08:04 09 Grudzień 2019
Mieszkańcy Warszawy robią transzeje podczas II Wojny Światowej

Niemcy jednak zapłacą Polsce za szkody wojenne?

© AP Photo /
Polska
Krótki link
8729
Subskrybuj nas na

Politycy PiS regularnie wypowiadają się w mediach na temat kwestii reparacji wojennych od Niemiec. Czy jest szansa na to, że Polska otrzyma jakąkolwiek rekompensatę?

Dzisiejszy Dziennik Gazeta Prawna pisze, że kwestia uzyskania przez Polskę rekompensaty za straty poniesione w czasie II wojny światowej być może ma szansę na inne, niż proponowane przez polityków PiS, rozwiązanie.

W rozmowie z DGP niemieccy politycy przyznali, że są otwarci na rozmowy o odszkodowaniach dla Polski, ale nie w formie reparacji, a w formie np. funduszu czy udziału w kosztach odbudowy obiektów, zniszczonych w czasie wojny, np. Pałacu Saskiego. Takie stanowisko prezentują wg. gazety posłowie Socjaldemokratycznej Partii Niemiec oraz Zielonych. Taka forma rekompensaty oznaczałaby jednak według gazety uzyskanie od Niemców znacznie mniejszej kwoty niż te, wyliczone dla reparacji.

Według niemieckiego eksperta Petera Olivera Loewa, cytowanego przez DGP, kwestia reparacji wojennych z pewnością powróci w Polsce po wyborach prezydenckich. I nawet jeśli raport Arkadiusza Mularczyka, dotyczący reparacji, ukaże się zgodnie z jego zapowiedziami, w ciągu najbliższych kliku miesięcy, to według eksperta, walka o reelekcję Andrzeja Dudy będzie zapewne ważniejsza niż negocjacje z Niemcami na temat reparacji.

Przypomnijmy, poseł PiS Arkadiusz Mularczyk kieruje od 2017 zespołem ekspertów, zajmujących się problemem reparacji od RFN. Zespół ma przygotować raport na temat szkód, jakie Polska poniosła w trakcie II wojny światowej.

Polska ma szanse na zadośćuczynienia od Niemiec?

Poseł Arkadiusz Mularczyk, występując we wrześniu na antenie Polskiego Radia przekonywał, że decyzja o wystąpieniu do RFN o reparacje wojenne jest decyzją polityczną i po wygranych przez PiS wyborach rząd z pewnością zajmie się tą kwestią. Zapytany, czy Polska wystawi rachunek po wyznaczonych na październik wyborach, Mularczyk wyraził nadzieję, że tak się wydarzy.

„To decyzja polityczna, decyzja rządu. Jestem pewien, że w kolejnej kadencji Sejmu, jeśli partia „Prawo i Sprawiedliwość” uzyska mandat, ten problem będzie ważnym elementem polityki” – powiedział Mularczyk.

Według Mularczyka, cały proces może zająć kilka miesięcy i lat.

„Jestem przekonany, że nasze działania doprowadzą do zadośćuczynienia” – powiedział polityk i podkreślił, że może do tego dojść w różnych wariantach. Poseł PiS zwrócił także uwagę na to, że prawie 70 % Polaków popiera starania o reparacje wojenne od Niemiec.

Temat reparacji aktywnie omawiany jest w Polsce od lipca ubiegłego roku, kiedy lider partii „Prawo i Sprawiedliwość” Jarosław Kaczyński oświadczył, że państwo nigdy nie zrezygnuje z reparacji od Niemiec. Zajmujący wówczas stanowisko ministra obrony narodowej Antoni Macierewicz powiedział na antenie TVP, że z prawnego punktu widzenia Warszawa ma wszelkie podstawy ku temu, by domagać się od Berlina reparacji. Pracujący nad określeniem łącznej sumy reparacji zespół w polskim parlamencie ocenił go na prawie bilion dolarów.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oświadczył na początku września, że Polska nie otrzymała po II wojnie światowej reparacji od Niemiec przez decyzje podjęte przez Rosję i ta kwestia jest nadal dla Polski otwarta.

Niemcy mówią nie

Niemiecki rząd wielokrotnie wskazywał na to, że nie widzi podstaw do jakichkolwiek wypłat, bo Polska oficjalnie zrzekła się reparacji w 1953 roku. Warszawa twierdzi, że porozumienie z 1953 roku zostało podpisane z naruszeniem prawa, pod presją ZSRR i dotyczyło nieistniejących już Niemieckiej Republiki Demokratycznej i Polskiej Republiki Ludowej, która według wersji polskich analityków nie była państwem suwerennym.

Pod koniec sierpnia rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert podczas briefingu w Berlinie powiedział, że kwestia reparacji wojennych dla Polski jest zamknięta w sensie prawnym i politycznym.

Takie samo stanowisko wyrażał już 1 sierpnia, podczas wizyty w Warszawie, szef MSZ RFN Heiko Maas.

„Często powracała do nas ta kwesta. Równie często przedstawialiśmy nasze stanowisko. Prawnie i politycznie, z naszego punktu widzenia, temat jest zamknięty. Ale oczywiście pamięć o zbrodniach, cierpieniach nigdy nie zostanie zamknięta, i w związku z tym musimy pamiętać o konieczności pracy nad pozytywną teraźniejszością i przyszłością między naszymi narodami, które na szczęście żyją w przyjaźni i utrzymują relacje partnerskie” – oświadczył Seibert.

Zobacz również:

Ukraina oburzona decyzją Niemiec ws. Hołodomoru
Tagi:
reparacje wojenne, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz