Widgets Magazine
18:20 15 Październik 2019
Marsz Równości w Płocku

Ulicami Płocka ruszył Marsz Równości (foto)

© Zdjęcie: Twitter/Kampania Przeciw Homofobii ‏
Polska
Krótki link
8217
Subskrybuj nas na

Po raz pierwszy ulicami Płocka przejdzie Marsz Równości. Będzie to kolejny sprawdzian dla polskich służb mundurowych po zamieszkach na lipcowym marszu w Białymstoku.

Organizatorzy marszu powiedzieli, że w akcji uczestniczy około tysiąca osób, zapowiadano frekwencję nawet do 2 tys. uczestników. Z kolei Młodzież Wszechpolska zapowiedziała organizację kontrmanifestacji. Osoby manifestujące podkreślają, że ich celem jest równe traktowanie wszystkich obywateli niezależnie od orientacji seksualnej, wyznania czy głoszonych poglądów.

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski objął wydarzenie honorowym patronatem, ponieważ według niego każdy ma w Polsce prawo żyć jak chce o ile nie krzywdzi innych.

„Może wyrażać swoje poglądy, gwarantuje to konstytucja. W naszym mieście są organizowane różne marsze, jak Marsz dla Życia i Rodziny czy Marsz Żołnierzy Wyklętych. I jeśli organizatorzy występują o mój patronat, to nie odmawiam” – cytuje słowa płockiego prezydenta portal wp.pl.

W tłumie można dojrzeć polityków, którzy wspierają inicjatywę, takich jak Robert Biedroń, Włodzimierz Czarzasty, Adrian Zandberg, Joanna Scheuering-Wielgus. Politycy zgodnie twierdzą, że biorą udział w marszu, ponieważ nie zgadzają się na dyskryminację kogokolwiek. 

Jeden z organizatorów marszu Mateusz Goździkowski nie kryje zadowolenia z wysokiej frekwencji, która jak powiedział przerosła oczekiwania. Maszerujący niosą tęczowe flagi oraz transparenty z takimi hasłami jak: „Bądź z nami, czyń równość - rodzice osób LBGTQIA”, „Mąż mojego syna to moja rodzina” czy „Kochane dzieci, idziemy po nasze prawa obywatelskie”.

Na miejscu aktywnie pracują służby mundurowe, które odgradzają uczestników marszu od kontrmanifestantów. Jednak jak podkreślają media marsz przechodzi spokojnie. Przeciwnicy wydarzenia również trzymają transparenty z hasłami, m.in.: „Homoseksualiści chcą seksedukować Twoje dzieci. Powstrzymaj ich”, „Rodzina tak, deprawacja nie” oraz „Dość sponsorowanej z zagranicy propagandy LGBT”, kontrmanifestujący krzyczą również w kierunku uczestników.

​Zamieszki w Białymstoku

20 lipca ulicami Białegostoku przeszedł Marsz Równości pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”. Demonstrację kilkukrotnie próbowali zablokować kibice oraz zdeklarowani przeciwnicy środowisk LGBT, policja musiała użyć gazu, aby uspokoić tłum. Uczestników marszu obrzucono kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa pod ich adresem.

W związku z zamieszkami podczas marszu zatrzymano 37 osób, ale jak informują media, policja kontynuuje poszukiwania kolejnych osób, które atakowały uczestników Marszu. Białostocki marsz i towarzyszące mu rozróby odbiły się szerokim echem w całym kraju. Wielu komentatorów twierdzi, że to państwo jest odpowiedzialne za taki przebieg marszu.

W odpowiedzi na wydarzenia w Białymstoku 27 lipca w Warszawie zorganizowano marsz przeciwko przemocy „Solidarni z Białymstokiem". Dzień później mieszkańcy Białegostoku ponownie wyszli na ulice, tym razem by wziąć udział w wiecu przeciwko nienawiści, zorganizowanym przez lewicowe partie Razem, Wiosna i SLD. Początkowo manifestacja miała mieć formę marszu, organizatorzy nie otrzymali jednak na to zgody. Dlatego manifestacja w Białymstoku odbyła się w formie wiecu.

Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz