Widgets Magazine
03:40 24 Październik 2019
Mauzoleum radzieckich czołgistów w Trzciance zburzone w 2017 roku

Zbezczeszczony cmentarz w Trzciance: będzie proces

CC BY-SA 3.0 / Paweł Marynowski / Grób żołnierzy radzieckich w Trzciance
Polska
Krótki link
Autor
Trzcianka: Kontrowersje wokół likwidacji Mauzoleum Armii Czerwonej (9)
10986
Subskrybuj nas na

Minęły już dwa lata od momentu zniszczenia przez polskie władze Mauzoleum Armii Czerwonej i zbezczeszczenia cmentarza w Trzciance, ale rodziny radzieckich żołnierzy poległych w bitwach o wyzwolenie Polski od nazistów nadal walczą o honor i godność swoich bliskich.

We wrześniu 2017 roku w Trzciance, pomimo zobowiązań wynikających z porozumień dwustronnych i międzynarodowych o zachowaniu miejsc pochówku żołnierzy Armii Czerwonej, polscy urzędnicy zezwolili na zniszczenie pomnika żołnierzy Armii Czerwonej walczących o wyzwolenie miasta, a następnie wydali pozwolenie na przeprowadzenie prac budowlanych bezpośrednio na cmentarzu.

W tym roku w tej historii miał miejsce kolejny nieoczekiwany zwrot: były burmistrz Trzcianki Krzysztof Czarnecki, odpowiedzialny za nielegalną decyzję w sprawie przeprowadzenia prac na cmentarzu w Trzciance, stanął na czele listy wyborczej rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość w 38. okręgu wyborczym na jesiennych wyborach do Sejmu.

Wydarzenia w Trzciance odbiły się szerokim echem zarówno w Rosji, jak i w Polsce i przyciągnęły uwagę organizacji społecznych, które nie były obojętne na zachowanie pamięci historycznej.

Komentator Sputnika Leonid Swiridow skontaktował się z szefem jednej z takich organizacji - Jerzym Tycem, szefem społeczności „Kursk”, której celem jest zachowanie miejsc pamięci i pochówków na terenie Polski i dowiedział się, jak rozwijała się ta polsko-rosyjska historia.

— Panie Tyc, o ile mi wiadomo, skontaktowali się z Panem krewni żołnierzy pochowanych w Trzciance. Czy może Pan opowiedzieć o tych rodzinach?

Miejsce, w którym stał pomnik generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
© Zdjęcie : Diliara Sedowa
— Tak, są to potomkowie kilku żołnierzy pochowanych na tym cmentarzu.

Dwie rodziny - sierżanta Iwana Spiridonowa i młodszego sierżanta Iwana Czerkasina - zadeklarowały gotowość zwrócenia się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu w celu, po pierwsze, wstrzymania oburzających prac na miejscu zniszczonego przez burmistrza Trzcianki Krzysztofa Czarneckiego pochówku, a po drugie - odbudowania cmentarza i ukarania osób odpowiedzialnych.

Winny jest nie tylko burmistrz.

— Wojewoda wydał polecenie zniszczenia grobu?

— Wojewoda Zbigniew Hoffmann swoim poleceniem wykreślił ten cmentarz z listy pochówków i tym samym dał zielone światło na jego zniszczenie. Ale cmentarz jest. Dokumenty to potwierdzają. Istnieje oczywiste służbowe przewinienie.

Krewni wcześniej apelowali do lokalnych władz, ale ich wezwania zostały zignorowane, a burmistrz Czarnecki we wrześniu 2017 roku nakazał zrównanie z ziemią grobu, gdzie pochowano 56 żołnierzy, którzy wyzwolili to miasto od nazistów.

Oświadczenie wojewody, że ​​badania archeologiczne przeprowadzono na podstawie otrzymanego pozwolenia, jest kłamstwem!

W rzeczywistości pomnik nie był pod nadzorem archeologicznym i był pod ochroną państwa polskiego. Władze Trzcianki nie otrzymały pozwolenia na prowadzenie jakichkolwiek prac archeologicznych na miejscu pochówku. Na podstawie otrzymanych zezwoleń władze Trzcianki mogły prowadzić prace tylko w bezpośrednim sąsiedztwie pomnika, ale nie na jego terytorium.

Tak więc wszystko, co zostało zrobione w Trzciance, zostało wykonane nielegalnie.

Rosyjscy parlamentarzyści dyskutują na temat zniszczenia mauzoleum w Trzciance
© Sputnik . Nikolay Seredin
Rosyjscy parlamentarzyści dyskutują na temat zniszczenia mauzoleum w Trzciance

— Ale przecież na miejscu pochówku przeprowadzono wykopy, ekspertyzę?

— To bardzo warunkowa nazwa tego, co miało miejsce w czasie rozbiórki mauzoleum. Eksperci wywiercili kilka otworów. Według nich natknęli się na „zgniłe korzenie”... i stwierdzili, że w wywierconych studniach nie znaleźli niczego, co przypominałoby ludzkie szczątki lub wskazywałoby na ich obecność. Jak się później okazało, to stwierdzenie również było nieprawdziwe.

Przypomnę jeszcze raz: sami eksperci nie wykluczyli obecności szczątków radzieckich żołnierzy pod pomnikiem. Jednak zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Urzędnicy i politycy uparcie ignorowali cząstkę „nie” zawartą we wnioskach ekspertów i zaczęli przekonywać wszystkich, że „można wykluczyć istnienie pochówku na badanym obszarze”.

Paradoks? Nie. Po prostu przestępstwo.

Ekspertyzę nadzorowała Mirosława Dernoga.

Po wykopaniu dołu o głębokości 70 cm eksperci stwierdzili, że nie ma tam żadnych szczątków. Chociaż jasne jest, że trumny leżą na głębokości 2-3 metrów, a nie 70 cm od powierzchni. Zresztą, fragmenty białego koloru i tak znaleziono pod łopatą. Według eksperta sądowego (ta osoba pracuje na Opolskim Uniwersytecie Historycznym, wysłaliśmy mu zdjęcia) są bardzo podobne do szczątków. Mówiąc dokładniej - kości dłoni i klatki piersiowej. A to „Dernoga i współpracownicy” nazywają „zgniłymi korzeniami”.

Gdzie potem trafiły te szczątki, nadal nie możemy ustalić. Muzeum Krajoznawcze Trzcianki i eksperci wskazują na siebie nawzajem. W Rosji nazywa się to „strugać wariata”.

— Prawnik reprezentujący rodziny pochowanych żołnierzy podjął się sprawy Trzcianki w czerwcu 2019 roku. Jak przebiega ten proces?

— Adwokat przygotował apelację do wojewody o anulowanie decyzji o wykreśleniu tego cmentarza z listy pochówków i żądanie do administracji zaprzestania prac budowlanych w tym miejscu.

Kolejna odpowiedź zastępcy wojewody Łukasza Krysztofiaka była, delikatnie mówiąc, dziwna.

Bez żadnych konkretów.

Tylko obszerne rozumowania na temat statusu potomków żołnierzy.

Czy mają oni prawo zapytać o losy osób pochowanych w Trzciance?

Zapewniamy zastępcę wojewody: są uprawnienia.

© Sputnik .
Jerzy Tyc: „Ambasador Polski w Moskwie na spotkanie nie przybędzie. Bez uzasadnienia”

Po zignorowaniu próśb krewnych ofiar prawnik złożył wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.

Czekamy na pierwsze posiedzenie.

Ogromne wsparcie dla rodzin potomków tych żołnierzy udziela również Wszechrosyjska Organizacja Społeczna Weteranów „Bractwo Bojowe”.

— Panie Tyc, dziękuję bardzo za wywiad. Redakcja Sputnik Polska dalej będzie uważnie obserwować rozwój wydarzeń i proces w Polsce.

Tematy:
Trzcianka: Kontrowersje wokół likwidacji Mauzoleum Armii Czerwonej (9)

Zobacz również:

Jerzy Tyc: „Ambasador Polski w Moskwie na spotkanie nie przybędzie. Bez uzasadnienia”
Ławrow: Stosunki z Polską należy traktować filozoficznie
Moskwa nie odpowiada na rusofobię instytucjonalną polonofobią
„Agentka Anka” w Redakcji Sputnika
Jerzy Tyc: Spotkanie z Panią Zacharową - to dla mnie naprawdę zaszczyt
Trzcianka 2017: zaginęło 56 żołnierzy Armii Czerwonej
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Tyc: Czekamy na ekspertyzę ws. decyzji o znoszeniu pomników
Tagi:
żołnierz, Armia Czerwona, II Wojna Światowa, pomnik, rusofobia, Jerzy Tyc, Trzcianka, Rosja, Polska, zbeszczeszczanie grobów żołnierzy radzieckich
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz