17:56 14 Listopad 2019
F-16

Polskie F-16 zbyt łatwym celem dla przeciwnika. Wszystko przez internet

CC0
Polska
Krótki link
9275
Subskrybuj nas na

Zdjęcia, imiona i nazwiska, profile pilotów polskich samolotów bojowych nie są chronione tajemnicą. Nie trzeba tu żadnych umiejętności szpiegowskich, tak naprawdę wszystkiego można dowiedzieć się, wertując Facebooka.

W razie ewentualnego konfliktu, na wypadek którego przecież są szkolone polskie maszyny, tak łatwa dostępność danych pilotów może poważnie zaszkodzić Polsce – F-16 można będzie bez problemu uziemić, szkodząc np. zdrowiu pilotów – pisze Gazeta Prawna.

„Dla potencjalnego przeciwnika to prezent. Najprostszym sposobem unieruchomienia wartych miliardy złotych samolotów jest po prostu eliminacja czy zaszkodzenie zdrowiu pilotów tuż przed konfliktem. To prostsze i tańsze niż walka w powietrzu” – czytamy w publikacji.

Nieostrożne zachowanie w sieciach społecznościowych i mediach

Ambasada USA w Warszawie w 2014 roku zamieściła na portalu społecznościowym mikołajkowe zdjęcie polskich pilotów F-16 na szkoleniu w Arizonie. Z publikacji można dowiedzieć się kim są – wymieniono ich z imienia i nazwiska. Post miał kilkadziesiąt udostępnień. Kiedy tematem zainteresowały się media, wpis usunięto.

Dwa kolejni piloci występowali w jednym z programów telewizji śniadaniowej, wprawdzie pod pseudonimami, ale to tyle jeśli chodzi o zabezpieczenia. Dla chcącego nic trudnego, nagranie jest dostępne w internecie, ich tożsamość można bez problemu ustalić. GP zaznacza, że łącznie pilotów F-16 Polska posiada ok. 70, samoloty stacjonują nie w dziesiątkach, a zaledwie dwóch bazach w kraju. Krąg poszukiwań zupełnie się zawęża.

Jeszcze więcej informacji „wypłynęło” w związku z eskortowaniem przez dwa F-16 w 2011 roku boeinga, którym kierował kapitan Wrona (awaryjne lądowanie). Do wiadomości publicznej trafiły, i nadal są dostępne, informacje o pilotach i ich rodzinach. Publikacja podkreśla, że ktokolwiek może w ciągu godziny zebrać dane nt. kilkunastu polskich pilotów F-16. Hipotetycznie więc doświadczony researcher zbierze informacje na temat całego składu.

F-16 na tle nieba
© AFP 2019 / Jonathan Nackstrand
Rozmówca GP, którego publikacja określa jako „doświadczonego oficera”, zaznacza, że w dzisiejszych czasach problem tego, co udostępniamy publicznie w internecie, jest masowy. Pokusa pochwalenia się własnymi osiągnięciami, ciekawymi wydarzeniami z życia jest nieodparta. Na „haczyk” łapią się nie tylko młodzi żołnierze, ale i starsi generałowie. Tak jak „zwyczajnym ludziom” jest im ciężko odciąć się od telefonów.

„(…) dziś, gdy młodym żołnierzom powie się, że mają zostawić komórki w jednostce, bo ruszamy na poligon, część z nich traktuje to jako zamach na swoją wolność osobistą” – mówi rozmówca.

Inne słabe punkty Polski

I takich strategicznych punktów w Polsce, które nie są wystarczająco chronione, jest więcej. Udowadnia to np. niedawno zorganizowana akcja aktywistów Greenpeace w Gdańsku i zajęcie żurawi w porcie, co poskutkowało zablokowaniem możliwości przeładunku węgla. Protestujący dokonali tego paraliżu bez najmniejszego problemu. Koleje i systemy sterowania pociągami to kolejna łatwa „ofiara” potencjalnego ataku. Systemy znajdują się całkowicie w rękach dużych międzynarodowych koncernów, a zasady są takie, że jeżeli coś się zepsuje, naprawić może to jedynie producent, co oznacza, że w razie ataku Polska jest uzależniona od pomocy z zagranicy - sama nie może zrobić nic.

O sile każdego systemu decyduje najsłabszy element – mówi w rozmowie z GP płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu i wieloletni funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa. - By dobrze zbudować silny system bezpieczeństwa, trzeba do tego podejść kompleksowo. My skupiamy się na tym, co jest widowiskowe, a zaniedbujemy człowieka. 95 proc. ataków hakerskich zostaje zrealizowane przez błąd czynnika ludzkiego – wyjaśnia.

Wyjście z tej sytuacji jest tylko jedno: przegląd swoich rozwiązań i ich rewizja z naciskiem na większą ostrożność, tak jak praktykuje się to w innych państwach. I warto pomyśleć o stopniowym przechodzeniu ważnych elementów bezpieczeństwa państwa w polskie ręce. W najbliższym czasie na przykład inżynierowie z Politechniki Gdańskiej będą składali patent na polski interfejs systemu kierowania ruchem kolejowym. Jeśli takich inicjatyw będzie więcej, kraj tylko na tym zyska.

Tagi:
Polska, F-16
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz