12:24 10 Grudzień 2019
Auschwitz I, brama główna

„Polskie obozy zagłady” w niemieckiej gazecie. Stanowcza reakcja ambasady

© Sputnik .
Polska
Krótki link
9617
Subskrybuj nas na

Polska od wielu lat walczy o to, aby sformułowanie „polskie obozy zagłady”, wprowadzające w błąd i sugerujące odpowiedzialność Polski za zbrodnie III Rzeszy. Niestety, do tej pory taki zwrot sporadycznie pojawia się w światowej prasie, także niemieckiej.

Tym razem sformułowanie „polskie obozy zagłady” użył dziennik „Die Rheinpfalz” w publikacji poświęconej uroczystościom w Nadrenii Palatynacie, związanych z przypadającym w niedzielę Narodowym Dniem Żałoby. Jak podaje TVP Info, w artykule napisano, że Niemcy usiłowali dokonać całkowitej eksterminacji narodu żydowskiego „w polskich obozach zagłady”

Na artykuł od razu zareagowała polska ambasada w Niemczech. Ambasador Andrzej Przyłębski zainterweniował i zażądał od gazety sprostowania i „poinformowania, że obozy koncentracyjne i obozy zagłady były niemieckimi obozami, zbudowanymi w czasie II wojny światowej przez Niemców na ternie okupowanej przez niemiecką III Rzeszę Polski”. 

​„Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie oraz polskie placówki konsularne zawsze będą interweniować w sytuacjach, gdy fałszowana jest historia Polski i gdy szkalowane jest dobre imię Polski i Polaków” - powiedział Dariusz Pawłoś, rzecznik prasowy polskiej ambasady w Niemczech, którego cytuje tvp.info.

Polska walczy o „dbałość o prawdę historyczną”

Niedawno mogliśmy obserwować inną batalię o należyte przedstawianie faktów historycznych w odniesieniu do Polski i II wojny światowej, kiedy to za pośrednictwem Facebooka Mateusz Morawiecki poinformował, że skierował list do szefa Netflixa Reeda Hastingsa. Chodziło o prośbę o dokonanie korekt w miniserialu „Iwan Groźny z Treblinki”. Wcześniej polskie MSZ zaapelowało do twórców, ponieważ jak wyjaśniono, mapa obozów śmierci, pokazana w zapowiedzi serialu, odnosi się do obecnych granic Polski. Zwrócono uwagę zwłaszcza na to, że mapa bez żadnego wyjaśnienia pokazuje niemieckie obozy koncentracyjne w granicach współczesnej Polski, a to zdaniem MSZ oraz premiera może wprowadzać w błąd.

Nowy serial Netflixa „Iwan Groźny z Treblinki” to historia ukraińskiego zbrodniarza Iwana Demianiuka, który kolaborował z nazistami. Został skazany w latach 80. na karę śmierci. Przede wszystkim zarzuca się mu, że jako jeniec zgłosił się na ochotnika do obsługi komór gazowych w obozach koncentracyjnych, m.in. w Sobiborze i Treblince. Współwięźniowie nazywali go Iwanem Groźnym, ponieważ jak podkreślono słynął z sadystycznych zamiłowań.

Największy zarzut wobec twórców to właśnie przedstawienie aktualnej mapy Polski oraz naniesienie na nią miejsc, gdzie istniały obozy koncentracyjne. Zdaniem polskich polityków może to w pewien sposób sugerować, że to Polska była odpowiedzialna za zbrodnie nazistowskie, a jest to jak napisał Morawiecki wyjątkowo krzywdząca pomyłka.

Po interwencji premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie nieścisłości historycznych w miniserialu „Iwan Groźny z Treblinki” Netflix postanowił dodać do prezentowanych w produkcji map historycznych odpowiednie teksty wyjaśniające.

„Wspieramy twórców serialu »The Devil Next Door« (Iwan Groźny z Treblinki), którzy wykonali istotną pracę oraz badania. Chcąc zapewnić naszym użytkownikom więcej informacji na ważne tematy przedstawione w tym serialu dokumentalnym i uniknąć nieporozumień, w ciągu najbliższych dni dodamy teksty do niektórych przedstawionych w nim map” - głosi oświadczenie Netflixa, opublikowane w Twitterze.

​Zgodnie z oświadczeniem, teksty mają pomóc w wyjaśnieniu widzom, że „obozy zagłady i obozy koncentracyjne zostały zbudowane i były prowadzone przez niemiecki reżim nazistowski, który napadł na Polskę i okupował ją w latach 1939-1945”.

Zobacz również:

Łukaszenka o sporze z Niemcami: „Zacznie się wojna, która przerodzi się w III wojnę światową”
Tagi:
Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz