05:57 15 Listopad 2019
Amerykańscy żołnierze w Polsce

Rosja o „odstraszaniu” przez Polskę: To marnowanie czasu i zasobów

© Sputnik . Igor Zarembo
Polska
Krótki link
25868
Subskrybuj nas na

Rosja zastrzega sobie prawo do podjęcia środków odwetowych w przypadku rozmieszczenia amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Polsce. Chodzi o wypowiedzi ministra Czaputowicza na temat odstraszania Rosji.

Deklaracje polskiego dyplomaty skomentował członek komisji obrony Rady Federacji Franc Klincewicz.

Czaputowicz powiedział wcześniej, że wojska amerykańskie, gdyby zostały rozmieszczone w Polsce, będą „skuteczniej powstrzymywać Rosję” niż gdyby zostały wysłane do Europy Zachodniej. Minister wyraził nadzieję, że podczas zbliżającej się wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce zostaną określone plany przeniesienia części amerykańskich żołnierzy do Europy Wschodniej.

Amerykańscy żołnierze mogą opuścić Niemcy

Komentarze na temat relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski pojawiły się w kontekście powtarzających się od kilku lat nacisków Waszyngtonu na Berlin w sprawie zwiększenia wydatków na obronę.

Ostatnio głos w sprawie zabrała m. in. ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher oraz ambasador USA w Niemczech Richard Grenell. Obydwoje są zgodni, że Polska w przeciwieństwie do Niemiec jest dobrym sojusznikiem i zgodnie z deklaracją przeznacza 2% PKB na obronę. 

Amerykanie nie uważają po prostu obecności wojsk USA na terytorium Niemiec za „dobrą inwestycję” – oświadczył minister spraw zagranicznych Polski w wywiadzie dla Deutsche Presse Agentur. „Zdaniem amerykańskiego społeczeństwa pomoc w zapewnieniu bezpieczeństwa Niemiec jest niewystarczająco uzasadniona” – dodał Czaputowicz.

„Musimy być przygotowani na sytuacje, w których Rosja nadal będzie chciała łamać prawo międzynarodowe, czy prowadzić agresywną politykę" – powiedział polski dyplomata, którego cytują niemieckie media.

Rosja zastanowi się dwa razy nad użyciem środków militarnych, jeśli zobaczy obecność międzynarodowych wojsk w Polsce, zwłaszcza amerykańskich – dodał.

Z krytyką nie zgadza się kanclerz Angela Merkel, która oświadczyła, że nie widzi powodu do takich działań USA, podkreślając, że Niemcy bardzo dużo zainwestowały w obecność armii USA.

Istnieją ważne przyczyny do rozmieszczenia amerykańskich żołnierzy w Niemczech, w tym obecność wysokiej jakości infrastruktury, w którą zainwestowano duże środki - powiedziała na konferencji prasowej w Berlinie kanclerz RFN Angela Merkel, komentując wypowiedzi ambasadora USA ws. możliwego przerzutu części amerykańskich wojsk do Polski. 

Podjęliśmy decyzję ws. zwiększenia wydatków na obronność do 2024 roku do 1,5%, doprowadzi to do znacznej poprawy stanu naszych Sił Zbrojnych. Jest to oczywiście w naszym własnym interesie. Wzięliśmy na siebie te zobowiązania nie w czasie prezydentury Donalda Trumpa, decyzje zostały przez nas podjęte, kiedy prezydentem był Barack Obamai należy ich przestrzegać - dodała kanclerz.

Deputowany o powstrzymywaniu Rosji: To absurdalne

„Po pierwsze, samo postawienie kwestii jest absurdalne. Po co „powstrzymywać Rosję”, marnując na to zasoby materialne i ludzkie, tworząc atmosferę psychozy w kraju, skoro nawet w myślach nie mamy użycia siłowych środków do rozwiązania problemów międzynarodowych”, zauważył Klincewicz.

Jego zdaniem realizacja propozycji polskiego ministra spraw zagranicznych zwiększy napięcia militarne w Europie, zwłaszcza w kontekście niedawnego wystąpienia USA z traktatu INF.

Zwłaszcza, że od dzisiejszego polskiego kierownictwa można oczekiwać wszystkiego, w tym zgody na rozmieszczenie odpowiednich amerykańskich pocisków w tym kraju. Mogą nawet poprosić o to sami - powiedział senator.

„Myślę, że w tym kontekście warto przypomnieć - a w historii jest masa przykładów, czym kończyły się próby odegrania przez Polskę niezwyczajnej dla niej roli w polityce światowej. Jeśli chodzi o Rosję, jesteśmy gotowi na każdy rozwój wydarzeń, pozostawiając sobie prawo do zastosowania środków odwetowych” - powiedział Klincewicz.

Rosja nie ma zamiaru nikogo atakować

Doniesienia o polsko-amerykańskich negocjacjach na temat stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Polsce od dłuższego czasu budzą zdecydowaną reakcję ze strony Rosji. Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wielokrotnie podkreślał, że z punktu widzenia Moskwy wzrost liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce będzie pogwałceniem fundamentalnego aktu „Rosja-NATO”.

Po podpisaniu polsko-amerykańskiej deklaracji w czerwcu 2019 roku MSZ Rosji wydało oświadczenie w tej sprawie. Moskwa widzi w decyzji Warszawy i Waszyngtonu o rozmieszczeniu dodatkowego kontyngentu wojskowego USA sygnał do przygotowania kolejnych zakrojonych na szeroką skalę działań i nie może nie brać tego pod uwagę w swoim planowaniu obronnym – poinformowano w komunikacie prasowym MSZ Rosji.

Oświadczenia w sprawie rzekomego zagrożenia ze strony Rosji dla państw bałtyckich i Polski wielokrotnie padały również wcześniej, mimo że Moskwa wielokrotnie podkreślała, że nigdy nie zaatakuje żadnego z państw NATO.

Aktywizacja działalności NATO przy rosyjskiej granicy pozostaje poważnym czynnikiem destabilizującym - oznajmił szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow.

Według szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa NATO zdaje sobie sprawę z tego, że Moskwa nie zamierza nikogo atakować, po prostu wykorzystuje pretekst do rozmieszczenia większej ilości sprzętu i batalionów w pobliżu rosyjskiej granicy. 

Zobacz również:

Twitterowa burza w Święto Wojska Polskiego: „To Polacy napadli na Rosję, a nie odwrotnie”
Gowin o wpisie Hartmana „to Polska napadła na Rosję”: Jest mi wstyd
Tagi:
żołnierze, USA, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz