Widgets Magazine
10:25 20 Wrzesień 2019
Wiceprezydent USA Mike Pence z wizytą w Polsce

Po wizycie Pence’a: nie będzie podatku cyfrowego

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Polska
Krótki link
Autor
13335
Subskrybuj nas na

Wcale nie jest tak, że wizyta wiceprezydenta USA nie przyniosła „nic nowego”. Przyniosła bardzo ważną zmianę: polski rząd wycofał się z podatków dla amerykańskich gigantów takich jak m.in. Google, Amazon, Facebook czy Apple.

Zaczęło się od tego, że podczas wizyty w Polsce wiceprezydent Mike Pence powiedział, że jest bardzo wdzięczny Polsce za wycofanie się z podatku cyfrowego dla wielkich koncernów. W mediach zapanowała konsternacja. Wszyscy dziennikarze rzucili się z pytaniami do Pawła Muchy, wiceszefa Kancelarii Prezydenta, ten jednak nie potrafił odpowiedzieć, kto i kiedy podjął decyzję o rezygnacji z wprowadzenia podatku cyfrowego – i dlaczego o tej decyzji nie informuje strona polska, a sam zagraniczny gość.

- To jest wątek ogólnej pochwały tego, jak w Polsce jest prawidłowo zbudowany system podatkowy, jak nasze obciążenia fiskalne nie hamują możliwości inwestowania w Polsce – wybrnął Mucha, udzielając enigmatycznej odpowiedzi.

„W odpowiedzi na nasze pytanie o rezygnację z planów wprowadzenia podatku cyfrowego, Ministerstwo Finansów poinformowało, że projekt ustawy budżetowej na 2020 r. nie zawiera wpływów z tej daniny” - informuje redakcja gazety.pl, dodając, że jeszcze w lipcu tego roku oficjalne komunikaty głosiły, że prace nad podatkiem trwają. Wiosną również premier Morawiecki zarzekał się, że potrzebne jest „uczciwe opodatkowanie gigantów”.

W przyjętym przez rząd planie finansowym na lata 2019-2022 zapisano, że podatek cyfrowy miałby obowiązywać od początku 2020 r. Przewidziano zyski z dodatkowej daniny na ok. 217,5 mln zł w 2020 r.

Pierwsze zapowiedzi prac nad zmianami w prawie podatkowym sygnalizowano już w Aktualizacji Programu Konwergencji. Nowa danina miała wejść w życie już 1 stycznia 2020 r. Objęte podatkiem miały zostać przychody wszystkich firm cyfrowych świadczących usługi na terenie Polski czyli np. Google, Facebook, Amazon, Apple, Netflix, Spotify, Twitter czy Uber. W zdecydowanej większości - technologiczni giganci pochodzący z USA.

To z pewnością nie spodobałoby się Donaldowi Trumpowi. Boleśnie przekonała się o tym Francja, która również próbowała wprowadzić daninę – ale w odpowiedzi Trump zapowiedział dodatkowe cła na francuskie wina. Ostatecznie podczas szczytu G7 prezydent Macron „zmiękł” i obiecał, że podatek ten w jego kraju będzie działał tymczasowo. Nie dziwne więc, że z polskich planów (i olbrzymich wpływów do kasy państwa!) zrezygnowano. Aż przypomina się żelazny cytat z klasyka:

Polsko-amerykański sojusz to jest nic niewart. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa (...). Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją, i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. Problem w Polsce jest taki, że mamy bardzo płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Duda: To przyroda pokrzyżowała plany Donalda Trumpa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz