04:40 12 Grudzień 2019
Grzybobranie

Polski grzybiarz w rękach Rosjan

© Sputnik . Paweł Lisicyn
Polska
Krótki link
5462
Subskrybuj nas na

Sezon na zbieranie grzybów trwa w najlepsze. Wielbiciele grzybobrania „grasują” po lasach w poszukiwaniu skarbów natury. Czasami jednak hobby zaprowadzi ich nie tam, gdzie trzeba.

Pasja zaprowadziła 66-letniego grzybiarza z Polski… do Rosji. Mężczyzna z mazurskiej gminy Korsze wybrał się rowerem na grzyby do pobliskiego lasu. Niestety zabłądził i nie był w stanie odnaleźć drogi powrotnej, nie miał ze sobą telefonu. Udało mu się dotrzeć do torów kolejowych, postanowił poruszać się wzdłuż nich - podano w komunikacie warmińsko-mazurskiego oddziału Straży Granicznej.

Ku własnemu zdziwieniu zamiast do miejsca zamieszkania trafił do Rosji. Jak się okazało 66-latek przeszedł 20 km i znalazł się w okolicy Barcian. Zainteresowali się nim rosyjscy pogranicznicy z Żeleznodorożnego. O sytuacji poinformowali swoich polskich kolegów.

Ci z kolei szczęśliwie odwieźli mężczyznę do domu. Na temat mandatu, który grozi za nielegalne przekroczenie granicy Straż Graniczna się nie wypowiedziała. Przypomnijmy, że kara może wynieść nawet 500zł.

Z kolei los grzybów jest nieznany. 

Polacy ryzykują, zbliżając się do rosyjskiej granicy

Polscy turyści znaleźli sobie wyjątkową rozrywkę, wyruszają na wycieczki na pas graniczny z Rosją, a selfie ze słupem granicznym jest wręcz punktem obowiązkowym wyprawy.

Jak przypominają funkcjonariusze warmińsko-mazurskiej straży granicznej, legalne przekroczenie polsko-rosyjskiej granicy jest możliwe tylko w miejscach do tego wyznaczonych, czyli na przejściach granicznych.

Rzecznik prasowa służby granicznej Mirosława Aleksandrowicz zaapelowała, żeby zwracać uwagę na tablice informacyjne oraz oznaczenia granicy państwa. Przypomniała również, że na pas graniczny (odcinek 15 m) obowiązuje całkowity zakaz wejścia i wjazdu.

Od początku roku zatrzymano 20 osób, które zlekceważyły ostrzeżenia, 6 z nich doszło nawet do rosyjskiego słupa granicznego. Rzecznik dodała, że pamiątkowe zdjęcia ze słupami granicznymi stały się wręcz atrakcją turystyczną.

W wielu przypadkach ludzie nie mają świadomości, że taki zakaz w ogóle istnieje, często więc kończy się na pouczeniu. Jednak zdarzają się i mandaty karne, a to, że straż graniczna nie przyłapała śmiałków na gorącym uczynku, nie znaczy, że im się upiekło. Jak ujawniła Aleksandrowicz patrol natrafił na ślady wejścia i zejścia dwóch osób na pas graniczny, niestety samych sprawców już nie zastał. Na podstawie nagrania z kamer ustalono, jakim pojazdem się poruszali i wezwano ich do złożenia wyjaśnień.

Nielegalne wejście na granicę jest zagrożone karą finansową w wysokości 500 zł grzywny lub pozbawienia wolności do 3 lat.

W 2018 roku pracownicy warmińsko-mazurskiej straży granicznej zatrzymali 52 osoby, które nielegalnie znalazły się na polsko-rosyjskiej granicy, z tego 24 osoby dotarły aż do rosyjskich słupów granicznych.

Zobacz również:

Pierwsze lądowanie rosyjskiego MS-21 za granicą (wideo)
Połowa Ukraińców ucieknie za granicę?
Bez pieczątki w paszporcie na granicach krajów UE
Polsko-białoruski „psi patrol” na straży granic
Tagi:
mandat, Straż Graniczna, grzyby, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz