Widgets Magazine
04:21 15 Październik 2019
Gaz

Polska będzie sprzedawać Ukrainie gaz kupiony w USA

© Sputnik . Stringer
Polska
Krótki link
22886
Subskrybuj nas na

Polska zgodziła się sprzedawać Ukrainie gaz zakupiony w USA, dostawy będą realizowane przed końcem 2019 roku, czytamy w komunikacie polskiego koncernu energetycznego PGNiG.

„Metanowiec z zakupionym ładunkiem przypłynie do Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu na początku listopada 2019 roku. Skroplony gaz ziemny po regazyfikacji wtłoczony zostanie do polskiego systemu przesyłowego w Świnoujściu, a następnie przekazany na Ukrainę przez graniczne połączenie gazociągowe w Hermanowicach do ERU. Dostawa do ukraińskiego partnera będzie realizowana do końca 2019” - czytamy w komunikacie.

Objętość amerykańskiego gazu przeznaczonego na eksport na Ukrainę nie została określona.

Niedawno polska państwowa spółka naftowa i gazowa PGNiG podpisała kilka długoterminowych kontraktów na dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych. 24-letni kontrakt z amerykańską Cheniere Marketing International przewiduje odbiór przez Polskę w latach 2019-2022 rocznie około 0,52 miliona ton LNG (około 0,7 miliarda metrów sześciennych gazu po regazyfikacji), a od 2023 do 2042 roku - po 1,45 miliona ton LNG (1,95 miliarda metrów sześciennych po regazyfikacji). Kontrakt z amerykańską Venture Global LNG przewiduje dostawę 2 milionów ton skroplonego gazu rocznie do Polski przez 20 lat, co odpowiada 2,7 miliarda metrów sześciennych gazu po regazyfikacji.

Szef polskiej PGNiG Piotr Woźniak oświadczył, że amerykański LNG będzie kosztował Polskę 20-30% taniej niż rosyjski gaz.

Coraz dalej od Gazpromu

7,5 mld m3 gazu skroplonego – tyle surowca według stanu na dziś udało się sprowadzić Polsce z zagranicy w tym roku. Wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak poinformował, że kraj nie będzie sprowadzać „więcej gazu rosyjskiego, niż jest konieczne”.

Dostawy LNG do Polski przybyły z Kataru, Norwegii i Stanów Zjednoczonych. W tym półroczu łącznie było już 16 dostaw, to więcej niż w całym ubiegłym roku, kiedy liczba ta wynosiła 11.

– Do dzisiaj mamy 67 dostaw LNG do Polski, z czego 51 z Kataru, 8 z Norwegii i 8 ze Stanów Zjednoczonych. 65. dostawa to pierwsza w ramach kontraktu długoterminowego z Cheniere – oświadczył Maciej Woźniak na konferencji prasowej podsumowującej wyniki, cytowany przez BiznesAlert.

Plany na przyszły rok przewidują jeszcze śmielsze wyniki: co najmniej 39 dostaw do Świnoujścia. Wszystko to ma na celu stopniowe odchodzenie od rosyjskiego gazu.

Woźniak poinformował też, że PGNiG chce zarobić na magazynowaniu gazu na Ukrainie, a tamtejsze zapasy gazu będą służyły jako zabezpieczenie na wypadek kryzysu dostaw z Rosji. Spółka magazynuje gaz także w Niemczech.

Więcej za przesył

Przypomnijmy, wcześniej w rozmowie z dziennikarzami przedstawiciel polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział, że „olbrzymia ilość gazu przesyłana jest przez Polskę faktycznie za darmo”.

„Tak się nie powinno dziać. 21 milionów złotych dochodu rocznie wobec miliardów metrów sześciennych przesyłanych na zachód na odcinku 660 kilometrów to jest nic – stwierdził, dodając: Będziemy starali się doprowadzić do tego, by nie odbywało się to za darmo”.

Zdaniem rosyjskiego senatora Siergieja Cekowa ta wypowiedź ma podtekst polityczny. Jak podkreślił, możliwy wzrost cen tranzytu dla Rosji doprowadzi do zwiększenia kosztów „błękitnego paliwa” dla krajów europejskich. Wyraził również przekonanie, że Polska w tej kwestii nie ugra niczego istotnego i nie otrzyma zgody od Unii Europejskiej.

Zobacz również:

LNG dla Europy: intryga rozgrywa się nie w Polsce?
Tagi:
LNG, Ukraina, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz