07:55 14 Listopad 2019
Uroczystość upamiętniająca rocznicę wybuchu II wojny światowej w Gdańsku. Zdjęcie archiwalne

„Malowany ptak”: antypolska agitka czy powód do dyskusji o okrucieństwie wojny?

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polska
Krótki link
Autor
10177
Subskrybuj nas na

„Malowany ptak" to film o którym już wkrótce zapewne będzie bardzo głośno. Czesko-słowacko-ukraińska produkcja w reżyserii Václava Marhoula wywoła ogromne kontrowersje, ale czy zmusi do dyskusji?

Będzie się działo. Tego można być pewnym. „Malowany ptak”, czyli ekranizacja powieści Jerzego Kosińskiego, polskiego pisarza, który w 1957 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, już od lat jest źródłem wielu sporów.

Kosiński w swojej książce przedstawił okrutny los małego chłopca, prawdopodobnie żydowskiego pochodzenia, mieszkającego w Europie Wschodniej, który podczas II wojny światowej musiał zmierzyć się nie tylko z niemiecką armią, ale też z okoliczną ludnością, charakteryzującą się bestialstwem oraz wynaturzeniem. Kosińskiego oskarżano o to, że tak naprawdę sam nie napisał tej powieści, lecz skorzystał z usług autorów widmo, a także zarzucano mu, iż „Malowanego ptaka” anonsuje jako powieść biograficzną, podczas gdy sam tak naprawdę, dzięki pomocy katolików, przeżył holocaust w bezpiecznych warunkach.

Lektura „Malowanego ptaka” nie należy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych rzeczy. Opisy zbiorowych gwałtów czy seksu ze zwierzętami mogą odrzucić. Wielu polskich czytelników powieść Jerzego Kosińskiego uznaje również za antypolską, bo chociaż w tekście nie pada wprost, że główny bohater jest prześladowany przez Polaków, to jest to łatwe do odczytania. Jeżeli „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego podzieliło Polaków oraz stało się w 2012 roku wręcz przedmiotem narodowej dyskusji, to można tylko przypuszczać, że w przypadku premiery tak dużego międzynarodowego tytułu, będzie jeszcze większe zamieszanie.

Początkowo w produkcji mieli uczestniczyć również Polacy, jednak Polski Instytut Sztuki Filmowej dwukrotnie odmówił przyznania produkcji dotacji, argumentując swoją decyzję słabym i archaicznym scenariuszem. Chociaż polskich pieniędzy zabrakło, to twórcy i tak postanowili w Polsce zrealizować część zdjęć, natomiast w obsadzie znalazł się Lech Dyblik.

Jakim filmem będzie „Malowany ptak”? Trudno jeszcze stwierdzić, chociaż zwiastun produkcji zapowiada intrygujące, mocne oraz wizualnie wysmakowane kino. Do tego wrażenie robi też obsada, bo takie nazwiska jak Harvey Keitel, Stellan Skarsgård czy Udo Kier to uznane persony, które mogą być gwarancję dobrego scenariusza. Szalenie jestem ciekawy, jak reżyser Václav Marhoul podejdzie do materiału źródłowego i czym tak naprawdę będzie filmowy „Malowany ptak”.

Życzyłbym sobie i widzom wstrząsającego oraz uniwersalnego obrazu o okrucieństwie wojny, chociaż naturalnie boję się, że film może okazać się antypolską agitką. Jak będzie przekonamy się już wkrótce, bowiem „Malowany ptak” zostanie zaprezentowany w konkursach głównych Festiwalu Filmowego w Wenecji oraz Festiwalu Filmowego w Toronto.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Archiwum: Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu (wideo)
Pominięty wątek: USA wzywają Polskę do rozliczenia się z ofiarami Holokaustu
Haaretz: Antyszczepionkowcy w USA porównali szczepienia z Holokaustem
Tagi:
kino, II Wojna Światowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz