14:17 18 Listopad 2019
Warszawska Biedronka

Biedronka wprowadza klientów w błąd? Poważne zarzuty i groźba potężnych kar

© AP Photo / Alik Keplicz
Polska
Krótki link
1322
Subskrybuj nas na

UOKiK zajmuje się szeregiem skarg na sieć sklepów Biedronka. Klienci zarzucają sieci wprowadzanie w błąd przez umieszczanie przy produktach cen innych niż te, które są nabijane przy kasie.

Jak informuje portal Business Insider, od początku tego roku do września do Inspekcji Handlowej trafiło ponad 230 skarg, związanych z nieprawidłowościami przy podawaniu cen w sklepach Biedronka. Klienci najczęściej skarżyli się na to, że widzą na półce przy towarze inną cenę, niż po zakupie na paragonie oraz na brak cen przy produktach. Takie nieprawidłowości były wychwytywane przez inspektorów podczas kontroli.

Mieliśmy bardzo dużo sygnałów z całego kraju na temat nieprawidłowości przy podawaniu cen w sklepach sieci Biedronka. Zgłaszali je zarówno konsumenci, jak i wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej. Nie może być tak, że klient widzi atrakcyjną cenę przy produkcie, a po obejrzeniu paragonu okazuje się, że zapłacił więcej. To może być nieuczciwa praktyka rynkowa – poinformował Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Przedstawiciele Biedronki poinformowali, że analizują stawiane przez UOKiK zarzuty. Tłumaczą też, że takie naruszenia mogą się zdarzać „wskutek ludzkiego błędu”.

Jeśli stawiane sieci zarzuty się potwierdzą, spółce Jeronimo Martins Polska może grozić kara nawet do 10 proc. obrotu. 

Polskie czy nie polskie?

Wcześniej sieć sklepów Biedronka podpadła polskim rolnikom, którzy zaalarmowali, że w supermarketach ziemniaki pochodzące z Francji i Niemiec są sprzedawane jako produkt polski. Unia Ziemniaczano-Warzywna poinformowała, że Biedronka wprowadza klientów w błąd. 

„Biedronka kolejny raz świadomie i celowo dobija w dół cenę polskich ziemniaków, robiąc promocję i sprzedając jako polskie ziemniaki z importu!!!” – grzmiała organizacja na swoim koncie w Facebooku.

Cel? Zdaniem działaczy Unii market sprowadza kartofle z zagranicy, sprzedaje je jako produkt pochodzenia polskiego i tym samym wpływa na ceny hurtowe w całym kraju. 

Nieprawidłowości z oznakowaniem produktów i kraju pochodzenia rozjuszyły także działaczy AGROUnii. Jak się okazuje, niemieckie ziemniaki, które udawały polskie, to wierzchołek góry lodowej, teraz na celownik wzięto jabłka z Portugalii. Afera miała ciąg dalszy, działacze AGROUnii zdecydowali się na podjęcie radykalnych kroków - wkroczyli do marketu Biedronka w Warce i zamieniali jabłka, które ich zdaniem pochodzą z innych krajów, na polskie owoce. Cała akcja została udostępniona i opisana w Facebooku.

„Dopiero co Biedronka sprzedawała w promocji ziemniaki z Niemiec reklamowane jako polskie!!! Dziś w sklepie w Warce (zagłębie produkcji jabłek) znaleźliśmy jabłka m.in. z Portugalii oznaczone jako polskie!!!” – pisała AGROUnia.

Na umieszczonym w sieci nagraniu przewodniczący AGROUnii Michał Kołodziejaczak powiedział z oburzeniem, że takie postępowanie sieci handlowych to „cios poniżej pasa”.

Zobacz również:

Wcześniej „na wnuczka” teraz „na amerykańskiego marynarza”. Oszuści coraz sprytniejsi
Tagi:
UOKiK, Biedronka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz