państwa zyskałby na takiej decyzji.        

Co na to producenci?

Dziewczyna w bikini
© Depositphotos / Oleg_P
Zdanie Magdaleny Zielińskiej podziela producentka cydru rzemieślniczego Monika Bierwagen z firmy Cydrownia. W rozmowie ze Sputnikiem przekonuje, że cydry dla Polski mogą być kategorią strategiczną ze względu na znane na całym świecie polskie jabłka.

Moglibyśmy zostać niesamowitym źródłem cydru, który pije zarówno nasz kraj, jak i cały świat. Ale żeby to zrobić, jest potrzebny szerszy plan, gdzie reklama, zero akcyzy będą częścią tego programu. To musi być program całościowy, który wymaga zaangażowania nie tylko i wyłącznie państwa, ale producentów, jakichś ekspertów i konsumentów – uważa Monika Bierwagen.

Innego zdania jest Dariusz Koroś z firmy Cydr Chyliczki. Jak wyjaśnia, w przypadku cydrów rzemieślniczych, którymi zajmuje się jego firma, reklama nie jest aż tak ważna, bo cydry rzemieślnicze raczej sprzedają się lokalnie.

„Liczy się bardziej wysoka jakość i dobra opinia o wyrobach takich producentów. Cydry rzemieślnicze są produkowane ze specjalnie dobranych odmian jabłek oraz specjalnie prowadzonych sadów, więc jest to zupełnie inny cydr, wytrawny, który dociera do bardziej wymagającego odbiorcy. Producentów cydrów rzemieślniczych jest niewielu, a sprzedaż takich cydrów rośnie, a nie spada” – mówi Dariusz Koroś w komentarzu dla Sputnika.

Nie widzi problemu z kadrami zaangażowanymi w produkcję cydru. „Produkcja mojej firmy jest niewielka. Nie zatrudniamy osób z Ukrainy i Białorusi. Całą produkcję sprzedajemy w Polsce, chociaż prowadzimy rozmowy w sprawie eksportu naszych cydrów. W ogóle branża cydrowa jest stosunkowo mała, w związku z tym zatrudnia niewielu pracowników. Spadek sprzedaży cydrów przemysłowych w zakładach, gdzie automatyzacja produkcji jest duża, nie powoduje znaczącej utraty miejsc pracy” – powiedział rozmówca Sputnika.

Dariusz Koroś zauważa również, że rosyjskie embargo nie miało wpływu na produkcję cydru.

Dobre cydry produkuje się z innych odmian jabłek niż odmiany deserowe, które były tradycyjnie eksportowane do Rosji. Jabłka na cydr zbiera się znacznie później niż jabłka deserowe i przerabia bezpośrednio po zbiorach. Zupełnie inaczej prowadzi się sad cydrowy: nie nawozi się drzew, znacznie ogranicza się ochronę chemiczną – wyjaśnia właściciel firmy Cydr Chyliczki.

„Zbiory z takiego sadu są mniejsze, ale surowiec jest znacznie lepszy do produkcji cydru. Jabłka deserowe produkowane przez sadowników z przeznaczeniem do konsumpcji, nie nadają się do produkcji jakościowych cydrów” - dodaje Koroś.

Nie ma jednak wątpliwości, że polski cydr czeka wspaniała przyszłość.

„Polski cydr zwykle produkowany jest ze 100% soku jabłkowego, bez dodatku wody, więc już na starcie jest lepszy od cydrów produkowanych z soku, wody i cukru. Poza tym Polska ma bardzo dobry klimat do produkcji jabłek, nasze jabłka są zwykle bardziej aromatyczne, bardziej kwasowe i słodsze niż jabłka z zachodniej i południowej Europy, co przekłada się na jakość cydrów” – podkreśla Dariusz Koroś.

Zobacz również:

Polskie jabłka w Rosji. „Nie ma w tym żadnej polityki”
Polskie i ukraińskie jabłka w maratonie do Singapuru
Tagi:
jabłka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz