Widgets Magazine
10:07 13 Listopad 2019
Jarosław Kaczyński

To Rosja „wybrała” Polakom PiS, a Amerykanom Trumpa?

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polska
Krótki link
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)
4027
Subskrybuj nas na

Dziennikarze międzynarodowej agencji informacyjnej „Associated Press” zastanawiają się, czy za zwycięstwem PiS-u w wyborach w 2015 roku nie stali przypadkiem Rosjanie, którzy „rozgrzewali się” przed wyborami prezydenckimi w USA.

W materiale zatytułowanym „Czy polski skandal był rosyjskim testem na sfałszowanie amerykańskich wyborów” dziennikarze przypominają skandal z taśmami z restauracji „Sowa i przyjaciele”, który w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwści w wyborach parlamentarnych w 2015 roku.

Autorzy materiału sugerują, że za aferą taśmową, która pomogła w zmianie rządu w Polsce, mogli stać Rosjanie, dla których cała operacja była "próbą generalną" przed wyborami prezydenckimi w USA, w których dzięki "działaniom Rosji" wygrał Donald Trump. Powołują się przy tym na książkę Grzegorza Rzeczkowskiego "Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami". W materiałach promocyjnych książki, która ukazała się w czerwcu tego roku, czytamy:

Nikt do końca nie zbadał, dokąd tak naprawdę prowadzą tropy z restauracji „Sowa & Przyjaciele”, choć premier Donald Tusk mówił o scenariuszu pisanym „obcym alfabetem”. Ta książka dowodzi, że łańcuszek powiązań prowadzi do Rosji, a konkretnie do osób związanych z Kremlem i jego tajnymi służbami. Odsłania słabość państwa i niemoc jego instytucji, które skompromitowały śledztwo w sprawie podsłuchów oraz bulwersującą rolę w tej sprawie ludzi bliskich PiS, którzy wykorzystali „rosyjskie” nagrania z restauracji do uderzenia w rząd RP.

Agencja AP potraktowała trop zaprezentowany w książce z pełną powagą i przypomniała wypowiedzi polskich polityków sugerujących, że teoria o rosyjskim śladzie w aferze podsłuchowej ma rację bytu.

„Obawy, że Rosja próbuje zdestabilizować demokrację w Europie Środkowej, przenikały polityków w Polsce i krajach sąsiednich odkąd zakończyli komunizm po dziesięcioleciach pod kontrolą Moskwy. (...) Kiedy pięć lat temu wybuchł skandal z podsłuchami, ówczesny premier Polski Donald Tusk od razu wskazał na Rosję. Jego wypowiedź podsunęła Rzeczkowskiemu tytuł jego książki: "Nie wiem, w jakim alfabecie został napisany ten scenariusz, ale wiem kto może być jej beneficjentem" - pisze AP.

​AP powołuje się także na wypowiedzi Radosława Sikorskiego, który krytykuje amerykańskich urzędników za to, że swego czasu nie potraktowali polskiej afery podsłuchowej poważnie.

„Byliśmy laboratorium dla tego, co się stało w USA, a Stany Zjednoczone były zbyt aroganckie, aby wziąć to pod uwagę" - powiedział Sikorski, cytowany przez AP. Według Sikorskiego grupa hackerów Fancy Bear wysłała mu jednego z maili, kompromitujących kampanię prezydencką Hillary Clinton z 2016 roku.

„Widzieliśmy, że to nadchodzi. Zostało z powodzeniem przetestowane w Polsce - powiedział Radosław Sikorski.

W swoim materiale AP zwraca uwagę, że mózg "afery podsłuchowej" Marek Falenta po aresztowaniu zagroził w listach do przedstawicieli władz, że „ujawni nazwiska członków PiS, którzy stali za jego rzekomą rekrutacją, jeśli nie otrzyma ułaskawienia od prezydenta”. Przytacza także słowa Rzeczkowskiego, który sugeruje, że powiązania między osobami zaangażowanymi w sprawę a Rosjanami sugerują, że Marek Falenta nie zorganizował afery podsłuchowej samodzielnie, ale „odgrywał w niej rolę wspierającą”.

Afera taśmowa i Marek Falenta 

Marek Falenta został skazany na 2,5 roku więzienia w 2016 roku za to, że zlecił, aby dwaj kelnerzy z dwóch znanych warszawskich restauracji nagrywali rozmowy ważnych gości, przede wszystkim ze świata polityki. Od tego momentu do początku 2019 biznesmen walczył o to, żeby uniknąć odpowiedzialności, a po wyczerpaniu się wszystkich możliwości postanowił uciec do Hiszpanii, gdzie w kwietniu tego roku został zatrzymany.

W ramach swojej działalności Marek Falenta nagrał rozmowy ponad 100 osób.

Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 roku kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych, w tym Bartłomieja Sienkiewicza, Radosława Sikorskiego, Elżbiety Bieńkowskiej, Marka Belki i innych.

Więcej o zatrzymaniu Marka Falenty: Falenta zatrzymany w Hiszpanii. Groził samobójstwem

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)

Zobacz również:

Waszczykowski, Fotyga, Sikorski – kto dostał stanowiska w PE?
Tagi:
USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz