08:31 09 Grudzień 2019
Tygrys

Tygrysy z polsko-białoruskiej granicy „zostały milionerami”

© Sputnik . Ilya Timin
Polska
Krótki link
Zatrzymanie ciężarówki z tygrysami na granicy polsko-białoruskiej (16)
6193
Subskrybuj nas na

Losem tygrysów, które utknęły na granicy polsko-białoruskiej, a aktualnie przechodzą rekonwalescencję w zoo w Poznaniu i Człuchowie, żyje od tygodnia cała Polska. Zwierzęta zmierzały z Włoch do zoo w Dagestanie, jednak ich podróż przerwali białoruscy pogranicznicy.

Ciężarówka z 10 tygrysami wyjechała z włoskiego miasta Latina do Dagestanu 22 października. W sobotę 26 października kierowca chciał przekroczyć polsko-białoruską granicę. Służba graniczna Polski przepuściła transport bez żadnych przeszkód, jednak białoruscy pogranicznicy odmówili wpuszczenia go do kraju z powodu niedociągnięć w dokumentacji weterynaryjnej, a także braku wiz u kierowców.

W rezultacie tygrysy spędziły kilka dni na granicy, jedno zwierzę padło. Aktualnie 7 tygrysów przebywa tymczasowo w poznańskim zoo, a 2 w ogrodzie zoologicznym w Człuchowie. Zapowiedziano, że po rekonwalescencji zwierzęta mają trafić do azylu w Hiszpanii. Poznańskie zoo zorganizowało także zbiórkę pieniędzy na rzecz tygrysów.

Polacy sypnęli groszem

Polacy nie pozostali obojętni na apel poznańskiego zoo. Jak poinformowano, na koncie ogrodu zoologicznego zebrała się już gigantyczna kwota, bo prawie milion złotych. Wyjaśniono, że darczyńcami są zarówno osoby prywatne, jak i firmy, swoją pomoc zaoferował nawet Jurek Owsiak. Fundusze mają zostać przeznaczone na leczenie oraz karmienie zwierząt.

Jak się mają tygrysy? Ze strony poznańskiego zoo na Facebooku możemy dowiedzieć się, jaki jest aktualny stan fizyczny drapieżników. Pracownicy na bieżąco informują o ich najmniejszych postępach, udostępniają także fotografie i wideo zwierząt. Ostatnie doniesienia napawają wyjątkowym optymizmem, ponieważ napisano, że wszystkie tygrysy czują się lepiej.

Dodano także, że dyrektor zoo w Poznaniu Ewa Zgrabczyńska chciałaby, aby w ogrodzie powstał azyl dla zwierząt, które znajdą się w takiej sytuacji jak tygrysy z Włoch. Podano, że przybliżony koszt tej inwestycji wynosi 6 mln zł.

Kto odpowiada za to, co się stało?

Jak poinformowały media, sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej podjął decyzję o zastosowaniu warunkowego tymczasowego aresztu wobec organizatora transportu tygrysów, które utknęły na przejściu granicznym w Koroszczynie.

Prokuratura postawiła organizatorowi transportu, obywatelowi Rosji Rinatowi V., zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Według śledczych mężczyzna zorganizował transport tygrysów w nieodpowiednich dla nich warunkach: w ciasnych klatkach bez zapewnienia dostępu do wody i pokarmu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Przesłuchano także dwóch kierowców z Włoch, ale nie zostali zatrzymani.

Z kolei przedstawiciel Ligi przeciwników wiwisekcji (Lega Anti Vivisezione, LAV) Andrea Cassini powiedział Sputnikowi, że przewóz grupy włoskich tygrysów powierzono firmie, która zajmuje się transportem koni i nie posiada odpowiedniej ciężarówki do przewozu dużych kotów. Według Cassiniego tygrysy zostały zakupione od prywatnej rodzinnej firmy, która hoduje tygrysy i pokrewne im gatunki z przeznaczeniem na sprzedaż i tresurę.

Zgodnie z wymaganiami ciężarówka powinna być przystosowana do konkretnego gatunku. Tygrysom nie zapewniono możliwości poruszania się ani dostępu do świeżej wody. Na ich miejscu mogły się znaleźć np. kury – wyjaśnił Cassini.

Zwierzęta docelowo miały trafić do zoo w dagestańskim Derbencie, jak powiedziała Sputnikowi dyrektor zoo Irina Kulikowska, ogród w dalszym ciągu czeka na zwierzęta. Nie wykluczają także ścieżki sądowej, a za zaistniałą sytuację obarczają stronę białoruską, która zatrzymała transport.

„Podróż powinna zająć zaledwie trzy dni. Przez ten czas świetnie zniosłyby drogę. Weterynarze po stronie białoruskiej do tej pory nie dali nam jasnej, zrozumiałej odpowiedzi na pytanie o powód zatrzymania. Mówią: «Czekajcie». To ich odpowiedź. My chcemy podać ich do sądu za to, że jedno zwierzę zmarło, oni ponoszą za to pełną winę" - podkreśliła Kulikowska.

Tematy:
Zatrzymanie ciężarówki z tygrysami na granicy polsko-białoruskiej (16)

Zobacz również:

Areszt dla organizatora transportu tygrysów
Do kogo trafią „tygrysy z granicy”? Rosjanie nie wykluczają interwencji sądu
Po co tygrysy jechały do Dagestanu? Lokalne władze komentują
Włosi o dramatycznej odysei „tygrysów z granicy”: Transportem zajęła się firma, która wozi konie
Tagi:
zbiórka pieniędzy, Jurek Owsiak, Białoruś, tygrys, ZOO, Dagestan, Włochy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz