17:02 08 Grudzień 2019
Rocznica wybuchu II wojny światowej, Westerplatte

Zbliżająca się 80. rocznica wybuchu II wojny światowej: „1 września” w polskiej perspektywie

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polska
Krótki link
Autor
Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce (58)
7126
Subskrybuj nas na

Napływające informacje o oficjalnych przygotowaniach do obchodów tej daty wskazują, że staje się ona podporządkowana bieżącej polityce zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej.

Podporządkowanie tej daty polityce wewnętrznej jest lokalnym, polskim epizodem toczącej się walki o władzę w silnie kulturowo, mentalnie, politycznie podzielonym polskim społeczeństwie. Władze centralne, będące opcją narodowo-katolicką, chcą przejąć wpływ na symbolikę Westerplatte, która organizacyjnie jest w strukturach samorządu Gdańska i który reprezentuje opcję liberalno-europejską.

Konflikt ten uzewnętrznił się z przyczyny zbliżającej się rocznicy „1 września” i jest pochodną szerszego procesu napięć między władzą centralną a samorządami dużych miast. Jednak rocznica wybuchu II wojny światowej wychodzi poza polskie ramy lokalne. Zawsze wymaga zadumy nad przeszłością i refleksji wobec przyszłości. Dlatego niezbędne jest komentowanie tej rocznicy w aspekcie bieżącej polskiej polityki zewnętrznej.

Planowane obchody w Warszawie z prezydentem USA to geopolityka, której treścią są stosunki USA-Rosja. Polska jest ważnym miejscem, z którego USA mogą w łatwy sposób realizować polityczny, wojskowy i propagandowy nacisk na Federację Rosyjską.

Dlatego zapewne w tych obchodach pozostanie w głębokim tle prawda o politycznych i strategicznych celach faszystowskich Niemiec dążących do cywilizacyjnego, geopolitycznego przeorientowania świata drogą wojny, ludobójstwa, eksterminacji jednych narodów, a innych zorganizowanie w struktury niewolnictwa i wynarodowienia.

Ten postawiony cel przez faszystowskie Niemcy wszedł do realizacji drogą totalnej wojny „1 września” 1939 roku nalotami na Wieluń i ostrzałem Westerplatte. Wydawałoby się, że ta prawda w świadomości Polaków powinna być ugruntowana po wsze czasy i dzień „1 września” powinien być głęboką, narodową refleksją nad tragedią jaką człowiek może zgotować człowiekowi, i nad tym, że nas jako naród inni uratowali przed losem zagłady.

Niestety tak nie jest. Prawda we współczesnej narracji o II wojnie światowej jest podporządkowana bieżącym politycznym wymogom. Świadectwem czego jest muzeum II wojny światowej w Gdańsku.

Należy nazwać ten współczesny wymóg polityczny – jest nim dążenie do ograniczenia suwerenności Rosji i eliminacja jej geopolitycznego znaczenia przez świat Zachodni z liderem USA. W tej polityce zwycięstwo ZSRR w II wojnie światowej i będącej w koalicji z najważniejszymi państwami Zachodu jest poważną, propagandową przeszkodą dla prowadzonej obecnie polityki.

Dlatego w rocznicę „1 września” nie może zaistnieć prawda o rozpoczynającym się barbarzyństwie, które zrodziło się w wiodącym państwie cywilizacji Zachodniej oraz uratowania nas przed tym kataklizmem przez wojenny wysiłek, tragizm ofiar i poświęcenie narodów byłego ZSRR, głównie Rosjan. To do nich należy zwycięstwo w II wojnie światowej. Jednocześnie nie zapominamy o wojennej kampanii w Afryce, konwojach do Murmańska, otwartym w 1944 roku froncie w Normandii, a przede wszystkim o wojennej koalicji państw o przeciwstawnych, politycznych ustrojach. Nie zmienia to faktu, że wojenny wysiłek ZSRR zadecydował o upadku nazistowskich Niemiec 9 maja 1945 roku.

Jednak we współczesnej Polsce, w której będzie obchodzona 80 rocznica „1 września” rozpoczęcia działań wojennych II wojny światowej nie ma zrozumienia, że powstała ona w wyniku sił i politycznych decyzji ZSRR w geopolitycznych realiach 1945 roku. Bo ta powstała w 1918 roku i już 17 września 1939 roku przestała istnieć.

W obecnej, polskiej narracji historycznej wybuch II wojny światowej „1 września” 1939 roku przedstawia się jako zmowę dwóch totalitaryzmów niemieckiego i radzieckiego ujarzmiających inne narody.

Andrzej Duda i Donald Trump
© REUTERS / Carlos Barria
W tej narracji ukryta jest istotna prawda o hipokryzji Zachodnich elit, gdy w 1938 roku niemiecki nazizm pokazał wobec świata swe ekspansywne oblicze oraz znany był faszystowski totalitarny wewnętrzny porządek państwa, to tradycyjne arystokratyczne elity Niemiec znalazły w nim swe miejsce, a przedstawiciele elit państw Zachodnich nie sprzeciwili się, rodzącemu się zagrożeniu cywilizacyjnemu, licząc, że ten złowieszczy ekspansjonizm skieruje się na Wschód.

Obecna rocznica „1 września” nie służy do refleksji o tamtym czasie. Obecność w Warszawie prezydenta USA, kanclerza Niemiec, prezydentów krajów Bałtyckich, Ukrainy i przedstawicieli Partnerstwa Wschodniego bez prezydenta Rosji, to świadectwo, że nie o pamięć i refleksję nad II wojną światową chodzi. Da się to jedynie zinterpretować jako tworzenie koalicji antyrosyjskiej dla geopolitycznych potrzeb świata Zachodniego, a przede wszystkim dla utrzymania globalnej władzy USA, w czym dla suwerennej Rosji nie przewiduje się miejsca.

Dlatego potrzebne jest eliminowanie pamięci o nazizmie niemieckim i o zwycięstwie nad nim ZSRR. Lipcowe obchody rocznicy lądowania Aliantów na plażach Normandii bez obecności Rosji, to eliminowanie ze świadomości narodów faktu, że zwycięstwa nad faszyzmem płacąc najwyższą cenę dokonał ZSRR. Zapewne obchody w Polsce rocznicy „1 września” 1939 roku będą kontynuacją politycznego wyrazu lipcowych obchodów na plażach Normandii tego roku.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce (58)

Zobacz również:

Polska wybrała z kim będzie obchodzić rocznicę wybuchu II wś. Nie z Rosją
Spór o obchody wybuchu II wś w Gdańsku: To próba wzniecenia wojny polsko-polskiej
„Trudno wymagać odszkodowania od najbardziej zniszczonego w II wojnie światowej państwa”
„Malowany ptak”: antypolska agitka czy powód do dyskusji o okrucieństwie wojny?
Tagi:
Rosja, Warszawa, Gdańsk, rocznica, II wojna światowa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz