Widgets Magazine
19:13 19 Październik 2019
Lekcja matematyki w szkole

PiS: Trzaskowski, masz jedynkę

© Fotolia / Kzenon
Polska
Krótki link
345
Subskrybuj nas na

Radni Olga Semeniuk i Dariusz Lasocki (PiS) oskarżyli prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o naginanie prawa. Chodzi o wypłaty dodatków motywacyjnych nauczycielom, którzy wzięli udział w kwietniowym strajku.

Jak twierdzą radni PiS, nie wszyscy nauczyciele zostali potraktowani przez władze Warszawy sprawiedliwie, i to przede wszystkim ci niestrajkujący.

„Nie może być tak, że człowiek, który zdecydował się nie brać udziału w strajku, dostał 100 zł brutto, a nauczyciel, który wziął w nim udział, dostał 1000 zł brutto” – uważają radni.

Dlatego pozwoliliśmy sobie przygotować dzienniczek pana Rafała Kazimierza Trzaskowskiego. Jest to zawodowa szkoła unikania odpowiedzialności – powiedzieli wstawiając prezydentowi miasta jedynkę za zarządzanie finansami oświaty i piątkę za naginanie prawa.

Radny Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski powiedział z kolei, że PiS dąży w ten sposób do tego, żeby „odebrać fundusz wynagrodzeń nauczycielom”.

​„Chcą, aby o płacach i dodatkach motywacyjnych nie decydowali dyrektorzy, tylko bliżej nieokreślona władza polityczna. To skandaliczne. Nie możemy na to pozwolić” – uważa Szostakowski.

Sprawą zajmie się teraz rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej, z kolei ratusz poprowadzi kontrolę w 20. losowo wybranych placówkach.

Po strajku Rada Warszawy podjęła decyzję o podwojeniu kwoty dodatku motywacyjnego na okres do końca sierpnia 2019 roku. Pieniądze miały pochodzić z pensji niewypłaconych nauczycielom za czas protestu. Dyrekcja poszczególnych placówek miała zadecydować, w jaki sposób te pieniądze podzielić.

Według danych ratuszu każdy nauczyciel biorący udział w strajku „słono” za to zapłacił: nauczyciel-stażysta tygodniowo stracił ok. 700 zł brutto, mianowany zaś – ok. 900 zł i dyplomowany – ok.1200 zł.

Wiosną w całej Polsce trwały strajki nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) ogłosił zawieszenie ogólnopolskiego strajku w sobotę 27 kwietnia. Przewodniczący związku Sławomir Broniarz ogłosił, że protesty będą zawieszone, ale to nie oznacza, że zakończone. „Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do spokojnego ukończenia roku” – dodał.

Szef ZNP podsumował rezultaty strajku. „Nie możemy powiedzieć, że kogokolwiek zawiedliśmy. Po pierwsze, pokazaliśmy, że jesteśmy zmobilizowani. Strajk pokazał naszą siłę i zmusił rząd do podjęcia negocjacji” – powiedział Broniarz.

„Przez 17 dni posunęliśmy negocjacje z rządem do przodu. Na ten moment mamy: 10 proc. podwyżki od września, skrócenie awansu zawodowego z 15 do 10 lat, uwolnienie dodatku stażowego dla pracowników niebędących nauczycielami, wprowadzenie do debaty publicznej kwestii jakości edukacji, warunków pracy nauczycieli, warunków edukacji uczniów, zarobków” – zaznaczył.

Zobacz również:

Warszawa wzbogaciła się o nowe stacje metra
Europejska szkoła dla szpiegów
Lwów: polska szkoła obrzucona kamieniami (foto)
Szkoła przyszłości? Zwykła podstawówka zamieniła się w „pałac”
Tagi:
PO, PiS, nauczyciel, szkoła, strajk, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz