11:02 10 Grudzień 2019
Brytyjski wojskowy na lotnisku

Wszystko idzie w złym kierunku: „Szef sztabu armii brytyjskiej mówi o możliwej III wojnie światowej”

© AFP 2019 / Petros Karadjias
Polska
Krótki link
7362
Subskrybuj nas na

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Saryusz-Wolski uważa, że prawdopodobieństwo wybuchu globalnego konfliktu istnieje. Nawiązał do słów brytyjskiego ministra obrony Nicka Cartera o tym, że kraje takie jak Rosja czy Chiny mogłyby „nieumyślnie” spowodować wojnę.

Przypomnijmy, Nick Carter kilka dni temu udzielił wywiadu BBC, w którym poruszył ten temat. Saryusz-Wolski podziela obawy ministra obrony Wielkiej Brytanii i nie pozostawia złudzeń: obecna niestabilna sytuacja na świecie, demonstracje, rosnące napięcia – to wszystko, według europosła, źle się może skończyć.

- Jeżeli te konflikty się na siebie nałożą i wystąpi kumulacja, może być niebezpiecznie. Ostatnio szef sztabu armii brytyjskiej powiedział, że możliwa jest III wojna światowa wywołana przez Rosję – powiedział Saryusz-Wolski w rozmowie z radiem Wnet, mając na myśli konflikty w różnych częściach świata.

Polityk podkreślił kwestię niestabilnej sytuacji w UE i pogorszenia się stosunków z USA. Według niego ci dwaj gracze „zabrnęli w ślepy zaułek”.

Z jednej strony mówią o III wojnie światowej, z drugiej robią biznes

Saryusz-Wolski nazwał Wielką Brytanię „rozpadającą się”, a Brexit „katastrofą”. Jego zdaniem sytuacja wymknęła się spod kontroli i „nie ma z nami pilota”, wszystko brnie ku fatalnemu pogorszeniu się. „Jeżeli szef sztabu armii brytyjskiej mówi o możliwej III wojnie światowej i jednocześnie najpotężniejsi w UE chcą robić business as usual, czyli biznes jak zwykle z Rosją, która w wielu wypadkach za tym stoi” – mówił polityk, podkreślając, że za Brexitem stoi Rosja, tak samo jak za protestami w Katalonii. „To wszystko sprawia, że nasza wiara w siłę Zachodu i jego sojuszy jest opatrzona znakiem zapytania” – dodał.

Skomentował też wywiad ukraińskiego Ihora Kołomojskiego dla amerykańskich mediów, który powiedział, że „Rosyjskie czołgi zostaną rozmieszczone w pobliżu Krakowa i Warszawy”, a „Wasze NATO będzie robić w spodnie i kupować pampersy”. Saryusz-Wolski twierdzi, że to „ukłony w stronę Rosji”.

„Istota wolty polega na tym, że Kołomojski, który stał po stronie suwerennej Ukrainy, robi ukłony w stronę Rosji, twierdząc, że to wszystko, co wyrządziła Rosja Ukrainie, można zapomnieć” – podsumował.

Ławrow: NATO wie, że Rosja nie zaatakuje

Wysocy rangą zachodni wojskowi i politycy stale rozdmuchują temat „rosyjskiego zagrożenia”. Chociaż Moskwa wielokrotnie powtarzała, że ​​Rosja nigdy nikogo nie zaatakuje. Według ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa Sojusz doskonale zdaje sobie sprawę z braku takich planów w Moskwie, ale używa jedynie pretekstu, aby umieścić więcej sprzętu i batalionów w pobliżu granic Rosji.

W lipcu tego roku okazało się, że amerykańscy żołnierze prowadzą szkolenia ochotników z krajów bałtyckich. Według kierownictwa pomoże im to przeciwstawić się „rosyjskiej okupacji” w przypadku zdobycia zachodnich ziem przez Rosję. Szkolenie było częścią programu Ridge Runner w Zachodniej Wirginii, gdzie latem udały się wojska z Łotwy i Polski. Jak precyzuje The National Interest, jednostki będą reagować na wczesnym etapie konfliktu hybrydowego. Ich zadania mogą obejmować spowolnienie postępujących jednostek kraju agresora poprzez niszczenie kluczowych obiektów infrastruktury transportowej, atakowanie sił wroga w miejscach blokady i ewentualnie wykorzystanie w roli obserwatorów za samolotami NATO odpowiedzialnymi za naloty.

Tagi:
III wojna światowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz