10:19 07 Grudzień 2019
Puszcza Białowieska

Poradnik ekowyborcy: jaki mamy klimat przed wyborami

© REUTERS / Kacper Pempel
Polska
Krótki link
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)
695
Subskrybuj nas na

Wybory tuż tuż. Dla coraz większej liczby Polaków znaczenie zaczyna mieć to, co obiecują poszczególne komitety w sprawach związanych z ekologią, ochroną klimatu, środowiska i praw zwierząt. Rzućmy okiem na poszczególne programy.

Prawo i Sprawiedliwość

Kandydaci idący z list partii rządzącej stawiają na redukcję węgla. „Do 2030 roku wyeliminujemy węgiel w ogrzewaniu domów i mieszkań, do 2035 – w ogrzewaniu systemowym, a do 2040 – w całej energetyce” – obiecują.

Mimo zachęcających zapisów w programie, w debacie ekologicznej Onetu minister Henryk Kowalczyk powiedział jednak szczerze, że jego zdaniem do 2030 roku OZE będzie stanowiło najwyżej 30 proc. w polskim miksie energetycznym – ta deklaracja zdaje się bardziej realistyczna.

Ponadto PiS proponuje kontynuację programu Czyste Powietrze, wprowadzenie kaucji za opakowania i obciążenie producentów częścią kosztów za ich recycling, zakaz „wprowadzania na rynek produktów z plastiku jednokrotnego użytku tj. sztućców, talerzy czy słomek”, zalesianie (pamiętajmy, że to dorosłe, nie młode drzewa pochłaniają więcej CO2), wsparcie elektromobilności.

Należy podkreślić, że PiS jako jedyne stawia na energię jądrową. Bloki jądrowe w 2035 roku mogą dać ok 10 proc. energii elektrycznej wytworzonej w kraju. A w latach 2040–2043 udział ten ma zwiększyć się do ok. 20 proc.

Lewica

Komitet trzech formacji w energetyce stawia na OZE. „Będziemy inwestować w sieci przesyłowe, termomodernizację budynków, panele słoneczne, elektrownie wiatrowe, pompy ciepła i domową produkcję energii. Do 2035 roku większość energii będzie pochodzić z odnawialnych źródeł” – czytamy w programie.

Lewica zamierza też zakazać importu węgla. Powoła za to Agencję Ochrony Przyrody, dbającą o dobrostan polskich lasów i obszarów chronionych.

Zrobi też sporo dla zwierząt: „Utworzymy urząd Rzecznika Praw Zwierząt, który będzie dbać o dobrostan zwierząt domowych, hodowlanych i dzikich”. 

Do 2023 roku zlikwidujemy fermy futrzarskie, zabronimy wykorzystywania zwierząt w cyrkach i skończymy z chowem klatkowym. Stworzymy możliwość sterylizacji na koszt państwa zwierząt domowych za zgodą właściciela – obiecuje KW SLD.

Oprócz tego stawia na termomodernizację i produkcję prądu. 10 proc. lasów zaś ma być całkowicie wolne od ingerencji człowieka. Zaskakujący – na minus – jest brak wzmianek o atomie, choć partia Razem ma w swoim programie rozwój tego źródła energii.

Koalicja Obywatelska

KO zamierza zakazać wwożenia do Polski odpadów zza granicy, co dziś stanowi istotny problem. Oferuje plan transformacji przemysłowej tzw. regionów węglowych, m.in. „w oparciu o środki unijne z Platformy Węglowej”. „Zostanie on stworzony wspólnie nie tylko z górnikami, ale ze wszystkimi pozostałymi pracownikami branży energetycznej”. A więc zamykania kopalń nie będzie. Zamiast tego udział węgla w miksie energetycznym ma spadać „naturalnie”. Jak to rozumieć? Zapewne tak, że jeszcze trochę pieniędzy na przestrzeni lat KO do węgla dopłaci.

Oprócz tego KO proponuje recycling, ograniczenie plastiku i walkę ze smogiem za pomocą termomodernizacji, czyli to, co inne komitety. Nowością jest pomysł renaturyzacji rzek oraz uczynienia całości Puszczy Białowieskiej Parkiem Narodowym.

PSL Koalicja Polska

50 proc. udziału OZE w miksie energetycznym do 2030 roku, jedna stawka VAT 8 proc. na OZE dla osób fizycznych, zakaz instalacji pieców i kotłów, które nie spełniają norm ochrony środowiska, cofnięcie ustawy antywiatrakowej, rozwiązania służące powstawaniu biogazowni – program PSL jest dość zachowawczy, widać zdecydowane przesunięcie „sympatii” prowęglowych w stronę gazu. Rewolucji tu nie będzie.

Konfederacja

Komitet ten obiecuje przygotowanie do wypowiedzenia „tzw. pakietu klimatycznego Unii Europejskiej, nakładającego na naszą gospodarkę nieuzasadnione obciążenia finansowe i wymuszającego transformację w kierunku droższych źródeł energii”. Czyli wolność Tomku w swoim domku (mimo iż planetę mamy tylko jedną).

Nie jesteśmy przeciwnikami produkcji energii z węgla, natomiast popieramy korzystanie z nowszych, bardziej efektywnych i czystszych technologii w energetyce – piszą Konfederaci.

To w istocie program ludzi, którym wydaje się, że mają jeszcze wiele czasu na przeciwdziałanie skutkom katastrofy klimatycznej.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory parlamentarne w Polsce 2019 (102)

Zobacz również:

Dlaczego afery nie przekładają się na wyniki sondaży, a nawet wyborów?
Taśmy Neumanna: „Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują”
Polskie wybory. Trzeci poziom prawdy
Komorowski o prezydencie: Jest problem z panem Andrzejem Dudą
Tagi:
program wyborczy, środowisko, klimat, wybory, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz