Widgets Magazine
17:46 15 Październik 2019
Amerykańscy żołnierze w bazie wojskowej w Polsce

„Ewentualny agresor spotka się w Polsce z nasilniejszą armią na świecie"

© AFP 2019 / Wojtek Radwanski
Polska
Krótki link
17962
Subskrybuj nas na

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak mówił dziś na antenie radiowej Jedynki, że dzięki zwiększeniu liczebności amerykańskich żołnierzy stacjonujących w kraju Polska przestała być w NATO członkiem drugiej kategorii.

„Najsilniejsze wojska na świecie” w Polsce

W rozmowie na antenie radiowej jedynki szef MON Mariusz Błaszczak podkreślał, że amerykańska armia jest najsilniejsza na świecie i dzięki jej wzmocnionej obecności w Polsce uda się "odstraszyć ewentualnego agresora".

„Polska przestaje być w NATO krajem drugiej kategorii, Polska jest od 20 lat w sojuszu północnoatlantyckim, ale mówiono, że nie możemy na swoim terenie gościć wojsk amerykańskich, ewentualnie mogą tu być rotacyjnie. Teraz mamy zapisane w deklaracji, z podpisem prezydenta Stanów Zjednoczonych, że ta obecność jest trwała. (…) To znaczy, że możemy się czuć jako państwo równe z innymi państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego" - powiedział minister Błaszczak.

A dlaczego ta obecność jest ważna? Dlatego że odstrasza ewentualnego agresora, bo wojska amerykańskie są najsilniejsze na świecie, współpracują z wojskami polskimi - uściślił szef MON.

W odpowiedzi na pytanie o pojawiające się zarzuty, że Polska obronność zbyt mocno opiera się jedynie na sojuszu z USA, ignorując innych sojuszników, takich jak Francja czy Niemcy, minister Błaszczak opowiedział o inicjatywach resortu nastawionych na rozwój polskiej armii. Opowiedział m.in. o powołaniu 18. Dywizji Zmechanizowanej, zlokalizowanej na wschód od Wisły, a także o powołaniu WOT i działaniach MON, które mają doprowadzić do zwiększenia liczebności i mocy polskiej armii.

Donald Trump i Andrzej Duda
© AP Photo / Evan Vucci
„Przede wszystkim ja jako minister obrony narodowej koncentruję się na tym, żeby wojsko polskie było liczniejsze (…). Stąd te liczne transakcje dotyczące kupienia najnowocześniejszego sprzętu dla Wojska Polskiego i relacje ze Stanami Zjednoczonymi. To są trzy filary, na których zbudowane jest bezpieczeństwo Polski" - mówił minister.

Dowodzenie wschodnią flanką NATO prosto z Polski?

Zwiększona obecność amerykańskich wojsk na terenie Polski ma według ministra Błaszczaka sprawić, że to właśnie nad Wisłą będą zapadały najważniejsze decyzje dotyczące działań amerykańskich żołnierzy w ramach wschodniej flanki NATO.

„Polska jest częścią systemu obronnego państw sojuszniczych Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale na równych prawach, tak jak inne państwa, a obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce w różnych dziedzinach, bo to są różne kompetencje, różne zdolności, daje nam jeszcze tą gwarancję, zasadniczą gwarancję, że ewentualny agresor spotka się z odpowiedzią najpotężniejszej armii na świecie” - zapewnił minister Błaszczak.

A co będzie oznaczać zlokalizowanie dowództwa dywizji w Poznaniu?

To oznacza, że z Poznania amerykański dowódca, generał, będzie dowodził zarówno wojskami amerykańskimi w Polsce, jak i w naszej części Europy, a więc na wschodniej flance. To oznacza, że  w Polsce będzie instytucja wojskowa o wysokiej randze, a więc dowodzone będą siły amerykańskie nie z Niemiec, tak jak to jest dotychczas, tylko z Polski - uściślił szef MON.

Polsko-amerykańskie porozumienie

23 września prezydenci Polski i Stanów Zjednoczonych Andrzej Duda i Donald Trump podpisali deklarację w sprawie zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Dokument stanowi wypełnienie poprzedniego wspólnie wydanego w czerwcu oświadczenia, wskazuje m.in. nowe lokalizacje dla amerykańskich wojsk w kraju. Pierwotnie porozumienie miało być podpisane jeszcze na początku września (podczas wizyty Trumpa w Polsce).

Nowe lokalizacje dla amerykańskich wojsk w Polsce to m.in. Wrocław, Łask i Lubliniec, trwają też rozmowy na temat miejsca stacjonowania pancernej grupy bojowej. 

Główną siedzibą Centrum Szkolenia Bojowego, z którego będą korzystały wojska obu państw, będzie Drawsko Pomorskie. Wrocław-Starachowice będzie załadunkowo-rozładunkową bazą lotniczą, natomiast w Łasku będzie się mieściła siedziba eskadry zdalnie sterowanych wojskowych statków powietrznych USA. W Powidzu będzie rozmieszczona siedziba lotniczej brygady bojowej batalionu bojowego wsparcia logistycznego oraz jeden z obiektów sił specjalnych, natomiast kolejny taki obiekt będzie mieścił się w Lublińcu. Poznań będzie natomiast siedzibą wysuniętego dowództwa dywizyjnego oraz grupy wsparcia sił lądowych USA.

Jednocześnie podkreślono, że część kosztów w tej kwestii poniesie Polska. Donald Trump zaznaczył, że liczy na to, że nowo wybudowana infrastruktura wojskowa „będzie piękna".

Obecnie na terytorium Polski stacjonuje ok. 4,5 tys. wojskowych USA – w składzie amerykańskiej brygady pancernej i wielonarodowej grupy batalionowej. Liczba ta ma wzrosnąć o co najmniej 1000 żołnierzy.

Zobacz również:

Ile będzie kosztować zwiększenie obecności wojskowej USA w Polsce
Tagi:
Mariusz Błaszczak, USA, NATO, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz