Widgets Magazine
05:13 16 Październik 2019
Para gejów trzyma się za ręce

Jarosław Kaczyński o „polskim cudzie” i „dwóch mamusiach i dwóch tatusiach”

© Fotolia / Kitja
Polska
Krótki link
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (92)
61112
Subskrybuj nas na

Podczas konwencji wyborczej w Tarnowie prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił m in. o tym, że Polska nie skończy jak Grecja. Ponownie poruszył także kwestie związane z LGBT.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił podczas niedzielnej konwencji wyborczej w Tarnowie o „polskiej wersji państwa dobrobytu” i perspektywach rozwoju kraju -  „polskim cudzie, który musi trwać”. O przedwyborczych hasłach Kaczyńskiego pisze Interia.

Według Kaczyńskiego "my się nie rozwijamy na kredyt. My mamy coraz lepszą sytuację finansów publicznych. My w przyszłym roku będziemy mieli zrównoważony budżet. (...) Dobrze się rozwijamy, mamy wielkie programy społeczne i jednocześnie ciągle poprawiającą się sytuację w finansach publicznych". Jak zaznaczył Kaczyński, PiS dązy do tego, aby Polska, kraj środkowej Europy, stała się krajem na poziomie tych najlepiej rozwiniętych krajów Zachodu".

Jarosław Kaczyński podkreślił, że jego zdaniem Europa przechodzi obecnie kryzys wartości i w tym kryzysie Polska powinna być „wyspą wolności, nawet jeżeli wokół tej wolności nie będzie". Mówiąc o kryzysie wartości prezes PiS miał na myśli przede wszystkim wartości narodowe oraz te odbnoszące się do rodziny i religii, których Polacy powinni bronić.

"Musimy obronić Polaków przed wiarą w to, co im się wmawia: że jeśli chcecie być tak zamożni, żyć tak dobrze, jak żyje się w wielu krajach na zachodzie, to musicie być tacy sami, jak oni. Nie musimy być tacy sami. Oni przeżywają dzisiaj ciężką chorobę i żądanie od nas, żebyśmy się pozwolili tą chorobą zarazić, to jest żądanie zbyt daleko idące" - mówił Kaczyński.

Różnice między kobietą a mężczyzną, nawet jeżeli te drugorzędne cechy się jakoś mieszają, można rozpoznać już na poziomie komórki. Już komórki są inne kobiet i mężczyzn. Czyli krótko mówiąc, każdy się rodzi albo kobietą, albo mężczyzną. Każdy. Żadnych dwóch mamuś, żadnych dwóch tatusiów" - podkreslił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński o LGBT i modelu polskiej rodziny

Prezes PiS często w swoich wystąpieniach odnosi się do kwestii związanych z ideologią LGBT i szeroko pojętą tematyką "tradycyjnej rodziny".

W sierpniu prezes PiS wypowiadał się na temat marszy równości, które latem odbyły się w kilku polskich miastach i wywołały niemało zamieszania. Podczas pikniku w w Zbuczynie, na ptytanie, „co zamierza zrobić z tymi,tak zwanymi marszami równości”, Kaczyński odpowiedział, że gdyby to od niego zależało, to takie marsze byłyby zakazane.

Wie pani, problem jest taki, że gdyby to ode mnie zależało, no to by było jasne. Mój brat świętej pamięci, warszawiak, gdy był prezydentem Warszawy to zakazał. Natomiast, no tu jest sprawa przepisów Unii Europejskiej. No, uchylą nam takie zakazy. Sądy zresztą też uchylą, bo są całkowicie pod wpływem tej ideologii - odpowiedział Jarosław Kaczyński.

„To trzeba inaczej, spokojnie ograniczyć to - stwierdził Kaczyński - W ten sposób, żeby to nie niszczyło polskiej kultury, nie niszczyło polskiego Kościoła. I o to będziemy walczyć” - oświadczył prezes PiS.

Podczas regionalnej konwencji w Słupsku we wrześniu prezes PiS mówił z kolei o tradycyjnym modelu rodziny, którego jego partia zamierza bronić.

„My chcemy Polski opartej o tradycyjną rodzinę (…) Stały związek kobiety i mężczyzny, no i dzieci, no i tyle. Prosta sprawa” – mówił Jarosław Kaczyński.

„Mówię o tym, bo ktoś tam jak wychodziłem z poprzedniego spotkania, krzyczał do mnie „jak ty śmiesz mówić jak powinna wyglądać rodzina”. Otóż śmiem” – zauważył prezes PiS.

„Człowiek jest istotą społeczną. Dwie ze wspólnot tworzonych przez niego uważamy za najważniejsze. Pierwsza z nich to rodzina. Ale rodzinę widzimy jako jedną kobietę, jednego mężczyznę w stałym związku i ich dzieci. To jest rodzina” – mówił Kaczyński.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel zapewniał, że wygrana Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych wyborach oznacza, że nie ma szans na pojawienie się związków partnerskich w Polsce. Podkreślił, że partia rządząca stawia „bardzo jasną granicę: nie będzie realizacji tego, co publicystycznie nazywa się właśnie planem (wiceprezydenta Warszawy Pawła – red.) Rabieja, który został wyłuszczony w ten sposób, że: najpierw związki partnerskie, później tzw. małżeństwa homoseksualne, a na koniec adopcja dzieci”.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (92)

Zobacz również:

Znaki drogowe „padną ofiarą polonizacji”
Tagi:
PiS, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz