16:49 17 Styczeń 2020
Polska
Krótki link
3190
Subskrybuj nas na

Pogoda nie sprzyjała w tym roku polskim rolnikom. Susza dotknęła wielu gospodarstw, które znalazły się na progu bankructwa. Rząd zamierza wprowadzić regulowane ceny na warzywa i owoce.

Susza dotyczy wszystkich monitorowanych upraw. Z dużym niedoborem wody zmagają się rolnicy uprawiający zboża, krzewy owocowe, rośliny strączkowe, kukurydzę, drzewa owocowe, warzywa, tytoń, buraka cukrowego, ziemniaka i chmiel. Zaczęło się od kosmicznych cen na warzywa. Konsumenci obawiają się, że podobny los spotka i owoce. Czy mają powody do zmartwień?

I tak i nie. Eksperci podają, że całkowity wolumen produkcji owoców w Polsce w bieżącym sezonie jest szacowany na 3,4 miliona ton w porównaniu do 5,1 miliona ton w 2018 roku. Na obecnym etapie spodziewany jest znaczny spadek plonów, zwłaszcza w przypadku jabłek, gruszek i wiśni, a w mniejszym stopniu śliwek (zwłaszcza późnych gatunków).

Spośród wszystkich rodzajów drzew owocowych oczekuje się najsilniejszego spadku plonów i produkcji dla moreli. Jednak to pogoda zdecyduje jaki będzie finał zbiorów.

Czytaj też: Czy polski rząd odda rolnikom to, co susza zabrała?

Oczekuje się, że zbiory jabłek osiągną 3 miliony ton, czyli o 25% mniej niż w 2018 roku. Warto zaznaczyć, że nie wszystkie odmiany jabłek ucierpiały z powodu mrozu. Negatywne czynniki w różnym stopniu wpłynęły na odmiany: Janagold, Ligold, Red Delishes ucierpiały bardziej niż Gala i Champion.

Prognozuje się, że produkcja gruszek w Polsce wyniesie 67 tysięcy ton (-26% w porównaniu z ubiegłym rokiem). Plon śliwek, zważywszy na wysokie oczekiwania na plony późnych odmian, może osiągnąć 95 tysięcy ton – o 20% mniej niż w poprzednim sezonie.

Zbiory brzoskwiń, moreli i orzechów włoskich będą wynosić około 17 tysięcy ton, czyli również mniej niż w 2018 roku – przekazuje portal sadyogrody.pl.

Czytaj też: Ziemniaki są droższe niż banany. Lekcja rolnictwa w kraju UE

Należy zauważyć, że straty w uprawach spowodowane niekorzystnymi warunkami pogodowymi zostały w pewnym stopniu skompensowane wejściem w okres pełnego owocowania wielu młodych plantacji. Nie wykluczone, że na niektórych plantacjach straty plonów mogą być znacznie wyższe od prognozowanych.

Rząd zamierza wprowadzić regulowane ceny na warzywa i owoce, aby ochronić rolników przed sprzedażą produktów poniżej ceny wytworzenia. Odpowiedni projekt ustawy trafił już do Sejmu.

„Nie może być sytuacji, że rolnik pomimo ogromnych nakładów jest zmuszony do sprzedaży swoich plonów poniżej kosztów wytwarzania. Apeluję do wszystkich uczestników łańcucha żywnościowego od pola do stołu o uczciwość” – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Czy polskie rolnictwo przeżyje „sezon klęskowy”?

W wywiadzie dla Sputnika Paweł Kraciński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie powiedział, że nie da się w 100% zabezpieczyć produkcji rolniczej, można tylko złagodzić skutki tych zmian. Jak podkreślił, chodzi nie tylko o ocieplenie, ale głównie, o czym się często zapomina, o nagłe intensywne zjawiska: burze, grad, gwałtowny spadek temperatury, bardzo intensywne upały. 

Kiedy są pewne niedobory, powstaje gwałtowny wzrost cen, co jest rentowne dla rolników, ale mniej korzystne dla konsumentów, których jest przecież więcej niż producentów – wyjaśnił Kraciński.

Więcej na ten temat: Czy Polsce grozi perspektywa głodu?

Zobacz również:

Polskie i ukraińskie jabłka w maratonie do Singapuru
Tagi:
owoce, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz