Widgets Magazine
19:55 19 Październik 2019
Обломки польского правительственного самолета Ту-154 на охраняемой площадке аэродрома в Смоленске

Jest pomysł na sprowadzenie wraku tupolewa do Polski

© Sputnik . Oleg Miniejew
Polska
Krótki link
Śledztwo smoleńskie (108)
13132
Subskrybuj nas na

W rozmowie z tygodnikiem Wprost szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz powiedział, że Polska wystąpiła do Rosji z nową propozycją, dotyczącą wraku samolotu, który rozbił się w katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.

Jacek Czaputowicz oświadczył, że Polska zaproponowała stronie rosyjskiej rozwiązanie, które pozwoliłoby na sprowadzenie wraku tupolewa do Polski i jednocześnie zapewnienie dostępu do samolotu rosyjskim śledczym.

„Rosja uważa, że nie może nam zwrócić wraku, bo po pierwsze, sama ciągle prowadzi śledztwo, a po drugie – obawia się rzekomych manipulacji materiałem dowodowym przez stronę polską. Proponujemy więc, by wrak wrócił do Polski, ale pozostał pod specjalną obserwacją Rady Europy, która byłaby gwarantem jego nienaruszalności. Zobowiązalibyśmy się także umożliwiać Rosjanom dostęp do wraku, gdyby wymagało tego rosyjskie śledztwo” – wyjaśnił w rozmowie z "Wprost" minister Czaputowicz.

Taka propozycja została złożona przez Czaputowicza podczas spotkania z rosyjskim ministrem spraw zagranixcznych Rosji Siergiejem Ławrowem w Helsinkach.

A co na to Rosja? Wedug ministra Czaputowicza, podczas rozmowy w Helsinkach stronom nie udało się osiągnąć pełnego porozumienia. Rosja twierdziła, że specjalna rezolucja, przedstawiona w sprawie wraku w Radzie Europy, jej nie dotyczy, ponieważ w czasie, kiedy była przyjęta, przedstawiciele Rosji nie brali udziału w posiedzeniach Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Argument ten jest jednak teraz według Czaputowicza nieaktualny, ponieważ sytuacja się zmieniła i Rosja wróciła do obrad PACE.

Jak zaznaczył minister Czaputowicz, sytuacja z wrakiem nie jest "patowa", ponieważ polscy prokuratorzy mają dostęp do wraku i mogą prowadzić na nim badania, jednak zwrot samolotu to także kwestia symboliczna.

Sierpniowe oględziny wraku odwołane

Grupa polskich śledczych miała kontynuować oględziny szczątków prezydenckiego Tu-154, które rozpoczęto w maju, jednak do sierpniowego wyjazdu nie doszło. Prokuratura nie ujawniła szczegółów odwołania wyjazdu, informowała tylko, że trwają rozmowy z Rosjanami na ten temat. Nie wiadomo, dlaczego doszło do odwołania wyjazdu zaplanowanego na sierpień, i która strona za to odpowiada – polska czy rosyjska. Kolejna data nie została jeszcze ustalona.

Przypomnijmy, w maju tego roku do Smoleńska przybyła grupa polskich ekspertów i prokuratorów z zamiarem dokonania ponownych oględzin wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Była to 13. wizyta polskich śledczych w Smoleńsku w związku z badaniem przyczyn katastrofy.

Poprzednio oględzin Tu-154M polscy prokuratorzy dokonywali w Smoleńsku we wrześniu 2018 roku. Prokuratura Krajowa poinformowała, że kolejny wyjazd prokuratorów do Smoleńska jest wynikiem realizacji wniosków o pomoc prawną, kierowanych przez Zespół Śledczy Nr I PK do rosyjskiej Prokuratury Generalnej. Zespół Śledczy zwracał się m.in. o przeprowadzenie dodatkowych oględzin elementów konstrukcyjnych Tu-154M.

Kwestia wraku prezydenckiego samolotu Tu-154M była również jednym z głównych tematów rozmów podczas spotkania ministra spraw zagranicznych Polski Jacka Czaputowicza z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem, które odbyło się 17 maja 2019 roku w Helsinkach.

Obaj ministrowie podkreślili wówczas, że dla zakończenia śledztw polskiego i rosyjskiego istotne jest zapewnienie równego dostępu obu stronom do wraku Tu154M. Potwierdzili też gotowość do współpracy w ramach międzynarodowej pomocy prawnej.

W kwietniu Komitet Śledczy zdementował informację o śladach substancji wykorzystywanych do produkcji materiału wybuchowego, znalezionych na szczątkach Tu-154.

Wrak samolotu, znajdujący się na terytorium Rosji, nosi status dowodu rzeczowego, śledztwo w sprawie katastrofy samolotu wciąż trwa.

Tu-154 z Lechem Kaczyńskim i najwyższymi rangą polskimi urzędnikami, który leciał na uroczystości w Katyniu, aby oddać hołd polskim oficerom zamordowanym w 1940 roku, rozbił się podczas lądowania na lotnisku 10 kwietnia 2010 roku. Wszystkie 96 osób, które znajdowały się na pokładzie, zginęły. Według raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) do tragedii doprowadziła odmowa pilotów ws. odejścia na lotnisko zapasowe, a także braki w przygotowywaniu załogi i planowaniu lotu.

Tematy:
Śledztwo smoleńskie (108)

Zobacz również:

Naukowcy nie pozostawiają złudzeń: klimat szaleje, wichury i powodzie ogarną cały świat
Tagi:
katastrofa smoleńska, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz