Widgets Magazine
17:31 15 Październik 2019
100 złotych

Unia zaciska pasa, Polska odczuje oszczędności w nowym budżecie

CC BY 2.0 / Dariusz Gąszczyk / FullSizeRender
Polska
Krótki link
Autor
1151
Subskrybuj nas na

Wtorkowa „Rzeczpospolita” donosi, że nowy budżet UE będzie szczuplejszy o mniej więcej 13 mld euro niż przed rokiem. Ma to wynikać ze zmiany priorytetów i przekierowania tych środków na ekologię. Ale to nie jedyny powód.

Unia szuka cięć i to jest faktem. Reszta to na razie spekulacje. Wysoki rangą zachodni dyplomata miał powiedzieć „Rzeczpospolitej”, że „można zaoszczędzić 100 mld euro na polityce rolnej i polityce spójności”. Jak podaje dziennik, z polityki rolnej zabrano by około 60 mld euro, a z polityki spójności 40 mld euro. I „to oznacza ubytek kolejnych 12,9 mld euro z koperty przeznaczonej dla Polski”. To scenariusz rzeczywiście dość realistyczny, natomiast przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka.

Każdy może zjeść kawałek zielonego tortu

Ekologia oczywiście jest jedną z nich. Niemcy nie kryją swoich ekologicznych ambicji, by być europejskim liderem zielonej energii w miejsce węgla, a właśnie z tego kraju pochodzić będzie nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen chce realizować politykę klimatyczną według najwyższych standardów. I tego oczekują od niej kraje członkowskie. Komisja pod jej przewodnictwem zacznie urzędowanie z dniem 1 listopada.

Ale nie znaczy to, że odbędzie się proste przesunięcie na zasadzie „Polsce zabiorą i dadzą innym krajom”. Stworzony ma zostać Fundusz Sprawiedliwej Transformacji dla wszystkich państw Unii. Podobne rozwiązanie już do tej pory istniało, sęk w tym, że nie odpowiadało Polsce, bo nie było prostym „rozdzielnikiem”. Koncepcja funduszu polega na tym, że ma konstrukcję tortu, z którego może ukroić sobie każdy, byle wykazał wolę dokonywania „zielonych” inwestycji i zmian.

Wcześniej też nie było tak różowo

Część państw chce jeszcze bardziej obciąć budżet, niż zakłada to KE Ursuli von der Leyen. Niemcy zaproponowały, by zmniejszyć dotychczasowe prognozy budżetowe KE do 1 proc. DNB, czyli w sumie o 127 mld euro.

Negocjacje nowego budżetu na lata 2021-2027 przyspiesza przewodnicząca obecnie pracom UE Finlandia. Ale „Rz” obiektywnie przyznaje, że i poprzedni budżet nie był dla Polaków jakoś szczególnie hojny. Przewidywał 91,4 mld euro, czyli o 14,5 mld euro mniej niż w obecnym okresie budżetowym 2014–2020 (liczone w cenach stałych z 2018 roku). Pamiętajmy również, że na budżecie wspólnoty odbije się również nieuchronny brexit. A i Polska nie jest faworytem, którego kasą obsypywać będą szczodrze „stare” kraje, mające cały czas w pamięci butę polityków PiS i nierozwiązane problemy z praworządnością, przypominające węgierski kurs.

Będzie dwugłos

Marek A. Cichocki, europeista, współtwórca pisma „Teologia Polityczna”, uważa, że dziś unijne państwa łączy niewiele, a „Unia zmierza dziś w kierunku autokratycznego liberalizmu, który używa prawa i wspólnych instytucji jako instrumentów nacisku. Europa łączy się dziś z poczuciem ciężaru i zmęczenia”. Cichocki twierdzi, że w nowym Parlamencie Europejskim dadzą o sobie znać pęknięcia, nie dające się zniwelować przez scentralizowany system zarządzania:

„opozycja nie będzie jednak jednorodnym blokiem, choćby ze względu na zróżnicowany stosunek prawicowych partii do Rosji, aneksji Krymu czy dekonstrukcji UE. Prawdopodobnie będą to przynajmniej dwie większe europejskie partie, być może więcej, co siłą rzeczy będzie wpływać na niższą efektywność tej opozycji. Będziemy mogli zobaczyć w nim starcie dwóch zupełnie różnych wizji tego, w jakim kierunku powinna pójść Unia Europejska”.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Mocna wymiana ciosów na lewicy. Monika Jaruzelska w ofensywie
PiS chce ustawowo uregulować zawód dziennikarza
Tagi:
budżet, Polska, UE
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz