17:49 11 Grudzień 2019
Ścieki

Ciąg dalszy kłopotów z „Czajką”. Druga awaria

© Depositphotos / Marenka1
Polska
Krótki link
0 96
Subskrybuj nas na

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie potwierdziło informację o kolejnej awarii. Tym razem problemy dotyczą spalarni osadów z Oczyszczalni „Czajka” – poinformowało TVP Info.

„W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi informacjami i manipulacją informacji informujemy, że na przełomie listopada i grudnia 2018 r., w związku z awarią rekuperatorów, tj. wymienników ciepła, z eksploatacji została wyłączona Stacji Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni” – informuje w oświadczeniu MPWiK.

Przedsiębiorstwo zapewnia jednocześnie, że „zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska” i nie ma wpływu na funkcjonowanie oczyszczalni ścieków „Czajka”.

MPWiK potwierdziło informację o awari po tym, jak do wiadomości publicznej trafiła informacja opublikowana na Twitterze przez rzeczniczkę prasową Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Agnieszkę Borowską.

MPWiK w Warszawie ma nie tylko awarię rurociągów przesyłowych, ale także awarię spalarni osadów z Oczyszczalni Czajka. Dwie firmy wywożą osady z Warszawy zrzucając je do wyrobisk po kruszywie. MPWiK na inwestycje wydało 700 mln euro – napisała w poście rzeczniczka GIOŚ.

Jak podaje publikacja, MPWiK potwierdziło, że na przełomie listopada i grudnia 2018 roku, na terenie oczyszczalni ścieków „Czajka” doszło do awarii, której konsekwencją było wyłączenie Stacji Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ). Spalarnia osadów od tego czasu nie działa, a osady ściekowe z Warszawy są wywożone przez zakontraktowane do tego celu firmy. W sprawie spalarni osadów, która nie działa już od wielu miesięcy zostało złożone zawiadomienie do CBA, która nie działa od wielu miesięcy.

Największa katastrofa ekologiczna oczyszczalni ścieków na świecie

Do awarii w oczyszczalni ścieków „Czajka” doszło we wtorek 27 sierpnia rano. Uszkodzeniu uległ jeden z kolektorów przesyłających ścieki z lewobrzeżnej części Warszawy do oczyszczalni, po czym ścieki skierowano do drugiego kolektora, który w środę 28 sierpnia przestał funkcjonować.

Z powodu awarii podjęto decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły. Do rzeki trafiało 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

Szef Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marek Gróbarczyk poinformował, że przyczyną zerwania kolektora przesyłającego ścieki do oczyszczalni „Czajka” było pęknięcie rurociągu na połączeniu ze stalową rurą osłonową. Spowodowało to wzrost ciśnienia, a w efekcie wybuch.

Zakład „Czajka” wcześniej oczyszczał ścieki wyłącznie z prawobrzeżnych dzielnic Warszawy i okolic. Ścieki z centralnej i północnej części Warszawy lewobrzeżnej do „Czajki” dopływają od 2012 roku kolektorami przesyłowymi położonymi pod dnem Wisły. Wcześniej tę część ścieków odprowadzano bezpośrednio do rzeki.

Zobacz również:

Awaria na Wiśle największą katastrofą ekologiczną oczyszczalni ścieków na świecie
Internauci o awarii warszawskiej Czajki: ​Rafał, ozonuj szybciej, bo patrz, co się dzieje
Awaria „Czajki”: nieczystości nadal wpadają do Wisły
Tagi:
awaria, awaria na Wiśle, ścieki, oczyszczalnia ścieków, Wisła, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz