10:35 11 Grudzień 2019
Akcja Czytamy Konstytucje

„Znani i lubiani” czytają Konstytucję na YouTube (wideo)

zrzut ekranu
Polska
Krótki link
16627
Subskrybuj nas na

Polska Konstytucja dosłownie zalała platformę YouTube. Nowa akcja ma być odpowiedzią na zmiany w sądownictwie wprowadzane przez rząd.

Nowa akcja internetowa nosi nazwę „Czytamy Konstytucję” i polega właśnie na tym – na czytaniu Konstytucji. Oprócz polityków bierze w niej udział wiele znanych i lubianych postaci, jak Krystyna Janda, Maja Ostaszewska czy Dorota Stalińska.

Konstytucja RP broni praw i godności obywateli przed autorytarnymi zapędami sprawujących władzę, strzegąc kraj przed tymi, którzy nie akceptują Polski jako praworządnego państwa, gdzie panuje demokracja oraz wolność myśli, poglądów, słowa i zgromadzeń – twierdzą uczestnicy akcji.

Wśród postaci czytających Konstytucję pojawiają się byli prezydenci RP Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski, byli prezesi TK prof. Andrzej Rzepliński, sędzia Jerzy Stępień, prof. Ewa Łętowska, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, prof. Marcin Matczak, prof. Wojciech Sadurski, sędzia Igor Tuleya, sędzia Waldemar Żurek. Nie zabraknie też takich osób ze świata kultury, sztuki, celebrytów, jak Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Daniel Olbrychski, Jerzy i Maciej Stuhr, Manuela Gretkowska, Maria Nurowska, Leszek Jażdżewski, Tomasz Piątek, Jacek Żakowski, Adam Michnik, Tomasz Sekielski, Konstytucję będzie też czytać blogerka Klaudia Jachira, która niedawno ogłosiła swój start w wyborach do Sejmu z ramienia KO, a także duchowni ks. Wojciech Lemański i ks. Kazimierz Sowa.

Akcja wywołała gorącą dyskusję internautów. Wielu osobom nie podoba się to, że postaci ze świata kultury i sztuki angażują się w sprawy polityczne.

Akcję skrytykował też m.in. publicysta Do Rzeczy Rafał A. Ziemkiewicz, który drwi z pomysłu.

 Z kolei redaktor naczelny DoRzeczy.pl Antoni Trzmiel zaproponował stworzenie musicalu z tej okazji, bo po co ograniczać się do YouTube.

Reforma sądownictwa

​Przypomnijmy, rząd przeprowadziły reformę, z powodu której państwu grożą teraz środki dyscyplinarne Unii Europejskiej. Ustawa „O Sądzie Najwyższym”, która weszła w życie w lipcu, dała prezydentowi prawo do przedłużania niektórym sędziom mandatu po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego, obniżonego do 65 lat. Komisja Europejska uważa, że udzielenie prezydentowi takich kompetencji narusza zasady obowiązujące w UE. Komisja zwróciła się do Trybunału UE z żądaniem tymczasowego zawieszenia polskiej reformy.

Komisja Europejska dała polskim władzom dwa miesiące na doprowadzenie zapisów reformy sądowej do zgodności z unijnymi wymogami. Na początku kwietnia KE powiadomiła Polskę o wszczęciu nowej procedury dotyczącej naruszenia zasad nadrzędności prawa i reformy sądowej.

Tagi:
Sąd Najwyższy, konstytucja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz