07:16 07 Grudzień 2019
Samoloty Su-27 i MiG-29 podczas Dnia Zwycięstwa na placu Czerwonym w Moskwie

Czarne chmury nad polskimi pilotami MiG-29?

© AFP 2019 / Kirill Kudryavtsev
Polska
Krótki link
10651
Subskrybuj nas na

Jak informuje Onet w swoim materiale wszyscy piloci, którzy posiadali uprawnienia do latania myśliwcami MiG-29 utracili je. Dodano, że wznowienie uprawnień może potrwać minimum sześć miesięcy.

Wszystko zależy od decyzji ministerstwa obrony oraz dowództwa wojskowego. Zapowiedziano, że w poniedziałek ma dojść w tej sprawie do spotkania pilotów z ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem. Dopiero po spotkaniu zostanie podjęta decyzja w tej sprawie – pisze Onet. Potwierdza to opublikowana w Twitterze informacja przez Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Aktualnie główną siłę uderzeniową Sił Powietrznych Polski stanowi 48 myśliwców F-16 (USA), a także 28 myśliwców MiG-29 i 18 myśliwców Su-22M4 (odpowiednio 21 i 12 z nich posiada zdolność bojową). Większość polskich MiG-29 Warszawa dostała od Bundeswehry, gdzie latały od początku lat 90. i były na uzbrojeniu Nationale Volksarmee.

Rosyjskie myśliwce uziemione, a piloci w zawieszeniu

Rosyjskie myśliwce MiG-29 zostały uziemione po katastrofie, do której doszło 4 marca pod Węgrowem na Mazowszu. Była to już trzecia katastrofa MiG-29 od 2017 roku. Przyczyną tragicznego wypadku była niesprawność silnika wskutek zbyt długiej eksploatacji samolotu.

Wielozadaniowy rosyjski myśliwiec MiG-29
© Sputnik . Mihail Mokrushin
Skoro myśliwce nie latają od prawie 9 miesięcy przekłada się to na fatalne nastroje wśród pilotów. Brak lotów oznacza brak szkoleń, brak podtrzymania nawyków oraz wygaśnięcie uprawnień – powiedział portalowi Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych. Dodał, że problem z utratą uprawnień dotyczy samolotów, które zostały uziemione na dłużej niż pół roku. Jak podkreślono sześć miesięcy to maksymalny okres, kiedy pilot ma ważne uprawnienia bez aktywnego latania.

W materiale Onetu przytoczono także opinię wojskowych na temat niejasnej sytuacji z myśliwcami. Jak zaznacza jeden z nich anonimowo sytuacja jest wręcz patowa. Portal zwrócił się też z zapytaniem do Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. „W chwili obecnej wszyscy piloci z baz lotniczych w Mińsku Mazowieckim i Malborku posiadają uprawnienia do lotów na samolotach MiG-29” – odpisał płk Marek Pawlak.

Portal zastanawia się czy jest to spowodowane niewiedzą czy celowym zamiataniem problemu pod dywan. Jak podaje publikacja po skonkretyzowaniu pytania na temat aktualnych uprawnień pilotów do latania na MiG-29 przyznano, że wygasły.

Latają na symulatorach

Wszystko potwierdza w rozmowie z Onetem płk pil. Krzysztof Stobiecki, dowódca 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Wojskowy podkreśla, że nie ma na świecie takiego precedensu, żeby piloci uziemionych przez długi czas samolotów zachowywali swoje uprawnienia. Dodał, że do potrzymania nawyków w takim wypadu wykorzystuje się symulator. Według informacji posiadanych przez Onet piloci latają również na innych maszynach, np. Iskrach lub Orlikach, a czasami F-16.

Co można zrobić? Zdaniem generała Drewniaka są dwa rozwiązania problemu. Polski instruktor może wykonać lot szkoleniowy bez licencji i nadać uprawnienia innemu pilotowi lub można podpisać kontrakt z instruktorem z zagranicy – powiedział generał Onetowi, dodając, że wątpi, żeby stało się to wcześniej niż na wiosnę.

Kolejnym problemem, który dotyczy rosyjskich myśliwców jest, jak pisze Onet, zużycie techniczne. Maszyny wymagają serwisowania oraz wymiany niektórych części. Są bardzo wyeksploatowane, co potwierdzają słowa pilotów, którzy skomentowali portalowi stan techniczny myśliwców. Wymieniono między innymi problemy z silnikiem oraz układem paliwowym.

Czy myśliwce MiG-29 wrócą do służby?

Po serii katastrof rosyjskich myśliwców w Polsce zaczęto mówić o wymianie postradzieckiego sprzętu lotniczego.

Mniej więcej w tym samym czasie minister obrony Mariusz Błaszczak ujawnił, że jednym z priorytetów planu modernizacji technicznej Polskich Sił Zbrojnych w ramach programu „Harpia” jest pozyskanie 32 myśliwców piątej generacji. Na początku kwietnia tego roku poinformowano, że Polska zamierza kupić amerykańskie myśliwce F-35.

Czy MiGi wrócą do służby? Siłom Powietrznym zależy na wznowieniu lotów na tych maszynach, jednak zasadniczą kwestią jest zapewnienie bezpieczeństwa (…) Punktem wyjścia do dalszych kroków jest określenie możliwości bezpiecznej eksploatacji floty – pisze Dziennik Gazeta Prawna (DGP), powołując się na urzędników z centrum operacyjnego MON. Jednak najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest całkowite wycofanie tego typu sprzętu z eksploatacji, dodaje gazeta.

Wymiana przestarzałego sprzętu zdaniem ministra Błaszczaka jest rzeczą oczywistą. Służące obecnie w polskiej armii Su-22 i MiGi-29 według specjalistów MON nie tylko nie spełniają wymogów współczesnego pola walki, ale również bezpieczeństwa.

„Jesteśmy zdeterminowani, aby zastąpić postsowieckie samoloty Su-22 i MiG-29, które mówiąc wprost, mają niewielką przydatność na dzisiejszym polu walki i które podczas ćwiczeń w ciągu ostatnich lat ulegały awariom, które nie mają wartości bojowej, są wysłużone” – podkreślił Błaszczak.

Zobacz również:

Chcieli się „obłowić” na częściach zapasowych do MiG-29
Katastrofa myśliwca MiG-29 na Słowacji
Ekstremalne zniżenie MiG-29 (wideo)
F-35 nie spisały się w teście
Polska zmodernizuje MiG-29 na Ukrainie?
Tagi:
F-35, Mariusz Błaszczak, MiG-29, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz