Widgets Magazine
14:55 21 Październik 2019
Pomnik Braterstwa Broni z czasów PRL w Czechowicach-Dziedzicach

Pomnik Braterstwa Broni w Czechowicach-Dziedzicach zniknie: „Propaguje komunizm”

© Zdjęcie: Public domain/Notpyrk
Polska
Krótki link
12553
Subskrybuj nas na

Pomnik „padł ofiarą” tzw. ustawy o dekomunizacji. Decyzję o jego usunięciu podjął wojewoda śląski. Z kolei burmistrz miasta Marian Błachut ogłosił, że samorząd nie będzie się odwoływał od tej decyzji.

Wojewoda uzasadnił w swojej decyzji, że zdaniem historyków z IPN pomnik podlega pod ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, dlatego powinien zostać usunięty.

Wojewoda dodał, że pomnik jest dedykowany polsko-radzieckiemu braterstwu broni oraz wdzięczności Armii Czerwonej, czyli „działalności sił militarnych ZSRR, przy użyciu których w 1939 r. dokonano napaści na Polskę, a następnie - po zakończeniu działań wojennych - podporządkowano Polskę wpływom Rosji Sowieckiej, jest równoznaczne z upamiętnieniem wydarzeń symbolizujących komunizm”.

Decyzja jest nieprawomoca, ale jak podkreślił burmistrz Czechowic-Dziedzic samorząd nie podejmie kroków odwoławczych. Błachut dodał, że monument nie zniknie od razu. Najpierw należy oszacować koszty, wyłonić wykonawcę i przede wszystkim znaleźć fundusze w budżecie, żeby wykonać decyzję wojewody - pisze dziennik.pl.

Burmistrz zapewnił, że sprawą zajmie się możliwie jak najszybciej, ale formalności mogą zając sporo czasu, zauważając, że decyzję o demontażu pomnika wojewoda podejmował około roku.

Dekomunizacja pełną parą

Andrzej Duda latem 2017 roku podpisał nowelizację ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez nazwy budowli, obiektów i pomieszczeń użytku publicznego. Ustawa przewiduje między innymi demontaż pomników radzieckich. Według obliczeń Instytutu Pamięci Narodowej Polski, odpowiedzialnego za pracę w zakresie pamięci historycznej, ustawa o dekomunizacji dotknie około 230 pomników Armii Czerwonej. 

W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce miały miejsce akty wandalizmu wobec radzieckich cmentarzy. W październiku 2018 roku na cmentarzu komunalnym w Jeleniej Górze wandale zniszczyli 21 nagrobków na mogiłach żołnierzy radzieckich, poległych w walce o wyzwolenie tego miasta od hitlerowskich okupantów. We wrześniu 2016 roku wandale zniszczyli mogiły żołnierzy radzieckich na cmentarzu w Forcie Winiary w Poznaniu. Nieznani sprawcy uszkodzili tablice pamiątkowe, zerwali z nagrobków gwiazdy.

Głośno było również o wyburzeniu Mauzoleum w Trzciance. Rosja wezwała Polskę do zmiany decyzji ws. Mauzoleum Żołnierzy Armii Czerwonej w Trzciance i przeprowadzenia ponownej ekspertyzy gruntu oraz późniejszej ekshumacji ich szczątków. Taką rezolucję przyjęli rosyjscy parlamentarzyści w kwietniu tego roku, którzy wzięli udział w moskiewskiej debacie, poświęconej wyburzeniu obiektu pamięci na Placu Pocztowym.

Jak wskazywało MSZ Rosji, to „haniebne następstwa realizowanego przez władze w Warszawie kursu na kreowanie przestrzeni publicznej w duchu falsyfikacji historii, co rodzi takie przejawy bezkarności i nadweręża zasady moralne”.

Rosyjski MSZ apeluje do Polski

Moskwa protestuje przeciwko polityce Warszawy, bezczeszczącej pamięć bohaterów i ofiar II wojny światowej, głosi oświadczenie rosyjskiego MSZ. Ministerstwo zauważyło, że oficjalna kampania w Polsce, mająca na celu wymazanie z pamięci zbiorowej "bohaterskich czynów Armii Czerwonej nabiera coraz bardziej świętokradczej formy".

Moskwa opowiada się przeciwko destrukcyjnej linii Warszawy nastawionej na rewizję historii XX wieku i aktywnie reaguje na każdy przypadek bluźnierczego traktowania pomników i grobów radzieckich żołnierzy — oznajmiła rzeczniczka rosyjskiego resortu Maria Zacharowa, odpowiadając na pytanie dziennikarzy o działania rosyjskiej strony w odpowiedzi na demontaż pomników w Polsce. 

MSZ Rosji poświęca priorytetową uwagę temu tematowi, podejmuje kompleksowe wysiłki, żeby przeciwdziałać destrukcyjnej linii Warszawy nastawionej na rewizję historii XX wieku, pomniejszenie roli Armii Czerwonej w rozgromieniu nazizmu hitlerowskiego i wyzwoleniu narodów europejskich — czytamy w odpowiedzi Zacharowej opublikowanej na oficjalnej stronie MSZ Rosji.

„Aktywnie reagujemy na każdy przypadek bluźnierczego traktowania naszych pomników i grobów w Polsce i zawsze żądamy od władz przeprowadzenia śledztwa w sprawie incydentów oraz ukarania winnych. Publicznie wskazujemy na szkodliwe skutki polskiej polityki „dekomunizacji", pod której płaszczykiem przestrzeń publiczna jest oczyszczana od „niechcianych" relikwii wojskowych. Konsekwentnie domagamy się od oficjalnej Warszawy wykonywania międzynarodowych zobowiązań prawnych wobec Rosji w sferze memorialnej" — podkreśliła dyplomatka.

Zacharowa także podkreśliła, że z rosyjskiej inicjatywy „są podejmowane odpowiednie wspólne kroki z państwami byłego Związku Radzieckiego, jest wykorzystywany potencjał ONZ, OBWE, WNP i OUBZ oraz możliwości organizacji pozarządowych i mediów".

Zobacz również:

Pomnik Berlinga do dekomunizacji. Koszt: 50 tys. zł
Pochopna „dekomunizacja" będzie drogo kosztowała
Ukraińscy nacjonaliści wyszli na ulice, by bronić dekomunizacji (wideo)
Zełenski popiera dekomunizację i nie jest przeciwny heroizacji Bandery
Tagi:
Armia Czerwona, Rosja, ZSRR, Polska, pomniki, dekomunizacja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz