Widgets Magazine
15:11 23 Wrzesień 2019
Budowa Nord Stream 2

Przyszłość Nord Stream 2 jest zagrożona z powodu Polski

© Zdjęcie: Nord Stream 2 / Wolfram Scheible
Polska
Krótki link
221574
Subskrybuj nas na

Pełne załadowanie Nord Stream 2 gazem przez Rosję po uruchomieniu projektu jest zagrożone z powodu decyzji sądu UE w sprawie gazociągu Opal, donosi Kommersant.

Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości z powództwa Polski uchylił decyzję Komisji Europejskiej z 2013 roku. Zgodnie z tą decyzją Gazprom uzyskał dostęp do 90% przepustowości gazociągu Opal (kontynuacja lądowa gazociągu Nord Stream na terytorium Niemiec). Sąd uznał, że pełny dostęp do gazociągu może ograniczyć tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i że swoją decyzją Komisja Europejska naruszyła zasadę solidarności energetycznej UE.

Tym mnie mniej, w środę wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej do spraw unii energetycznej Maroš Šefčovič na konferencji w Brukseli podkreślił, że Komisja Europejska nie podjęła jeszcze konkretnych działań w celu obniżenia wykorzystania przez Gazprom gazociągu Opal.

Nie mówimy teraz o środkach wykonawczych. Z prawnego punktu widzenia po decyzji sądu UE wróciliśmy do sytuacji z 2009 roku (kiedy Gazprom, zgodnie ze standardami UE, mógł wykorzystać tylko 50% zdolności Opal - red.). Ale decyzja została podjęta dopiero wczoraj. W przypadku jakichkolwiek konkretnych działań ze strony Komisji musimy je najpierw przeanalizować, aby podjąć środki w ramach naszych zobowiązań prawnych

- powiedział Šefčovič, komentując fakt, że od wczoraj, według europejskich statystyk, poziom dostaw gazu przez Opal pozostaje bez zmian.

Decyzja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości może mocno uderzyć w Nord Stream 2, który Rosja ma zamiar uruchomić pod koniec 2019 roku. Teraz Moskwie trudno będzie uzgodnić z Komisją Europejską akceptowalny system korzystania z nowego gazociągu. Połowa jego przepustowości może nie być dostępna dla Gazpromu z powodu zmian w dyrektywie gazowej. Polska, powołując się na orzeczenie sądu, na pewno będzie argumentować, że nowy gazociąg również może jej zaszkodzić. „Ta decyzja nie pozostawia prawie żadnych szans na uzyskanie przez Nord Stream 2 wyjątku” – powiedziała Maria Biełowa z Vygon Consulting.

Publikacja zaznacza, że decyzja w sprawie Opalu była nieoczekiwana, ponieważ na początku 2018 roku sąd odrzucił pozew polskiej spółki PGNiG. On również opierał się na założeniu, że pełny dostęp Gazpromu do Opalu może ograniczyć tranzyt gazu przez Polskę, ponieważ strona rosyjska po prostu przerzuci wolumen na Nord Stream.

Według Biełowej decyzja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wydaje się politycznie stronnicza, ponieważ pojawiła się na tydzień przed trójstronnymi konsultacjami w sprawie tranzytu gazu między Rosją, Ukrainą i UE, które są zaplanowane na 19 września. Analityk uważa decyzję sądu za próbę wywarcia presji na Moskwę i zmuszenia jej do zawarcia długiej umowy tranzytowej z Ukrainą.

Umowa na tranzyt gazu między Rosją a Ukrainą wygasa z dniem 31 grudnia 2019 roku. Do tego czasu Moskwa planowała uruchomienie gazociągów Nord Stream 2 i Turkish Stream, które omijałyby Ukrainę. Rosja napotkała jednak na problemy z ukończeniem budowy Nord Stream 2 z powodu oporu Danii, w wyniku czego ukończenie gazociągu w tym roku stanęło pod znakiem zapytania.

Moskwa i Kijów negocjują nowy kontrakt. Ukraina i UE nalegają na nową dziesięcioletnią umowę, jednak Gazprom planował zawrzeć krótką umowę tranzytową z Ukrainą na okres od jednego do trzech lat. W tym czasie firma byłaby w stanie ukończyć Nord Stream 2 i Turkish Stream. Ale na tle orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości strona rosyjska nie może już być pewna, że Gazprom będzie mógł wykorzystać nowe moce, nawet jeśli je dokończy.

Zobacz również:

Sąd w w Düsseldorfie wydał ostateczną decyzję ws. gazociągu Opal
Tagi:
Opal, Nord Stream-2
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz